Są takie rzeczy, które przydają się w praktycznie każdym kontekście. Niezależnie od tego czy chcesz uczyć ludzi, budować z nimi lepsze relacje, dobrze zarządzać zespołem czy zorganizować fajną imprezę – po prostu warto o nie zadbać.

A jednak ludzie nie dbają o te rzeczy. Często w ogóle nie przyjdzie im do głowy, że warto o nie zadbać. Ba, mogą nie być świadomi, jak drobne zmiany mogłyby dramatycznie usprawnić to co robią.

Jedną z takich zmian jest budowanie bezpieczeństwa. Jak działa, czemu warto je wykorzystywać i w jaki sposób to robić? Czytaj dalej :)

pusc

Pod całą naszą inteligencją i wiekami życia w cywilizacji kryje się mózg przystosowany do przetrwania na sawannie sprzed dziesiatków tysięcy lat. Ta zaś nie była zbyt przyjaznym miejscem. Jesteśmy więc przeczuleni na wszelkie objawy zagrożenia. Jesteśmy gotowi szybko na nie reagować, łatwo pobudzamy się do tego by walczyć lub uciekać w sytuacjach postrzeganych jako niebezpieczne.

Dziś w Polsce system ten ma dużo mniejszą przydatność, niż na sawannie sprzed 50 tysięcy lat (lub w Cape Town albo San Juarez sprzed pięciu minut). Wciąż jednak niesie ze sobą te same koszta i obciążenia, jakie niósł tysiące lat temu. Zużywa zasoby poznawcze, nie pozwalając w pełni skupić się na nauczeniu nowych rzeczy czy skutecznym wykonywaniu swojej pracy. Odciąga uwagę od tego, co dzieje się na bieżąco, nie pozwalając w pełni cieszyć się imprezą czy spotkaniem towarzyskim. Utrudnia zrelaksowanie się w kontaktach ze znajomymi, przyjaciółmi czy rodziną, bo cały czas pilnujesz, czy nie pojawi się jakiś problem.

Tak właśnie działa brak bezpieczeństwa.


Ludzie potrzebują czuć się bezpiecznie. Jeśli nie zadbasz o zbudowanie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa, nie będą mogli ani skutecznie pracować, ani w pełni cieszyć się chwilami w Twoim towarzystwie. A to chyba kiepski deal, nie uważasz?

Brak poczucia bezpieczeństwa jest jedną z głównych przeszkód w skutecznej nauce. Ucząc się, musisz popełniać błędy. To po prostu element procesu. Jeśli nie czujesz się bezpiecznie, będziesz unikać ryzyka. Popełnisz mniej błędów, ale też Twój rozwój będzie ekstremalnie powolny.

Brak poczucia bezpieczeństwa w zespole jest jednym z największych przewinień, jakie może popełnić menadżer. Przekłada się na niższą jakość pracy (często także niższą ilość), problemy z morale, szybsze wypalenie, zanik inicjatywy.

Brak poczucia bezpieczeństwa jest mordercą przyjaźni i bliższych relacji. Zabija intymność. Jeśli nie jesteś w stanie powiedzieć partnerowi/partnerce, rodzicowi, dziecku, przyjacielowi o prewnych kwestiach, bo boisz się wyśmiania lub focha… To automatycznie tworzysz barierę między sobą a drugą osobą.

Brak poczucia bezpieczeństwa na imprezie sprawia, że ludzie nie mogą się wyluzować i dobrze bawić.

Czy przekonałem Cię już, że niedbanie o poczucie bezpieczeństwa to naprawdę kiepski pomysł?



Przerwa na reklamę ;)


Chcesz popracować nad swoją pewnością siebie? Kurs autocoachingowy VOD Pewność Siebie w Praktyce zapewni Ci materiał do efektywnej pracy nad sobą w tym zakresie. 33 lekcje wideo o łącznej długości ponad 250 minut. 100% konkretnych, gotowych do zastosowania narzędzi.


Wracamy do artykułu :)



No dobra. Uargumentowałem czemu warto to robić. Teraz pytanie jak?

Jak zbudować poczucie bezpieczeństwa? Jak zadbać o to, by ludzie czuli się bezpiecznie?

Cieszę się, że pytasz :)


Ustal reguły

Nawet złe i niesprawiedliwe reguły, jeśli są ludziom znane, będą lepsze niż brak znajomości reguł i zasad panujących w zespole/na szkoleniu/ w relacji…

Ludzie potrzebują wytycznych i reguł. Niektórzy potrzebują ich, żeby ich uporczywie przestrzegać, inni by znajdywać kreatywne wymówki czemu ich nie przestrzegają. Ale obecność jakichś reguł daje każdemu większe poczucie bezpieczeństwa.

Pierwszą rzeczą, jaką robię na szkoleniu, jeszcze nawet zanim poproszę uczestników o przedstawienie się, jest ustalenie kontraktu. Ustalenie reguł, jakie obowiązują na sali szkoleniowej w trakcie szkolenia, oraz po szkoleniu, w odniesieniu np. do przykładów, które uczestnicy opowiadali na szkoleniu. Bo wiem, że bez podstawy jaką jest zbudowanie bezpieczeństwa szkolenie stałoby się jednocześnie dużo trudniejsze i dużo mniej wydajne.

Jeśli nie chcesz, by w relacji przekraczano jakieś granice – zarysuj je jasno, zamiast fochować czy wybuchać szałem, gdy druga strona nieświadomie przekroczy coś, o czym tylko Ty wiesz. Oczywiście, pewne reguły są kulturowe i domyślne, ale nawet wtedy warto się upewnić (np. komentując odnośnie trzeciej osoby łamiącej takie zasady), czy druga osoba wie jakie reguły mają funkcjonować. Skąd handlowiec, który trafił do Twojego zespołu z firmy nastawionej na brutalną rywalizację załogi, ma wiedzieć, że Tobie zależy na współpracy i wzajemnym wsparciu podwładnych? Skąd facet, który nie zna Twojego harmonogramu ma wiedzieć, że tylko ten jeden weekend masz wolny w tym kwartale i naprawdę nie powinien na ten termin umawiać raidu w WOWie czy innego wyjazdu na ryby?

Ustal reguły. Nawet jeśli wydają Ci się oczywiste, powiedz o nich, jako o przypomnieniu. Możesz się zdziwić dla jak wielu osób „oczywiste” wcale takie oczywiste nie będzie.


Jasno stawiaj oczekiwania, itp.

Przedłużenie powyższego punktu. Obok reguł masz też pewnie jakieś oczekiwania. Druga osoba ich nie zna.

Powtórzmy to: DRUGA OSOBA NIE ZNA TWOICH OCZEKIWAŃ.

One są w Twojej głowie. Nie, nie są oczywiste. Nie, nie ma skąd ich znać. Może się domyślać, jasne, ale z domysłami jest tak, że zwykle będą tylko częściowo trafne. Może w tej ważnej części, a może w nieważnej. Po co ryzykować? Wyznaczaj jasne oczekiwania.


Przedstaw plan/mapę/harmonogram

To zdumiewające jak ludzie potrafią wydać kilkaset tysięcy na wesele, a nie zrobić jednej rzeczy, której koszt wynosi może kilkanaście groszy na stolik, a która dla wielu osób bardzo poprawiłaby doświadczenie. Planu posiłków. Zwykłej informacji o tym, że za dziesięć minut „wjedzie” ten przysłowiowy barszcz, więc może nie ma co zapychać się teraz tortem.

Organizując imprezę – czy tak dużą jak ślub czy konferencja, czy tak małą jak zebranie czy spotkanie towarzyskie – zadbaj by ludzie wiedzieli co, gdzie, jak i o której. Rozpoczynając szkolenie powiedz o tym kiedy będą przerwy, itp. Omawiając zadania z zespołem przedstaw w jakich terminach działacie i jak to co robicie ma się do pracy innych zespołów i całej firmy.

Niespodzianki bywają fajne, ale trzeba je dawkować. Cała impreza czy całe zadanie pełne niespodzianek to naprawdę kiepski pomysł.


Przestrzegaj własnych granic, planów

Plany są po to, by dawać ludziom bezpieczeństwo. Zadbaj więc o to, by tych planów przestrzegać. Jeśli stawiasz granice, wymagaj ich przestrzegania. Jeśli przedstawiasz plan, sam go przestrzegaj lub uprzedzaj z wyprzedzeniem, że nie zostanie zrealizowany. Jeśli wprowadzasz reguły, to nie karaj za rzeczy nijak z tymi regułami nie zwiazane. (Jednocześnie pamiętaj, że zawsze możesz dodać nowe reguły lub zmodyfikować istniejące – ale musi to być zakomunikowane jasno i ze stosownym wyprzedzeniem.)


Reaguj na problemy jak najszybciej

Zdarzyło Ci się kiedyś, że ktoś (szef, rodzic, partner/ka) wypominał Ci niespodziewanie jakiś problem długo po tym, jak faktycznie miał miejsce? I to w sytuacji, gdy wtedy w ogóle o tym nie wspomniał/a jako o problemie?

W mniejszym lub większym stopniu, to taki psychiczny terror. Terror – czy państwa, czy organizacji, czy szefa albo małżonka – polega na tym, że nie znasz dnia ani godziny. Może wszystko będzie ok… A może nagle BUM! Spada Ci upomnienie za coś, o czym zdążyłeś już zapomnieć. To dramatycznie zabiera bezpieczeństwo. Dlatego np. gdy uczę menadżerów skutecznej interwencji, sugeruję by – jeśli błąd nie niesie ze sobą zbyt dramatycznych kosztów – mając do wyboru zareagować na powtarzalny błąd po kilku tygodniach, albo poczekać na kolejną powtórkę, poczekali. Lepiej by pracownik ponownie popełnił błąd i wtedy od razu wskazać na plan korekty, niż nagle ni z tego ni z owego wypominać mu coś, co kiedyś zrobił. (Są też oczywiście inne odpowiednie okazje, np. przy ocenie rocznej, jeśli taka akurat się zbliża.)


Jak widzisz, budowanie bezpieczeństwa nie jest takie trudne. Opiera się w dużej mierze na jasnych regułach, na odpowiednim dostępnie do informacji. Tym bardziej szkoda, że tak rzadko ludzie o to bezpieczeństw dbają. I tym lepiej jest je odpowiednio kształtować.



Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis