Recenzja: Timothy Ferriss 4-hour body/ 4-godzinne ciało (tytuł polski jeszcze nieznany)

Muszę zacząć od ważnej deklaracji – nie przeczytałem tej ksiażki w całości. Z kilku powodów, z których głównym jest to, że nie jest to książka, którą należy czytać w całości. Zamiast tego składa się z kilku podstawowych części, oraz z zestawu rozdziałów nastawionych na zrealizowanie konkretnych celów, takich jak zrzucenie wagi, nabranie masy mięśniowej, szybsze bieganie, itp.

Sam autor zachęca do czytania książki w ten sposób – do przeczytania rozdziałów wprowadzających oraz tych tematów, które nas akurat interesują. Do pozostałych można wrócić na przyszłość. W tym sensie książka mocno różni się od „4-godzinnego tygodnia pracy” (4 hour work week), pierwszej książki Ferrissa, która była napisana jak typowy poradnik. „4 godzinne ciało” jest bardziej jak leksykon, do którego wraca się wedle potrzeby.

To powiedziawszy, ksiażka jest świetna. Jej praktyczną skuteczność będę testował w najbliższych tygodniach i na pewno dam co do tego znać tu na blogu. Na razie moje wrażenia są szalenie pozytywna.

Książka jest kompleksowa, odważnie napisana, a jednocześnie bardzo racjonalna i zdroworozsądkowa. Nie ma tu oszołomstwa, dobierania badań do z góry założonej tezy, itp. Ferriss ma odwagę powiedzieć wprost „w tym wypadku moje doświadczenie mówi że jest tak, z dostępnych badań 2 potwierdzają to, jedno nie potwierdza” albo „dostępne badania mówią, że to nie pomaga, w moim doświadczeniu i osób które brały udział w eksperymencie pomagało, możliwe, że różnica bierze się z czasu dawkowania”.

Jest to podejście, które bardzo szanuje u autora i podejście, które pokazuje, że autor szanuje swoich czytelników na tyle, żeby nie serwować im marketingowej lub ideologicznej papki, ale stawia sprawę jasno.

Drugim bardzo pozytywnym podejściem stosowanym w książce jest „skalowanie” rozwiązań. Nie ma tu podejścia „wszystko albo nic”, wiele metod jest rozpisanych na trzy, cztery różne wersje, o różnym poziomie zaangażowania. Np. Ferri sugeruje korzystanie z zimna do straty wagi. (Co ważne oferuje sensowne i matematycznie uzasadnione wyjaśnienie sprawy, w przeciwieństwie do absurdów p.t. „organizm traci wagę przez podgrzewanie zimnej wody” – owszem, traci, ale w tak śmiesznie niewielkich ilościach, że nie ma to praktycznie żadnego znaczenia.)  Tu sugeruje cztery rozwiązania, od bardzo luźnych lodowych kompresów na kark przed snem, po ekstremalne, dwudziesto minutowe kąpiele lodowe.

Ta skalowalność ma istotne znaczenie w połączeniu z trzecim istotnym podejściem przedstawionym w ksiażce. Ferris opiera swoje podejścia o trzy główne elementy:

– dietę

– ćwiczenia (i ogólnie, zmianę zachowań)

– leki i suplementy

Nie naciska przy tym na korzystanie ze wszystkim, zamiast tego stwierdzając jakie proporcje on stosuje (45:45:10) i czym trzeba będzie nadrobić, jeśli z czegoś zrezygnujemy. W połączeniu z możliwością skalowania każdego podejścia daje to bardzo dobre połączenie.

Podsumowując, na razie oceniając na sucho, przed przetestowaniem tych metod – absolutna perełka. Elastyczna, bardzo dobrze napisana, oparta o własne eksperymenty i porządnie potraktowane dane naukowe, wieloaspektowa, szczegółowa i niesamowicie praktyczna i konkretna… No cóż, ideałów nie ma, ale ta książka jest szalenie bliska ideałowi.

Ocena: 5/5 – kup, przeczytaj, korzystaj. Czysty diament!

Edit: Po paru latach moja ocena książki nieco się zmieniła, obecnie oceniłbym ją na 3/5.


Praktyk Beyond NLP - skoncentrowana dawka rozwojowej wiedzy i praktycznych umiejętności. Komunikacja, inteligencja emocjonalna, perswazja, zarządzanie czasem, organizacja czasu. To wszystko i dużo więcej- już 17-25 marca 2018!

 


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Zachęciłeś mnie do kupienia.

  • Ciekaw jestem, którą część będziesz testował na sobie Arturze :)
    Próbowałem już 28 dziennego treningu z 4HB (który był opisany już od dawna na blogu Tima) i po 2 tygodniach były niezłe efekty mimo zastosowania się tylko do programu treningowego, praktycznie bez zmiany diety. Potraktowałem to jako wstęp i mały sprawdzian metody (są sprawy o których Ferriss nie pisze, a które wychodzą w praniu), w styczniu/lutym planuję to zrobić porządnie, z zachowaniem odpowiedniej diety i 4 tygodni ćwiczeń. Co do pozostałych eksperymentów, to publicznie raczej nie opiszę efektów ;)

  • Piotr S

    Kupiłem w dniu premiery w wersji ebookowej, książka naprawdę wygląda rewelacyjnie (niektóre elementy wyglądają wręcz rewolucyjnie, jeśli efekty rzeczywiście przyjdą tak łatwo :)), a jedyny minus (nie książki) – niektóre z suplementów nie są u nas dostępne, więc zostaje albo kombinowanie z zamiennikami, albo sprowadzanie tych środków z innych krajów. Szczególnie chciałbym spróbować tej (niedostępnej u nas) Hupercyny A na szybsze/dłuższe wchodzenie w fazę REM, póki co jeszcze nie znalazłem niczego w zamian, może Ty Artur będziesz szukał czegoś podobnego, i jeśli znajdziesz to możesz napisać :)

  • Z suplementami na razie nie planuję eksperymentować, skupiam się na diecie i zachowaniu/ćwiczeniach. Co do tego co będę testował, to zacznę od kwestii dietetycznych – na razie tydzień z przerzuceniem się na śniadania w stylu opisanym przez Ferrissa, jeśli wyjdzie ok, to po nowym roku spróbuję przez miesiąc jechać na jego diecie i pewnie sprawie sobie kettlebel’a i spróbuję dorzucić nieco z programu ćwiczeń z tym przyrządem, który opisuje książka.

  • Czy ktoś się orientuje czy ta książka będzie wydana w języku polskim? Uwielbiam tego autora (wiadomo po jakiej pozycji) i z niecierpliwością czekam na jakieś informacje dotyczące polskiego wydania ;)

  • Wydana będzie na 100% i to pewnie niedługo – Ferriss załatwił jej taki wynik na Amazonie, że wydawcy z innych krajów będą się zabijali o jej wydanie, węsząc w tym czyste złoto.

  • @Artur – i się Ci wydawcy nieźle przejadą :) Książka jest dobra, ale bez marketingu jaki robi jej Ferriss nie ma szans na powtórzenie sukcesu jaki odniosła w Ameryce.

  • Michał, na powtórzenie nie liczę, ale sądzę też, że marketing jaki zrobił jej Ferriss w USA będzie, choć w dużo mniejszym stopniu, procentował i u nas – tak było z 4HWW.

  • OK. Mam nadzieję.. jeśli będziecie mieli jakieś informacje to dajcie znać :)

  • Anonim

    Wiecie może z którego wydawnictwa ta książka wyjdzie po polsku?

    • Wys

      Minęło trochę czasu, jak oceniasz efekty Arturze?

  • Hej, książka jest do wygrania w konkursie dla ‚szaleńców’ ;)
    http://love2tri.pl/konkurs/dodaj-swoje-zdjecie-treningowe/

  • Książka w języku polskim jest dostępna od 9go listopada 2011 roku w księgarni Wydawnictwa Laurum. Polecam i zapraszam do zakupu!

    http://www.laurum.pl/b747-4-godzinne-cialo.htm

  • 4 – godzinne ciało
    Forum poświęcone fanom książki Tima Ferrisa. Tu podzielisz się spostrzeżeniami, poradami, pytaniami, które pojawiły Ci się podczas lektury. Opowiedz nam o swoim tygodniowym menu, które skonstruowałeś stosując wskazówki Tima.

  • Maciek

    I jak efekty po treningu na mięsnie ? Bo czytałem kilka innych opinii zza oceanu i jestem ciekaw jak tu.

    • Na mięśnie nie trenowałem, trenował znajomy. Szybki zysk, potem szybka strata jak nie kontynuował.