Spotykam się z tym co jakiś czas, zwłaszcza wobec osób, które były kiedyś zaangażowane np. w jakiegoś guru, MLM czy inną zabawę. Przytacza się takiej osobie jej wypowiedzi sprzed kilku, czasem nawet kilkunastu lat (ah, uroki internetu), kiedy to była bardzo za daną kwestią, w podtekście sugerując, że z tą osobą jest coś nie tak, skoro kiedyś mówiła inaczej, a od tego czasu… damy obecne na sali prosimy o zasłonięcie oczu, gdyż nadchodząca treść może poruszyć ich wrażliwość… od tego czasu te łotry i huncwoty ośmieliły się… ZMIENIĆ ZDANIE!

No po prostu nie do pomyślenia! ;)

Co najciekawsze, zdumiewająco często osobami krytykującymi taką zmianę zdania są osoby, które jednocześnie zarzucają rozmówcy zamknięty umysł (bo nie chce przyjąć ich zdania, uargumentowanego tak, jak oni je argumentują). Mieliśmy już moralność Kalego, tu zaś przyszedł chyba czas na logikę Kalego albo argumentację Kalego ;)


Argumentacja Kalego – „Jeśli nie chcesz zmienić zdania tak, by przyjąć moje, masz zamknięty umysł, bo nie chcesz zmienić zdania. Jeśli zmieniłeś zdanie na takie, które jest sprzeczne z moim, coś jest z tobą nie tak, bo zmieniłeś zdanie.”


Swoją drogą, mamy tu zwykle do czynienia z ciekawym podwójnym wiązaniem, gdyż zwolennicy danej idei z jednej strony deklarują, że tylko ktoś kto doświadczył czegoś, może to ocenić, ale jeśli ktoś tego doświadczył, po czym z perspektywy ocenia to inaczej – negatywnie – nagle stanowi to zarzut przeciwko takiej osobie, „zbyt łatwo zmieniającej zdanie”. Wyjście z tego wiązania jest oczywiście tylko jedno – bezwzględnie zaakceptować podejście rozmówcy.

Albo, opcja alternatywna, wyśmiać go ;)


Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis