Jak skutecznie wypocząć przez Święta?

Skuteczny wypoczynek i relaks na święta. Wyłączenie skupienia na problemach, zregenerowanie się i odłączenie od całego zamieszania.

Tak, wiem to temat do którego wracam w zasadzie co roku. Cóż, trzeba! Ludzie wciąż mają z nim problem!

W tym roku jest to zresztą temat szczególnie aktualny. Ostatnio na blogu coraz więcej miejsca poświęcam kwestiom efektywnego wypoczynku, dbania o odpowiednią ilość snu i innych podobnych zabaw. (Coraz bardziej staram się też o te kwestie dbać we własnym życiu – m.in. z tego powodu okazyjne obsuwy w aktualizacji bloga. Koniec końców gdy mam do wyboru zjebany skończyć artykuł, lub odpocząć i się zregenerować, coraz częściej wybieram tą drugą opcję.) Warto więc odnieść się do kwestii przerwy świątecznej, tego jak można teraz odpocząć i co warto w tym zakresie zrobić.

1. Zadbaj o sen

Nie potrafię wystarczająco podkreślić jak ważny jest dla nas sen. To coś absolutnie kluczowego. To jednocześnie coś, co masowo i uporczywie „zlewamy”. W imię kultu wydajności dążymy do tego, by jak najbardziej go ograniczyć i zredukować… po drodze, paradoksalnie, niszcząc właśnie tę wydajność, na której nam rzekomo zależało.

Większość ludzi w naszym społeczeństwie ma dług snu. I to potężny. Weekend nie wystarczy by go spłacić. Prawdę mówiąc, nie wystarczą też święta i okres po nich. Ale mogą być początkiem. Czymś, co sprawi, że dług ten nie będzie aż tak dławiący. A to kluczowe, bo im większy ten dług, tym trudniej się zabrać za jego spłacanie. Im bardziej jesteśmy wyczerpani, tym trudniej skupić się na tyle, by stwierdzić „dość, czas iść spać”. Zamiast tego siedzimy gapiąc się na Netflix, youtube czy inny czasozabijacz. Coś, co nas ani nie regeneruje, ani nie męczy, po prostu utrzymuje w bezsensownym stuporze. W marnowaniu czasu, który można by poświęcić właśnie na sen i regenerację.

Jeśli przynajmniej przez święta i okolice zadbasz o dłuższy sen, masz spore szanse na nieco lepsze decyzje w tym zakresie także później. To jak pozbycie się tej chwilówki, która zżerała wszystkie Twoje pieniądze i uniemożliwiała choćby myślenie o spłacie innych zobowiązań. Dlatego zdecydowanie warto już teraz zdecydować, by uczynić ze snu jeden z najważniejszych – a najlepiej najważniejszy – priorytet tych świąt…


2. Olej zobowiązania


Powiedzmy sobie szczerze, święta w naszej kulturze kojarzą się ludziom często ze zobowiązaniami. Trzeba odwiedzić rodzinę. Trzeba wyczyścić mieszkanie, tak by było reprezentatywne. Trzeba iść na pasterkę. Trzeba ugotować odpowiednio wiele potraw, nawet jeśli połowę się wyrzuci. Trzeba, trzeba i po trzykroć trzeba…

W efekcie okres przerwy i odpoczynku od pracy zmienia nam się często po prostu w inną pracę. Niejednokrotnie bardziej wyczerpującą i frustrującą niż ta, od której mieliśmy rzekomo odpocząć.

Dlatego podstawową kwestią, którą trzeba zrobić jest prosta weryfikacja – które z tych wszystkich zobowiązań my sami uważamy za faktycznie istotne? Które chcemy, a które tylko uważamy, że powinniśmy?


Jeśli gotowanie sprawia Ci przyjemność, przygotowanie dodatkowych potraw na wigilie może być czymś fajnym. Jeśli jednak czujesz głównie presję by zdążyć lub by wszystko było ok – olej to! Są ważniejsze rzeczy.

Jeśli faktycznie chcesz się spotkać z rodziną i zobaczyć co u nich, spędzić z nimi czas, zrób to! Ale jeśli tak naprawdę wcale Cię do tego nie ciągnie, może lepiej będzie spędzić ten czas z przyjaciółmi czy nawet samemu? Może gdzieś pojechać? Jasne, ktoś może być zawiedziony. Ale czemu zawsze musisz to być Ty? Może czasem warto zadbać o siebie?


Nie chodzi o to, by wszystko rzucić dla rzucenia tego. Chodzi o to by zadbać o siebie tam, gdzie łatwo możesz usprawnić swoje życie. Chodzi o to by nie przymuszać się, tylko pozwolić sobie na odpoczynek.


3. Zarezerwuj czas dla siebie


Nawet jeśli zaangażujesz się w te wszystkie rzeczy, zadbaj o jakiś czas dla siebie. Daj sobie ten prezent. Prezent w postaci czasu, który spędzisz tak jak chcesz. Może się przejdziesz? Poczytasz? Obejrzysz coś? Wszamasz największą pizzę jaką zdołasz dorwać? (Tak, w święta też bywa to możliwe… Na pohybel karpiom!)

Kluczem jest wsłuchanie się w swoje potrzeby. Jeśli nie teraz, to kiedy?


4. Domknij pętle poznawcze


Problemy i zadania czekające na rozwiązanie po świętach nie dają Ci odpocząć? Wciąż krążą w głowie? Postaraj się domknąć te pętle poznawcze, wykorzystując Efekt Owsiankiny. Zapisz na kartce działania, które możesz podjąć, by zbliżyć się do rozwiązania problemu, nawet pozornego – choćby omówienie go z kimś. Zaplanuj to na po świętach, tylko zadbaj o to by zakodować to poza swoją głową – na kartce, w telefonie, itp. To powinno pomóc Ci domknąć takie myśli i przestać się na nie skupiać.


5. Przymknij ambicję


Żyjemy w kulturze zajętości. Mamy presję, by nawet święta „odpowiednio wykorzystać”. Zużyć ten czas w dobry sposób, zamiast go „zmarnować”.

Zamknij te myśli w klatce, a klatkę zatop w pobliskim wulkanie. Serio.

Taka ambicja jest szkodliwa. Potrzebujemy czasu na regenerację. Potrzebujemy czasu na odpoczynek. Ścigając się na wydajność spędzania czasu jedynie zmniejszamy swoją efektywność. Nie czujemy tego, bo przywykliśmy do stanu wyczerpania. Ale nie ma sensu w to brnąć. Naprawdę.

Wyluzuj. Wypocznij. Wróć do działania z naładowanymi bateriami. Jak chcesz się porządnie rozpędzić, skoro silnik co chwile się krztusi?


To nie są złożone kwestie. Ale wydaje się, że nie sposób dość je podkreślać. Zadbaj o siebie. Zregeneruj się. Zrobiłeś/aś dość. Czas odpocząć.



Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis