2019 w książkach

Kontynuujemy podsumowanie 2019, tym razem skupiając się na książkach. Co czytałem? Co warto polecić? Czego się wystrzegać?

Skończyłem w tym roku 82 tomy (zupełnie przypadkiem, dokładnie tyle samo co rok temu). Wliczam w to kilkanaście tomów porzuconych (po minimum 1/5, kilkadziesiąt przejrzanych i porzuconych się tu nie mieści) i/lub częściowo przeczytanych, a częściowo przeskanowanych. (Przy konkretnych tomach zaznaczam te sytuacje, czasem też wskazując czemu.)

1. Służące do wszystkiego, Joanna Kuciel-Fredryszak – świetny temat, fascynujące dane, słabe wykonanie. Gdyby ta książka została napisana jak Evicted, z odrobiną narracyjnego sznytu, byłaby absolutnym arcydziełem i niesamowitym hitem. Tak – była fascynująca, ale przebrnięcie przez nią było wyzwaniem. Mimo wszystko, odkrycie, że służba – i to na poziomie w zasadzie niewolnictwa – funkcjonowała w Polsce aż do końca II Wojny Światowej, było dla mnie szokujące. Takie obrazy kojarzą się z XIX wiekiem, a nie z połową XX…


2. Delusions of Gender, Cordelia Fine – dostała oddzielną recenzję. Absolutne cudo.


3. Factfulness, Hans Rosling – doceniam skupienie na pozytywach i odkrywaniu w jakich miejscach świat ma się lepiej niż myśleliśmy, jako metodę na łatwiejsze przełknięcie sceptycyzmu w myśleniu. Jednocześnie… Cóż, książka jest zdecydowanie zbyt pozytywna i optymistyczna jak na stan w jakim jest świat.


4. Disco polo, wiedźmin i gry w kulki, Maciej Frączyk – miał być powrót do lat 90-tych i w ogóle… A wyszło bardzo słabo.


5. Konan Destylator (porzucone), Andrzej Pilipiuk – po latach spróbowałem powrócić do Pilipiuka… Bogowie jaki to był błąd.


6. Szczury Wrocławia. Chaos, Robert J. Szmidt – Szmidta całkiem lubiłem za Apokalipsę wg. Pana Jana. Za to ta książka… O bogowie co za szajs. Aczkolwiek uświadomiła mnie co do nowego modelu biznesowego w pisaniu. Jeśli piszesz w niszowej branży, jak postapokalipsa, uderzasz do grupy fanów (np. larpowców postapo) i oferujesz umieszczenie ich postaci w książce. Dzięki temu każdy kupuje książkę dla siebie i kilka dla rodziny by się pochwalić. Przy nakładach fantastyki/SF w Polsce wychodzi to całkiem opłacalnie.


7. F*** you very much, Danny Wallace – Danny Wallace mnie zaskoczył i to bardzo pozytywnie. Tzn. zawsze lubiłem jego książki (no, poza powieściami), były zabawne i ciekawe, a jego styl jest po prostu przeuroczy. Ale tym razem nie dość, że wziął na warsztat temat bardziej reportersko (nieuprzejmość i jej konsekwencje) to jeszcze wskazał mi wiele badań w temacie, o których nie wiedziałem i które wzbogaciły mój warsztat np. w zakresie pracy ze statusem.


8. Biology of Desire, Marc Lewis – bardzo ciekawa dyskusja na temat natury uzależnień, odrzucająca obydwa popularne dotychczas modele (siły woli i chorobowy) na rzecz modelu uczenia się. Bardzo sensownie przedstawione, choć zbyt rozwlekłe na przykładach konkretnych. Będę kiedyś chciał zrobić wpis w oparciu o ten materiał.


9. Ganbare. Warsztaty umierania, Katarzyna Boni – czytałem dużo o Japonii, ciekawe było przeczytanie o niej z innej perspektywy. Jest tu nieco niefajnych motywów anty-atomowych, ale generalnie książka bardzo ciekawa.


10. Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet, Karolina Bednarz – jeszcze inne na spojrzenie na Japonię… Bardzo niestety ciężkie, pokazujące mroczne strony tego kraju, skrajny seksizm, ale też rasizm, klasizm czy ableizm. Gdy czyta się o przymusowych leprozoriach utrzymywanych do 1995 roku (mimo wynalezienia leku na trąd w latach 40-tych ubiegłego wieku!) włosy jeżą się na głowie. Jednocześnie piękna demonstracja tego, jak wiele rasizmu itp. wynika po prostu z ignorancji i magicznych wręcz wyobrażeń „czystości”.


11. River of conciousness, Oliver Sacks – pośmiertnie wydany zbiór esejów wspaniałego neurologa. Miły powrót do jego stylu.


12. Twój Drugi mózg, Emeran Mayer – blog.krolartur.com/recenzja-twoj-drugi-mozg/, nie każcie mi do niego wracać!


13. Digital Minimalism, Cal Newport – Newport powraca z jeszcze bardziej minimalistycznym podejściem… Cóż, po jego poprzednich książkach typu Deep Work, ta była dla mnie pewnym rozczarowaniem. Kilka rzeczy z niej wziąłem, ale czytało się jak rozlany post blogowy.


14. The first 20 hours, Josh Kaufman – autor postuluje, że przy rozwoju dowolnej umiejętności pierwszych 20 godzin realnego wysiłku jest kluczowe i da Ci bardzo sensowne podstawy do jej realizowania, więc jeśli chcesz po prostu robić coś, nie będąc w tym ekspertem, zainwestuj w to uczciwie tyle czasu. Koncepcja spoko, uzasadnienie spoko, tylko potem 80% książki to powtarzalne studia przypadku. Można było się ograniczyć do pierwszych 20%.


15. A mind of it’s own, Cordelia Fine – długo myślałem, że o błędach poznawczych nic nowego nie mogę się nauczyć z popularnych książek. Po prostu wszyscy obracali się w tym samym zakresie badań i powtarzali po raz trzydziesty te same eksperymenty. A potem trafiłem na drugą w tym roku książkę Cordeli Fine. I okazało się, że da się w tym zakresie cytować nowe, ciekawe badania i nowe, nieoczekiwane wnioski! Że jest tu sporo fajnych rzeczy! Na całą książkę może 1/10 badań to „golden oldies”, 1/10 jako tako kojarzyłem, a cała reszta była czymś nowym i ciekawym. Strasznie fajne na coś takiego trafić :)


16. Zima, Michał Ochnik – autor mistycyzmu popkulturowego, krytyk innych powieści, wychodzi z własną. Jak wypada? Cóż, prawdę mówiąc całkiem nieźle :) Bardzo sprawne dialogi, nieco szwankuje rozwiązanie fabuły, ale ogólnie jest naprawdę spoko.


17. How to, Randall Munroe – przezabawna książka dla nerdów rozkminiających absurdalne problemy… Czyli dla mnie idealna :)


18. Good reasons for bad feelings (częściowo przeleciana), Randalph Nesserecenzja tutaj. Bardzo meh.


19. The Ego Tunnel, Thomas Metzinger – książka o tyle sympatyczna, że o ile z wieloma rzeczami się nie zgadzam, to jest to na poziomie „ok, te i te badania interpretujemy z autorem inaczej”, a nie „ej, to bzdura!”. Pod tym kątem była ciekawa jako „gumowa kaczuszka” do poodbijania myśli. Ale zęby ostrze sobie na (dużo cięższą i powoli przegryzaną) Being No One tego samego autora.


20. Testosterone Rex, Cordelia Fine – wybitna Cordelia Fine powraca po raz trzeci ( i na razie ostatni, bo to jej ostatnia wydana książka).


21. The Unhabittable Earth, David Wallace-Wells – bardzo przybijająca, a i tak prawdopodobnie drastycznie zbyt optymistyczna książka. Jedno z dużych źródeł do tego artykułu.


22. Naciągnięte, Elżbieta Turlej – do przeczytania książki skusił mnie wywiad dotyczący tytułowej kwestii, niestety cała książka jest po prostu rozlana i bez sensownej myśli przewodniej…


23. Hand to mouth, Linda Tirado – dość sprawnie napisana książka o problemach prekariatu i pułapce w jakiej tkwi. Must-read dla wolnorynkowców i ludzi od „dawania wędki, nie ryby”.


24. Invisible Women, Caroline Coriado-Perez – świetna książka, recenzja tutaj.


25. Kod Kapitalizmu (porzucony), Marcin Napiórkowski – bardzo lubię blog Napiórkowskiego. Niestety, jego książki są napisane po prostu dużo słabiej, bez tej swady, sucho i męcząco. Nie dotrwałem do końca.


26. Porozumienie bez przemocy (przeleciane), Marshall Rosenberg – mocno rozwodniona terapia poznawcza. Meh.


27. The Happy Brain, Dean Burnett – ta książka nie jest głupia, ale uczy jak nie pisać o neurologii. Jej efekt boomerangowy (utrwalanie bzdur) będzie niestety potężny. Daje nieco fajnych rzeczy, ale za ogromną cenę.


28. Everyday Sexism, Laura Bates – bardzo, bardzo ciężka i mroczna książka. Tak ciężka, że pod koniec wkrada się wręcz pewna znieczulica na rzeczy, które normalnie by oburzały. Jednocześnie książka bardzo, bardzo godna polecenia, zwłaszcza dla tych, którzy twierdzą, że feminizm jest już nie potrzebny, bo seksizmu już nie ma.


29. Champions of Illusion, Stephen Macknik, Susana Martinez-Conde – sympatyczny przegląd złudzeń optycznych


30. Why we sleep, Matthew Walker – świetna książka podsumowująca badania na temat snu. Duża część tego artykułu jest nią inspirowana.


31. Magical Bears in the Context of Contemporary Political Theory, Jenna K. Moran – Jenna pisze niesamowicie onirycznie i natchnienie. Momentami czyta się to ciężko, momentami zbiera szczękę z podłogi. Tych drugich momentów jest więcej. Podłoga rozważa wytoczenie mi procesu.


32. Chain Saw Confidential, Gunnar Hansen – książka na temat zaplecza powstawania „Teksańskiej Masakry Piłą Mechaniczną”, przez aktora grającego ikonicznego Letherface’a. Strasznie ciekawe informacje z zaplecza, no i niesamowite, że oni to faktycznie przeżyli. (Tak dosłownie… Potrafili np. jako robić scenę z niemodyfikowaną, niezabezpieczoną mechaniczną „wżynającą się w nogę” w ten sposób, że przywiązali aktorowi kawałek metalowej blachy do nogi, na nią kawał mięcha i sztucznej krwi… Wszystko w nocy i aktor miał to zrobić samemu jednocześnie przewracając się… Fakt, że nie urżnął sobie nogi jest absolutnym cudem…)


33. Mężczyzna bez winy i wstydu, Krystyna Romanowska i Wojciech Kruczyński – recenzja tego szajsu tutaj.


34. On being certain, Robert Burton – bardzo rozlana, z pewnymi rzeczami się nie zgadzam, ale nawet wtedy są sensownie uargumentowane. Wychodzi z ciekawej koncepcji „poczucia pewności samego w sobie”, ale zamiast ją rozwinąć gubi się w słabo powiązanych detalach.


35. Sex Story (w zasadzie Graphic Novel), Philippe Brenot, Laetitia Coryn – rozważałem czy umieścić to w przeglądzie popkultury czy tutaj, ale biorąc pod uwagę ilość tekstu i rodzaj treści, raczej mi to mimo wszystko pasuje pod książkę niż pod graphic novel. Historia seksu i seksualności przez wieki. Powiela nieco mitów (zwłaszcza z okresów prehistorycznych), ale i tak ma wiele fajnych smaczków.


36. Good Omens (porzucony w połowie), Terry Pratchett i Neil Gaiman – w związku z adaptacją Amazona chciałem sobie przypomnieć oryginał, ale muszę przyznać, że nieco średnio przetrwał próbę czasu, więc dotarłem tylko do połowy. Potem już oglądałem ;)


37. BuntowniczkiCharlotte Gordon – podwójna biografia Mary Wollstonecraft i jej córki, Mary Shelley. Wollstonecraft strasznie po tej lekturze podziwiam, Shelley przyznam dużo mniej… I absolutnie gardzę arystokratami typu Byrona czy Percy Shelly’ego…


38. Why I’m No Longer Talking to White People About Race (ostatnie 1/3 przeleciane), Reni Eddo-Lodge – książka zaczyna się ciekawie i wskazuje na wiele interesujących problemów, niestety potem strasznie się rozmywa i rozwleka, dlatego końcówkę wręcz przeskanowałem.


39. Three Parts Dead, Max Gladstone – miałem zaplanowany dłuższy urlop. Przypadkiem przed urlopem gdzieś ktoś wspomniał o książce fantasy, która była alegorią dla krachu finansowego z 2008. Nie była droga na ibooks, więc stwierdziłem, że mogę kupić jako czytadło do podróży… W ten przypadkowy sposób odkryłem przecudownego autora, jakim jest Gladstone. Ta książka jest idealna. Cudownie satysfakcjonujący finał (poziom sagi o Felixie Castorze), doskonałe dialogi i opisy, ciekawe postacie, idealnie spójna i sensowna fabuła… Absolutna perełka.


40. The Knowledge Illusion, Philip Fernbach, Steven Sloman – bardzo sympatyczny tomik na temat działania naszego mózgu


41. Wordslut, Amanda Montell – trudnawa, ale ciekawa lektura na temat ewolucji języka i tego jak język sprzyja szowinizmowi



Przerwa na reklamę ;)


Chcesz popracować nad swoją pewnością siebie? Kurs autocoachingowy VOD Pewność Siebie w Praktyce zapewni Ci materiał do efektywnej pracy nad sobą w tym zakresie. 33 lekcje wideo o łącznej długości ponad 250 minut. 100% konkretnych, gotowych do zastosowania narzędzi.


Wracamy do artykułu :)



42. O sztuce wystąpień publicznych, Maciej Orłośrecenzja tutaj.


43. Jeden dzień w starożytnym Rzymie, Alberto Angela – jako miłośnik historii szczególnie cenie takie okazje by wejść w codzienne życie ludzi sprzed wieków. Ten tom robi pod tym kątem niezłą – choć nie świetną – robotę.


44. Two Dragons Rise, Max Gladstone – drugi Gladstone, napisany nieco słabiej niż pierwszy, ale za to z ultraciekawą perspektywą i naprawdę skłaniający do namysłu.


45. Daring women of history: Amelia EarhartMike Roussel – życie bardzo ciekawej kobiety, niestety dość średnio napisane


46. Macho, instrukcja obsługi, Andrzej Gryżewski i Artur Górski – o ile Sztuka Obsługi Penisa Gryżewskiego była świetna, a jego książka z Miller (poniżej) też była niezła, o tyle ta wypada najsłabiej, zwłaszcza gdy autor i prowadzący z nim wywiad dziennikarz zaczynają fantazjować „jak to jest u możnych i bogatych”.


47. Na marne, Marta Spała  – miks reportaży na temat marnotrawstwa. Niektóre świetne, niektóre wciśnięte mocno na siłę i powiązane z tematem bardzo, bardzo słabo. Ogólnie i tak warto przeczytać, ale z gotowością do ‚przewijania’ pewnych wątków.


48. Inteligencja (przeleciane), Richard Nesbitt – znajomy mocno mnie napastował o tą książkę jako argument za jednym jego stanowiskiem. Co ciekawe po przeczytaniu uważam, że raczej je podważa, niż wzmacnia. Jest spoko, ale nieco przegadane.


49. Utopia dla realistów, Rutger Bergman – wszystko to już gdzieś było, wszytko to znane, ale może i o to chodzi, jako dobra książka wprowadzająca do współczesnej ekonomicznej myśli lewicowej?


50. Mata Hari, Mary W. Craig – historia kobiety, która może i zawładnęła wyobraźnią ówczesnego świata, ale dla mnie na zawsze pozostanie symbolem pytania: „jak można być tak absurdalnie nieroztropnym?”


51. L5K podstawka – podręcznik do RPG w który grałem, nie liczcie na specjalne rozwinięcie ;)


52. L5K Droga jednorożca -podręcznik do RPG w który grałem, nie liczcie na specjalne rozwinięcie ;)


53. PokazuchaStasia Budzisz – mocno poruszający reportaż o Gruzji, zwłaszcza o jej seksistowskim, „dulskim” aspekcie


54. Dreamland (porzucone), Sam Quinones – tematyka ciekawa (epidemia opiatowa), ale między rozwlekłym stylem i pewną znajomością tematu z innych źródeł, nie utrzymała mojej uwagi


55. Zwinnologia (porzucone), Jarosław Rubin, Wiesław Grabowski, Marek Naumiuk – książka przy której uświadomiłem sobie, że nie znam w zasadzie mocno konkretnych książek biznesowych, wszystkie są rozlane i mało treściwe


56. Mama’s last hug, Frans deWaal – wybitna książka wybitnego autora, świetna rozprawa o zwierzęcych emocjach


57. Brain fuel (porzucone), Joseph A. Schwarcz – Schwarcz pisze sporo książek debunkujących popularne mity, ale w pewnym momencie robi się to już po prostu powtarzalne i męczące. Są inne, ciekawsze tomy.


58. The vagina bible (pół przeleciane, pół przeczytane, w zależności od szczegółowej tematyki), Jen Gunter  – świetna książka, bardzo konkretna, cudowny cięty, sceptyczny język. Jest, jak tytuł wskazuje bardzo encyklopedyczna i wszechstronna. Pewne kwestie skanowałem, bo mimo bycia nerdem i sięgania po info z bardzo różnych obszarów, jednak trudno mi było się zaangażować w niektóre tematy – postmenopauzalna higiena narządów rodnych jest ważnym tematem, ale jednak niekoniecznie dla mnie. Doceniam za specjalny rozdział debunkujący szurstrwa. „It’s a vagina, not a fruit!” zostanie ze mną na zawsze.


59. Mądrość psychopatów (pół przeleciane), Kevin Duttonrecenzja tutaj.


60. The psychopath inside, James Fallonrecenzja tutaj.


61. Full Fathom Five, Max Gladstone – najsłabsza z trzech powieści Gladstone’a jaką czytałem w tym roku… Co i tak czyni ją świetną, po prostu nie wybitną.


62. Wakacje w Trzeciej Rzeszy, Julia Boyd – jak wyglądała trzecia rzesza oczyma turystów, dyplomatów i zagranicznych studentach, w latach tuż przed wybuchem wojny? Bardzo ciekawa i odmienna perspektywa.


63. Komu bije Big Ben? Milena Rachid Chehab – zbiór bardzo ciekawych reportaży na temat Wielkiej Brytanii. Duży zakres tematów – od ruchów o niepodległość Walii po życie arystokratów na prowincji.


64. O kobiecie pracującej, Kamil Fejfer–  recenzja tutaj.


65. Homo nie całkiem sapiens (przeleciane), Marcin Rotkiewicz i Bogdan Wojciszke – wywiad-rzeka z Wojciszke, który ewidentnie zasługuje na to, by wysłać go już na emeryturę na działkę, bo tu niestety twierdzi liczne bzdury. Niestety, zupełnie nie weryfikowane przez – normalnie dość sceptycznego – Rotkiewicza, który zawiódł mnie podwójnie. (Próbowałem się z nim skontaktować w świetle szkodliwych, seksistowskich twierdzeń w książce, łącznie z podaniem stosownej literatury, co zostało zbyte przez „uważam odwrotnie”.)


66. Turbopatriotyzm, Marcin Napiórkowski – po tym jak marudziłem na swoim wallu na różnicę między świetnym blogiem Napiórkowskiego, a jego książkami, autor zaproponował mi ten tom, pisany bardziej jak blog. Faktycznie, jest wyraźnie lepiej. Wciąż blog pisany jest z większą werwą i lepiej, ale Turbopatriotyzm czyta się całkiem miło i daje sporo fajnych perspektyw.


67. Gad. Spowiedź klawisza, Paweł Kapusta – niezły reportaż o polskim więziennictwie.


68. Dzieci Aspergera, Edith Scheffer – to ciekawa książka o nazistowskich zbrodniach wobec dzieci w Austrii. Tylko zupełnie niepotrzebnie jest wiązana z Aspergerem, który jest w niej ewidentnie postacią drugoplanową. Obrzydzaną na siłę (w momencie gdy suche fakty same zrobiłyby to dużo lepiej), podobnie jak wiele innych postaci, którym zarzuca się, że nie były absolutnie kryształowe w momencie, gdy często podejmowały najlepsze z dostępnych złych decyzji.


69. The deep history of ourselves, Joseph Ledoux – do połowy, gdy opisuje ciągłość ewolucyjną od pierwszych istot żywych aż do pierwszych ssaków, jest to wzorcowa książka, piękna demonstracja biologicznej ciągłości i bardzo dobrze napisane. A potem, przy całej wcześniejszej ciągłości, autor nagle skacze do naczelnych, potem do człowieka i wchodzi w zupełnie nieuzasadniony i odleciany humanocentryzm oraz nieporadne próby polemiki z Fransem deWaalem… Które przegrywa walkowerem. Pół książki super. Pół to tragedia.


70. Wielcy zdrajcy. Od Piastów do PRL, Sławomir Koper – nie jest to zła książka. Sporo się z niej dowiedziałem. Ale coś w tym jak jest napisane nie działa ewidentnie i nie chodzi tu o samo uprzedzenie antykomunistyczne autora. To dałoby się strawić. Chodzi raczej o dobór informacji.


71. Jack O’Lantern Girl, Jenna K. Moran –  kolejny oniryczny zbiorek Moran. Podłoga wynajęła najmimordę ofensywną.


72. Małpa w każdym z nas, Frans deWaal – nieco starszy deWaal, przez co nie ma tu aż tak wiele nowych treści, a jest nieco, cóż, dość staroświeckich poglądów. I tak cenny, bo deWaal, ale nowsze wypadają tu dużo lepiej.


73. Niedziela, która zdarzyła się w środę, Mariusz Szczygieł – zbiór reportaży przypominający jak trudna bywała nieraz transformacja


74. Rozwód po polsku, Iza Komendołowicz – jako człowiek sam zaliczający rozwód byłem ciekawy jak to typowo u nas w kraju wygląda. Generalnie dużo gorzej niż u mnie, więc nie będę narzekać ;) Ciekawa książka, trudno mi ją nawet nazwać reportażem, bo to bardziej zestawione wypowiedzi z szeregu wywiadów.


75. Without Conscience, Robert Hare – bycie prekursorem w jakiejś dziedzinie bywa o tyle problematyczne, że książka, która kiedyś była wielkim „wow” po 40 latach okazuje się być tą bazą o której wszyscy wiedzą. Tak, w dużej mierze, jest z Without Conscience, choć są tu pewne wyjątki, dla których warto książkę przeczytać.


76. Fantazmat wielkiej LechiiArtur Wójcik – świetny temat, bardzo bardzo suche wykonanie, sabotujące niestety dobre obalenie odlotów turbolechitów.


77. Być parą i nie zwariowaćKatarzyna Miller, Andrzej Gryżewski – ciekawa (oprócz jednego krótkiego odlotu w ezo) rozmowa dwóch terapeutów związkowych. Sympatyczna lektura.


78. Revolting prostitutes, Juno Mac, Molly Easo Smith – cenny tom, który zmienił mocno moje poglądy na niektóre kwestie. Jedno z dużych źródeł do tego artykułu.


79. Snakes in SuitsRobert Hare i Paul Babiak – ostatni tom z mojego researchu w zakresie psychopatii. Ciekawy, nieźle napisany, choć nieco zbyt rozlany.


80. W czym grzyby są lepsze od Ciebie? Marta Wrzosek i Karolina Głowacka – powiedzmy sobie szczerze, jest absolutnie tylko jeden powód dla którego kupiłem tą książkę. Otóż bezczelnie twierdzą, że grzyby są ode mnie lepsze w ukrywaniu zwłok. Niedoczekanie! Miałem aż przyjacielską sprzeczkę o to z  jej wydawcą! (Całkiem poważnie, była taka pięknie absurdystyczna wymiana zdań na ich FP, szanuję :) ) A nieco poważniej – książka jest bardzo dobra i fajnie wprowadza w świat, który nie jest specjalnie znany szerszej publiczności. Dla nerda takiego jak ja – perełka. Plus, okazała się tak dobra, że drugi egzemplarz sprezentowałem komuś na święta.


81. Jak zostałem prezesem, Robert Górski – o ile KMN w tym roku mnie rozczarował, podobnie jak przedstawienie teatralne Ucho Prezesa, o tyle tą książkę o kulisach powstawania serialu (i później przedstawienia) była całkiem ciekawym kawałkiem do pociągu.


82. Diabeł i tablica czekolady, Paweł Reszka – ostatnia książka tego roku to zbiór reportaży, głównie z wczesnych 2000-nych lat, z rejonu Lubelskiego… Porażająca miejscami historia drogi cywilizacyjnej, którą wciąż momentami musimy pokonać. Szczególnie zapadły mi w pamięć oburzone głosy osób starszych wobec rodziców, którzy zgodzili się na pobranie organów syna – jak to, gdy przyjdzie wskrzeszenie to wtedy taki syn bez nerki zostanie wskrzeszony?


No dobrze, książek sporo. Pewnie nie zrobisz w przyszłym roku 80 i chcesz kilka do polecenia tak zdecydowanie? Cóż, jeśli mam już polecać najlepsze, to…


Top 10

1. Testosterone Rex, Cordelia Fine – musiałem gdzieś przyciąć listę, gdyby nie to, na 11 miejscu byłaby trzecia Cordelia Fine. Ale za to na pierwsze trafia ta. Cenna tak psychologicznie, jak i równościowo.

2. Why we sleep, Matthew Walker – książka z danymi, które przekonały mnie do mocnej korekty stylu życia.

3. Three Parts Dead, Max Gladstone – przypomniała mi czemu fantasy może być fajnym gatunkiem.

4. Invisible WomenCaroline Criado-Perez – niesamowite omówienie tego, jak wiele nie wiemy na własne życzenie i w wyniku własnych uprzedzeń.

5. Mama’s last hug, Frans deWaal – autor po raz kolejny uczy o bliskiej relacji między ludźmi i zwierzętami, o ciągłości jaka tu funkcjonuje

6. A mind of it’s own, Cordelia Fine – błędy poznawcze, w nowym ujęciu, kreatywnie, zabawnie, błyskotliwie. Tak proszę!

7. F*** you very much, Danny Wallace – lekki klimat Wallace’a, ale i ciekawe wglądy

8. The psychopath inside, James Fallon – za najlepszy opis tego jak należy myśleć o mózgu i uwarunkowaniach genetycznych, strawny i dla laika i dla eksperta.

9. Biology of Desire, Marc Lewis – za ukazanie innej perspektywy na uzależnienia i zintegrowanie ich z tym jak działa mózg

10. The Unhabittable Earth, David Wallace-Wells – bo mamy przerąbane, ale przynajmniej dobrze wiedzieć precyzyjnie jak bardzo…


Tyle na 2019… W 2020 skończyłem już 5, więc lista będzie pewnie podobna na koniec roku ;)



Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis