„Czy ludzie są idiotami?”

Przyznaję,  zadaje sobie takie pytanie w różnych kontekstach. Ale ten, który mnie chyba najczęściej do tego skłania, to kwestia fałszywych profili. Niezależnie od tego, czy ludzie używają ich do tego, by bez oporów polecieć po bandzie w dyskusji i pohejtować solidnie, czy do tego by wypromować (lub pogrążyć) jakiś produkt przy użyciu rzekomych opinii od „prawdziwych użytkowników”, zawsze przychodzi mi na myśl to jedno, podstawowe pytanie.


Choć, dla jasności, jest ono w takich sytuacjach nieco bardziej rozbudowane:

„Czy oni są idiotami? Czy może uważają innych za idiotów? A może po prostu są na tyle głupi, że ich to nie obchodzi?”


Sęk w tym, że większość takich fałszywych profili jest banalnie prostych do zidentyfikowania.

Np. profil na Goldenline, który nie ma znajomych, należy tylko do 3-4 grup (albo, co najlepsze, należy TYLKO do jednej grupy, w której trolluje), nie ma żadnych wypowiedzi poza tymi, które akurat pojawiają się w poruszonej dyskusji, albo ma ukryte wypowiedzi…

Albo profil na Metacriticu, który ocenia tylko i wyłącznie jedną grę (albo, co najlepsze, tylko tą jedną grę, ale w wersjach na PC, PS3 i XBox360… bo przecież jak ktoś lubi grę, to kupi ją na wszystkie swoje konsole i zapłaci za nią 3 razy, prawda?)

Albo ostatni hit internetu, facet, występujący pod swoim imieniem i nazwiskiem, który jako jedyny twierdził w dyskusji na Steam (duży serwis sprzedający gry), że niedziałająca u innych funkcja u niego jednego działa…  Podczas gdy na profilu miał 160+ godzin grania w grę, która wyszła dzień wcześniej i zero godzin gry w cokolwiek innego… A na linkedin miał profil z imieniem i nazwiskiem i stanowiskiem jako projektant wspomnianej, problematycznej gry i jej  menadżer marki.


Serio? Tak serio serio? Ludzie! Pomyślcie trochę!

Oczywiście najlepiej jest deklarować własne zdanie otwarcie, pod nazwiskiem i fotką. Proste pokazanie odpowiedzialności, dorosłości, minimum cywilnej odwagi. Ale dobra, rozumiem, że czasami kogoś ponoszą nerwy i nie wytrzymuje. Jeśli już jednak zakładacie fałszywy profil*, to nie róbcie tego w sposób tak obelżywy dla inteligencji wszystkich osób, które wykażą minimum inicjatywy.

Zaproście kilkanaście osób do znajomości. Zapiszcie się do różnych grup i skomentujcie w różnych tematach. Potrzymajcie profil przynajmniej dzień-dwa, z tymi innymi komentarzami i dopiero skomentujcie tam, gdzie chcecie. Serio, zróbcie z tego jakieś wyzwanie dla dyskutantów. Pomyślcie trochę. I tak sprawa wyjdzie na jaw po jakimś czasie, ale przynajmniej nie będzie tak absolutnie głupia.

A i zdecydowanie nie bądźcie idiotami używającymi czyichś zdjęć – bo nie dość, że da się to wyśledzić, to jest to już karalne jako podszywanie się pod czyjąś tożsamość. I tak, znam trenerów którzy tak robili. Niestety.


A’propo idiotów, kolejny wpis będzie poświęcony tytułomani, a w szczególności – kupowaniu pseudodoktoratów od nieakredytowanych uczelni, czemuś co okazuje się wybitnie popularne w środowisku NLP i hipnozy…


* Dla jasności – nie zakładałem ani nie zamierzam zakładać fałszywych profili do dyskusji. Ci, którzy mnie znają wiedzą, że nie mam problemów z otwartym pisaniem tego co uważam, choć potrafi to wiele osób wkurzać. Żeby nie było,  że jestem absolutnie święty – mam jeden dodatkowy profil na Facebooku, którego używam okazyjnie, jedynie w celu obserwowania co bardziej komediowych popisów paru osób ze światka rozwojowego, które zdecydowały się mnie zablokować. Nie komentuje jednak przy jego użyciu -komedia mówi sama za siebie ;)

Wolałem to zaznaczyć, bo skoro piszę o tym jak sensownie założyć fałszywy profil, to stwierdziłem, że lepiej zabezpieczyć się przed ewentualnym hatemailem :)


Masz pytanie z zakresu kompetencji miękkich/soft skills? Kanał Self Overflow dostarcza odpowiedzi z tego zakresu, dostosowanych w szczególności do potrzeb osób z sektora IT. Co tydzień nowe filmy z odpowiedziami na pytania od naszych widzów!

Przykładowe pytania:

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis