Piramida Nauki oblewa egzamin!

Zapewne spotkałeś się kiedyś z Piramidą Uczenia…

 

Czasem przedstawianą również w odwrotnym kierunku.

 

Piramida ta rzekomo przedstawia wzrost skuteczności zapamiętywania, w zależności od sposobu przekazywania wiedzy. Tzn. zapamiętujemy 5% z wykładu, 20% z prezentacji audiowizualnej (czy ktoś wie, czym różni się prezentacja audiowizualna od wykładu, tak btw?), ale aż 90% tego czego uczymy innych (w niektórych wersjach  -co sami robimy).

Ta piramidka to niewątpliwie fajny, atrakcyjny mem – zakaźna idea, którą łatwo pochwycić i puścić dalej w świat.

Problem w tym,  że to po prostu mit. Jeden z tych mitów, które są powtarzane od tak dawna, że kolejne źródła zaczynają cytować siebie nawzajem. Autor X podaje piramidkę w oparciu o autora Y, który podaje ją w oparciu o autora Z, który zobaczył ją w… starej publikacji autora X.

Przyglądając się piramidce można zresztą dostrzec znaki sugerujące, że to fikcja. Na początek – idealnie zaokrąglone poziomy procentowe zapamiętywania. W naturze rzadko kiedy trafiamy na gładkie procenty w ogóle, a jeszcze tak idealnie gładkie dla każdego aspektu uczenia się?

Piramidka nie definiuje też tego, co to znaczy „zapamiętywać”. Czy chodzi o pamiętanie po chwili? Po miesiącu? Po roku? Zresztą, jak ktoś ma w ogóle uczyć innych czegoś, czego nie pamięta?

Pierwotnym autorem tego wykresu był Edgar Dale, badacz pamięci wzrokowej, jednak jego piramidka nie miała procentów i nie odnosiła się do zapamiętywania! Dale po prostu zebrał różne sposoby uczenia się i uszeregował je od poziomu największej do najmniejszej abstrakcyjności.

Skąd więc wzięły się tu te procenty zapamiętywania? Odpowiada za to wojskowy trener John Phillips, który wypisał je w oparciu o swoje własne, subiektywne oceny. Lub, mówiąc wprost – po prostu wyssał je z palca. Po jakimś czasie kolejni autorzy połączyli piramidkę z wyssanymi z palca procentami i viola! Mamy cudowny mit rozwojowy, który rozbija się po świecie od tego czasu.

„No dobrze,” ktoś może powiedzieć. „Liczby wyssane z palca, ale może coś w tym jest? Inaczej czemu by to tak się przyjęło?”

Piramida przyjęła się, ponieważ ludzie szukają cudownych rozwiązań, prostych sposobów na ogarnięcie skomplikowanych tematów. A edukacja jest niewątpliwie jednym z takich tematów. Dlatego też ludzie poszukują kolejnych  cudownych sposobów. Uczenie się przez sen. Cudowne techniki pamięciowe. Nauka podprogowa. Superszybkanaukajęzykawtydzienojakszybko! Czy w końcu piramidka nauki, która daje proste, zdawałoby się, rozwiazania problemu.

Niestety, złożone problemy rzadko kiedy mają proste rozwiązania. Tak jest i tutaj. Nauka to ogromny temat, a nie pojedynczy problem z pojedynczym dobrym rozwiązaniem. Liczy się bardzo wiele czynników – rodzaj materiału, poziom uczniów, poziom opanowywanego materiału, warunki nauki, oczekiwania uczniów, oraz wiele, wiele innych mogą mieć znaczenie. Dlatego badania pokazują, że piramidka po prostu nie zdaje egzaminu – KAŻDA z poruszanych w niej metod uczenia się sprawdza się w sumie równie dobrze, różnice pojawiaja się dopiero przy doborze poszczególnych materiałów do nauki. Wtedy niektóre rzeczy łatwiej jest opanować wykonując je, a inne czytając o nich (Lalley i Miller, 2007). Nikt chyba nie oczekuje, że ktoś nauczy się tenisa czytając o nim, ale już nauka szachów przez analizowanie partii mistrzów okazuje się skuteczniejsza niż przez samą grę. Edukacja jest złożonym procesem. Niestety, nie ma łatwych odpowiedzi odnośnie uczenia się.

Ale i tak nauka jest tego warta i gorąco do niej zachecam! Zwłaszcza, że jest dziś tak dostępna. Jeśli masz dostęp do internetu, możesz za darmo uczyć się na najlepszych uniwersytetach świata dzięki Coursera. Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie ta możliwość jest niesamowita i jestem szalenie wdzieczny za możliwość korzystania z niej.

Źródła do artykułu:

Lalley, J. and R. Miller (2007). “The learning pyramid: Does it point teachers in the right direction?” Education and Information Technologies 128(1): 64-79.

Metiri Group (2008). Multimodal learning through media: What the research says, Cisco Systems: 24.

http://davidtjones.wordpress.com/2009/10/11/the-learning-pyramid-true-false-hoax-or-myth/


Chcesz poznać Beyond NLP, ale nie jesteś w stanie wybrać się na kurs? Już teraz na MindStore  przedpłata na e-kurs Beyond NLP w Praktyce. Do premiery (15 czerwca 2017), promocyjna cena w przedpłacie! Pełen program Praktyka Beyond NLP w wersji e-learningowej!


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Krzysztof

    Nawet Robert Kiyosaki dał się nabrać? ;)

    • Robert Kiyosaki skacze między radami banalnymi, bzdurnymi i otwarcie szkodliwymi (np. nielegalnymi), więc to „nawet” przed nim niezbyt pasuje ;)

  • Ola

    Dzięki za polecenie portalu Coursera. Już nie mogę się doczekać kursów :) A co do tekstu – świetny i logiczny. Ciekawe, że większość ludzi jedzie podczas szkoleń na tzw. „haju” i nie zauważa takich prostych błędów :) Pozdrawiam

  • Edyta EmmE

    To oczywiste, że uogólnienia interpretacji tych badań nie można traktować 0:1-kowo. Chodzi bardziej o to co warto wzmocnić i np. dlaczego na wykładzie warto stosować dobrze dobrane prezentacje wizualne, rozrysowywać procesy, pokazywać obrazowe zależności (a nie tylko gadać). Albo jak skonstruować dobrą demonstrację, by była na tyle czytelna, żeby można było ją samodzielnie później odtworzyć (albo czy warto ją nagrać, by można ją było w ogóle odtworzyć) Te badania dla mnie są obrazem dlaczego warto dbać o wielokanałowość przekazów, a nie o wartościowanie co jest lepsze/gorsze. Kiedy ja analizuje wyniki badań to zastanawiam się zawsze na wnioskiem a nie suchymi danymi. Poza tym znasz dokładnie zmienne, warunki w jakich było przeprowadzone to badanie?

    • Prezentacje wizualne akurat rządzą się jeszcze innymi regułami, co więcej różnią się tymi regułami w zależności od publiki (przydadzą się dla laików, pod warunkiem, że faktycznie wizualne, ekspertom nie pomogą).

      Tak, znam, czytałem konkretne badania. Natomiast Ty jak rozumiem nie znasz (przynajmniej tak wynika z Twojego postu), natomiast już próbujesz badania interpretować pod kątem swoich uprzednich poglądów. Oczywiście, Twój wybór, ale byłbym dość ostrożny w takim działaniu.