Pracuję z ludźmi już od ponad dziesięciu lat. Przez ten czas miałem okazję zauważyć wiele sposobów, na jakie ludzie sami sabotują swoje działanie. Pomyślałem, więc że warto byłoby zrobić zestawienie takich Top 10 przyczyn, dla których ludzie nie realizują swoich celów. Jak również sugestii co z tym zrobić, rzecz jasna :)


1. Tylko Ci się wydaje, że to Twoje cele – chyba najbardziej popularny powód. Wiele Twoich celów nie jest tak naprawdę Twoimi celami. Jedynie wydaje Ci się, że powinny nimi być. Inne Twoje przekonania – na temat Ciebie, świata, ludzi, itp. – zbierają się tak, że wydaje Ci się, że powinieneś mieć taki cel. Brakuje jednak kluczowego elementu, który dałby Ci faktyczną chęć realizacji tego celu. Np. Wierzysz, że chcesz dbać o swoją karierę. I wierzysz, że znajomość języków pomaga w karierze. Uznajesz więc, że powinieneś chcieć się uczyć np. francuskiego. A potem nie możesz zrozumieć czemu Ci to jakoś nie wychodzi.

Pierwszym krokiem tutaj jest uświadomienie sobie takich nieswoich celów. Gdy dostrzeżesz, że tak naprawdę nie chcesz ich robić, masz dwie opcje. Możesz z nich po prostu i bez wyrzutów zrezygnować. Albo możesz znaleźć powody, które sprawią, że faktycznie będziesz CHCIAŁ je zrealizować. Tak, by stały się faktycznie Twoje.

Więcej w temacie pisałem tutaj.

2. Nie akceptujesz plateau – każdy proces rozwoju umiejętności wstąpi na tzw. fazę plateau. Okres w którym starasz się, trenujesz, a efekty są, prawdę mówiąc, bardzo przeciętne jak na Twoje możliwości. Ba! Pojawiają się porażki! A przecież powinno być lepiej! Większość osób nie akceptuje frustracji z tym związanej. Poddaje się i rezygnuje, albo próbuje przeforsować ten okres, przyśpieszyć realizacje celów… I wpada w problemy. Zalicza kontuzję. Przemęcza się i wypala. Przeinwestowuje.

Tymczasem plateau to naturalny etap każdego rozwoju. Zachodzi i to – w toku rozwoju złożonych umiejętności czy procesów – wielokrotnie. Trzeba się po prostu z tym pogodzić. Plateau nie jest przyjemne, ale jest bardzo pożyteczne. Gdy się skończy, bądź gotowy na szybki skok swoich wyników.

Więcej pisałem o tym tutaj.


3. Chcesz by ktoś zrobił to za Ciebie – “a nie możesz mnie zahipnotyzować i mnie zmienić” to chyba najczęstsze pytanie jakie słyszą ludzie w mojej branży.

Nie, nie mogę. Nikt nie może. Tak jak nikt za Ciebie nie będzie biegał ani podnosił ciężarów. Nikt nie pójdzie za Ciebie na dietę. Jasne, ludzie tacy jak ja mogą Ci ułatwić proces. Tak jak firma dowożąca jedzenie dietetyczne może Ci ułatwić trzymanie się diety przez przygotowanie dla Ciebie odpowiednich posiłków. Tak jak trener na siłowni może Ci podpowiedzieć odpowiednie ćwiczenia i przypilnować, czy je dobrze wykonujesz. Wszystko to ma swoją cenę, ale może faktycznie znacząco ułatwić sprawę.

Zawsze będzie to jednak tylko ułatwienie.

Nikt nie zrealizuje Twoich celów za Ciebie. Zaakceptuj to od razu, a będzie Ci dużo łatwiej.


4. Robisz po łebkach – odmiana powyższego. Niby robisz swoje… Ale od niechcenia. Niestarannie. Po minimalnej linii oporu. Bo po co się wysilać?

Nauka języka? Słuchasz jednym uchem kursu językowego podczas zmywania naczyń, a Twoje myśli i tak krążą po problemach w pracy. Tia, powodzenia.

Rozwój biznesu? Oferta dla klienta pisana po łebkach, byle by była. Kupi to kupi, nie kupi to znaczy, że i tak by nie kupił. Po co to drążyć?

Tylko to ułuda, a nie praca nad celem.

Takie zachowanie jest zwykle pochodną punktu 1 – celu, na którym tak naprawdę Ci nie zależy, ale co do którego czujesz się na tyle winny, że pozorujesz działanie. Daj sobie spokój. Serio. Wóz albo przewóz. Rób z odpowiednim zaangażowaniem, albo nie marnuj czasu.


5. Odrzucasz rozwiązania bez weryfikacji – niby chcesz zrealizować swój cel… Ale ilekroć ktoś proponuje Ci jakieś rozwiązanie, jakoś tak nigdy nie pasuje. Nie, że testujesz i dochodzisz do wniosku, że nie działa. Po prostu słyszysz rozwiązanie i od razu szukasz powodu, dla którego to nie działa.

Krótka piłka – nie wiesz zwykle, co zadziała, a co nie. Masz tylko wyobrażenia na ten temat. Szacunki. Niekoniecznie trafne. Jeśli nie masz żadnych innych alternatywnych rozwiązań, a proponowane nie wymagają jakichś ogromnych nakładów czasu, energii czy zasobów – przetestuj je.

Wiem, że łatwiej jest znaleźć powód by odrzucić proponowane rozwiązania. Ale jeśli nie zależy Ci dość, by przynajmniej sprawdzić taką propozycję… to nie zależy Ci dość, by w ogóle zrealizować to na czym Ci zależy.



Przerwa na reklamę ;)


Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

Wracamy do artykułu :)



6. Chcesz wszystko od razu – niewiele jest rozwiązań idealnych. Niewiele jest perfekcyjnych okazji. Większość dostępnych działań będzie Cię jedynie mniej lub bardziej zbliżać do celu.

Dla wielu osób to nie do zaakceptowania. Chcą od razu wykonać jeden wielki skok i osiągnąć zamierzony efekt. Nie są skłonni przez dziesięć lat oszczędzać, wolą przez dziesięć lat klepać biedę czekając na jeden genialny pomysł biznesowy, który w rok da im milion. Nie akceptują stopniowych przyrostów inwestycji, czają się na tą jedną wyjątkową okazję na szybki zarobek.

Takich okazji nie ma za wiele. Jeśli są, to zwykle bardzo, bardzo ryzykowne. Wszystko, albo nic -przy czym jednak dużo większe szanse na NIC.

Naucz się cierpliwości i akceptowania kompromisów. Popracuj nad przekonaniami, swoimi granicami, mindlines, zrób czego potrzebujesz – ale naucz się akceptować, że rzadko będzie tak jakbyś chciał. Czasem uda Ci się ugrać tylko 90% tego co byś chciał. Czasem 50%. Czasem nawet tylko 20%. Naucz się cieszyć również z tego. Chcieć więcej, ale doceniać to co osiągasz.


7. Upierasz się przy błędnym rozwiązaniu – wybierasz jakąś drogę do swojego celu i trzymasz się jej uparcie, nawet gdy zdaje się w ogóle nie zbliżać Cię do niego. Albo wręcz oddalać. Bardzo, ale to bardzo popularny układ. Gdy już założymy jakąś drogę, rezygnacja z niej będzie emocjonalnie trudna. Wchodzi tu w grę sporo zjawisk psychologicznych, takich jak efekt utopionych kosztów.

Tyle tylko, że nasza obrana droga może być po prostu błędna. Im bardziej będziemy się przy niej opierać, tym więcej czasu i energii zmarnujemy.

No dobrze, ale jak odróżnić upór przy błędnym rozwiązaniu od zwykłego akceptowania plateau? Kwestia czasu i ilości prób. Jeśli przez kilka czy kilkanaście tygodni stoisz w miejscu, może to być plateau. Jeśli próbowałeś danej metody na dwadzieścia sposobów, byłeś u dziesięciu hipnotyzerów i żaden nie pomógł… Może warto poszukać innego rozwiązania?

A, jeśli eksperci w danej dziedzinie sugerują Ci inną metodę, warto ich posłuchać. To tak z założenia.

Pisałem o tym więcej tutaj.


8. Jesteś zbyt dumny by prosić o pomoc lub ją przyjąć – ludzie wstydzą się prosić o pomoc. Wstydzą się ją przyjmować. Jedno i drugie to obniżenie swojego statusu, co dla wielu będzie problemem. Będzie to również często racjonalizowane jako “niechęć do narzucania się” czy “niechęć do robienia innym problemów”… Tyle tylko, że takie podejście odrzuca zwykle decyzyjność osób proszonych o pomoc. Jeśli nie chcą pomóc – mogą przecież po prostu odmówić. Ty zawsze pomagasz, ilekroć np. ktoś na ulicy prosi Cię o parę groszy albo podpisanie petycji? Obstawiam, że nie, że potrafisz też niekiedy odmówić. Daj takie prawo i możliwość innym. I daj sobie prawo do bycia słabszym, potrzebującym pomocy czy wsparcia.

Zdradzę Ci mały sekret: większość ludzi poczuje się LEPIEJ jak ich poprosisz o pomoc. Poczują się silniejsi i ważniejsi. Bardziej dominujący. Jedynym, co Cię faktycznie powstrzymuje jest Twoja duma.

I super, wiele rzeczy zdołasz zrobić samemu. Ale niektórym nie podołasz. Wyzbądź się dumy, albo będziesz mieć spore problemy w życiu. Praca z przekonaniami, emocjami, panoramą społeczną -tak na początek.


9. Nie dbasz o odpowiednie zasoby poznawcze – realizacja celów wymaga od Ciebie zaangażowania i skupienia. Tych masz ograniczone zasoby w ciągu dnia. Tym mniejsze, im mniej o siebie dbasz. Jeśli nie śpisz wystarczająco. Nie robisz sobie przerw. Próbujesz się forsować w pracy. Narzucasz sobie za wiele odpowiedzialności czy trudnych decyzji. To wszystko ogranicza Twoje moce przerobowe, nie daje Twojemu mózgowi się zregenerować. Nie licz, że podołasz potem jakimkolwiek trudniejszym zadaniom.

Zadbaj o siebie. Zregeneruj się. Świat się nie zawali. Jeśli by się zawalił – naucz się delegować. Zacznij delegować. I wtedy zadbaj o siebie. Ale już! Odmaszerować!

Więcej o delegowaniu przeczytasz tutaj.


10. Zbyt Ci zależy – dobrze, jeśli cele są dla Ciebie ważne. Źle, jeśli są zbyt ważne. Jest bowiem coś takiego jak krzywa Yerkesa-Dodsona. Ma ona kształt odwróconej litery U. Pozioma linia to stres, pionowa to jakość realizacji zadania. Innymi słowy, zarówno za mały, jak i za duży stres będą dla Ciebie szkodliwe i sabotujące. Ilekroć więc czujesz, że za bardzo Ci zależy, przyjrzyj się swoim celom i zmień je na w 100% uzależnione od Ciebie. Szybko zauważysz korzyści z takiej zmiany.

Więcej o doborze celów przeczytasz tutaj.



Książka "Status: Dominacja, uległość i ukryta esencja ludzkich zachowań". Unikatowy tom, wprowadzający Cię w te aspekty ludzkiej komunikacji, które z jakiegoś dziwnego powodu są w psychologii społecznej pewnym tabu. Cóż - ich zrozumienie jest tym bardziej cenne. 

Dostępna w druku i jako e-book, tylko na MindStore.pl

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis