Jak zastosować celowe ćwiczenie do nauki języków?

Na temat celowego ćwiczenia pisałem już na blogu wielokrotnie. Ba, moja druga książka, Talent nie Istnieje, była de facto ćwiczeniówką do tego jak stosować celowe ćwiczenie w codziennym życiu.

Co jakiś czas pytacie mnie jednak o to, jak zastosować celowe ćwiczenie konkretnie w nauce języków. O ile zastosowanie go np. w sporcie czy sztuce dla większości osób wydaje się jasne i oczywiste, o tyle w przypadku języków już tak łatwo nie jest. Dlatego postanowiłem przygotować krótki wpis o tym, jak zaadaptować celowe ćwiczenie w tym zakresie.

(Tak, krótki wpis. Tak, też się na tym blogu zdarzają :D )

Na początek przypomnijmy podstawowe kryteria celowego ćwiczenia. Potem przyjrzymy się temu, jak je zaadaptować do kwestii językowych.

1. Ludzie nie zwiększają ogólnych kompetencji, tylko kompetencje szczegółowe. Innymi słowy, nie uczysz się „języka”, uczysz się jakichś jego aspektów. Słownictwa – i to z określonego zakresu. Wypowiedzi lub pisania w określonym kontekście. Czytania danych treści. Możesz świetnie znać angielski, dostać artykuł z chemii molekularnej i zrobić wielkie WTF. Co nie powinno być zaskoczeniem, bo równie wielkie CTKJ zrobisz dostając taki artykuł po polsku.

Oczywiście, pewne kompetencje mogą mieć wspólne elementy. Znając włoski, łatwiej ci będzie ogarnąć francuski, itp. Znając formalne, biznesowe sformułowania, łatwiej ogarniesz równie formalne naukowe. Ale większość osób rozbija się na tym, że próbuje ogarnąć język, patrzy na na zbyt dużym poziomie złożoności.


2. Po izolacji umiejętności kluczowa jest możliwość pomiaru swoich wyników i uzyskiwania regularnych informacji zwrotnych co do działania. Potrzebujesz regularnie testować swoje kompetencje, by wiedzieć co już potrafisz, a czego jeszcze nie. Testy nie są ocena Ciebie. Są po prostu informacją na temat tego co potrafisz.


3. Celowy trening jest trudny, prowadzimy go na bardzo wysokim poziomie. Należy ćwiczyć na poziomie tak trudnym, by porażki doświadczać raz za razem.


4. Celowy trening wymaga skupienia.  Nie da się go odbębnić.


5. Celowy trening wymaga refleksji. Po treningu potrzebujesz czasu na analizę. Co zadziałało, a co nie? Co warto poprawić? Czego nie ma sensu?


No dobrze, co z tego wszystkiego wynika w praktyce? Jak mamy to odnieść do języka?

A) Zacznijmy od końca. Czy po nauce poświęcasz czas na refleksję? Co Ci już wychodzi, a z czym masz jeszcze problem? Jak możesz zastosować to, czego się uczysz? W jakiej sytuacji Ci się przyda? Z jaką sytuacją (np. rozmową w danym języku w określonym kontekście) już sobie raczej poradzisz, a jakie jeszcze będą dla Ciebie trudne? Jak możesz rozwinąć umiejętności by te trudne stały się łatwiejsze do ogarnięcia? Na co już nie warto poświęcać czasu?

Niewiele osób stosuje takie refleksje. Nikt nas tego nie uczył, to po pierwsze. Po drugie, wydaje się to marnowaniem czasu. Lepiej się uczyć, niż takie rzeczy rozkminiać! Ale to właśnie takie rozważania pozwalają efektywnie ukierunkować nasze działania. Bez nich ogromna ilość energii pójdzie w próżnię. Zacznij więc od dodania do planu treningowego kilku minut na refleksję po każdej lekcji.


B) Jeśli masz trenować bez uwagi, lepiej idź spać albo obejrzyj film. Serio. Znam ludzi, którzy np. chcieli się uczyć języka słuchając nagrań podczas wykonywania obowiązków domowych, licząc, że „coś zostanie”. Rozumiem intencję, rozumiem, że nie zawsze jest czas by siąść i się skupić na nauce – ale taka metoda po prostu nie działa i nie ma prawa działać, przynajmniej nie u dorosłych. Nasz mózg potrzebuje jasnej informacji by na czymś się skupić. Potrzebuje uwagi, bo jeśli trenujesz na naprawdę wysokim poziomie, to bez uwagi nic nie zdziałasz. To ogranicza ilość celowego ćwiczenia jakiej podołasz. Może nawet do ledwie kilkunastu-kilkudziesięciu minut dziennie, po ciężkim dniu w pracy. Ale jeśli chcesz stosować celowe ćwiczenie, innej opcji nie ma.


C) Zastanów się jak możesz podbić trudność tego, co robisz. Zacznij od oczywistych kwestii – będąc na krawędzi dwóch grup na różnych poziomach, zapisz się do tej o wyższym poziomie. Tak, w łatwiejszej będzie milej i łatwiej – ale trening będzie dużo mniej wydajny. Ale nie zatrzymuj się tylko na tym. Chcesz czytać w danym języku? Wybierz źródło nieco trudniejsze niż to, z którym czujesz się komfortowo. Tak, znaczenie pewnych słów będziesz musieć wyłapywać z kontekstu. Też tak robiłem, czytając tony fanfików jako nastolatek. To zmniejsza przyjemność lektury, ale przekłada się na większe wyzwania. Chcesz pisać w danym języku? Weź sobie za wzór materiały przeznaczone dla bardziej wyrafinowanej publiczności niż ichniejszy odpowiednik naszego „Faktu” i czytaj oraz staraj się pisać porównując się do takich źródeł.


D) Zadbaj o regularne informacje zwrotne. Zwykle oznacza to po prostu testy. Większość ludzi ich nie lubi, zwłaszcza jak są trudne. Miłość własna jest największą siłą we wszechświecie, więc cokolwiek co w nią uderza boli. Ale testy są niezbędne dla sprawdzenia co możesz już zostawić za sobą. Idealne będą testy, które dadzą Ci więcej, niż tylko końcowy wynik – takie, gdzie możesz sprawdzić co konkretnie Ci wyszło, a co jeszcze nie. Dopiero na tej podstawie można bowiem ustalić na czym warto się skupić.


Może zauważyłeś, że jak dotąd nie ma tu specjalnie różnicy miedzy celowym ćwiczeniem w innych obszarach, a w wypadku języka. Bo i tak w praktyce jest. Nauka języka naprawdę nie różni się od innych rodzajów uczenia się i próby rozdzielania są dość sztuczne. Największe różnice mogą się pojawić w ostatnim punkcie, ale tu zawsze będą różnice, między każdą umiejętnością – bo tu przechodzimy do konkretnych elementów, drobnych fragmentów, które potrzebujemy doszlifować.


E) Izoluj elementy umiejętności. Przyjrzyj się co składa się na to, czego chcesz się nauczyć? (Jeśli startujesz od zera, tu niestety pomocny będzie ekspert, nauczyciel, itp. samemu może być trudno.

Zastanów się nad czym chcesz pracować konkretnie i dopasuj trening do tego. Np. Philip Stanhope, dla wyrobienia odpowiedniej formy, sugerował synowi tlumaczenie fragmentów dobrze napisanej prozy na wybrany język i porównywanie ich z tym, jak przetłumaczyli ją tłumacze podawani za wzór w danym języku, wnioskowanie z tego co wyszło, a co nie i po kilku miesiącach powrót do tego samego fragmentu i próba przetłumaczenia go lepiej. (Oczywiście nie były to miesiące stracone, w tym czasie tłumaczył inne rzeczy).

Jeśli problemem są słówka – skup się na grach i ćwiczeniach opartych na słowach. Jeśli problemem jest gramatyka – na ćwiczeniach gramatycznych lub przeciwnie, na pisaniu tak, by zostać zrozumianym, choć niekoniecznie zgodnie z gramatyką. Ale gramatyka czy słowa to zwykle i tak zbyt duża porcja – trzeba zejść niżej, skupić się np. tylko na gramatyce czasów. Możesz wtedy np. napisać przykładowy, chronologicznie złożony scenariusz, opisać go tak jak potrafisz, po czym jako test poprosić kogoś lepiej obeznanego w języku by spróbował powtórzyć chronologię zgodnie z Twoim zamiarem. Jeśli się uda – masz potwierdzenie sukcesu. Jeśli nie, wiesz nad czym masz pracować. Nie są to standardowe formy nauki języka, ale też celowy trening nigdy nie będzie standardowy – zawsze będziesz tu skupiać się bardzo konkretnie na tych obszarach, które są dla Ciebie największym wyzwaniem.


I to by było na tyle, jeśli chodzi o celowe ćwiczenie w nauce języków. Raz jeszcze powtarzając – nie robimy tu nic specjalnie odmiennego od normalnego celowego ćwiczenia. Ale też nauka języków, wbrew temu co nam często wskazywano, naprawdę nie jest jakąś szczególną, wyjątkową umiejętnością. Pod spodem nie różni się od innych kompetencji. Też jest kwestia odpowiednich struktur, wykonania konkretnych kroków w określonym czasie. Jedynym wyzwaniem może być to, że tu już od początku możemy mieć dostęp do całego możliwego materiału, w odróżnieniu od np. aikido, gdzie musisz najpierw nauczyć się podstaw, zanim będziesz w stanie w ogóle próbować opanowywać zaawansowane dźwignie. Ale to po prostu kwestia odpowiedniego nauczyciela lub innej formy wstępnej selekcji materiału. Po tym kroku działamy tak jak zawsze – izolując, weryfikując, dając sobie solidne wyzwania, pracując w skupieniu i analizując dotychczasowe działania. Nie są to złożone reguły – są wręcz proste. To ich wdrożenie bywa niełatwe – no ale to już wymaga Twojego zaangażowania.



Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis