Nie, nie będę Cię tu namawiał do polubienia GMO, szczepień ani zachowań seksualnych „wbrew naturze” ;) Możesz odetchnąć spokojnie.

Chciałem się zająć innym rodzajem „nienaturalności”, tym, który pojawia się w toku opanowywania dowolnej nowej umiejętności.

Co jakiś czas, rozmawiając z uczestnikami szkoleń czy klientami coachingowymi, słyszę coś w stylu: „Zacząłem to robić, ale to było jakieś nienaturalne i musiałem się na tym skupiać… Więc wróciłem do tego co zawsze robiłem.”

Pod taką reakcją kryje się pewien dość ciekawy wzorzec i warto mu się przyjrzeć.

Pamiętasz jak uczyłeś się jeździć? Albo tańczyć? Jeśli nie umiesz nic z tego, wybierz inną złożoną umiejętność, którą posiadasz.

Czy zawsze byłeś w niej dobry?

Oczywiście, że nie! Na początku szło pod górę, musiałeś o wszystkim myśleć. Było inaczej, dziwnie, nietypowo. Nienaturalnie.

Każda rzecz, której się uczysz, będzie ze sobą niosła okres pewnej nienaturalności. To ten czas, gdy dopiero zaczynasz utrwalać nową umiejętność. Gdy nie jest ona jeszcze zamocowana na tyle solidnie, żeby działa się automatycznie.


Czy da się uniknąć tego okresu?

Można go niewątpliwie ukryć, np. w toku szkolenia, jeśli jedna umiejętność będzie trenowana wielokrotnie przez kilka-kilkanaście dni. Im więcej powtórzeń, tym większa naturalność. Nawet wtedy pozostaje jednak kwestia powiązania umiejętności z kontekstem, w którym ma być aktywowana. Tego w pełni nie da się zrobić na szkoleniu, zostanie wiec jakaś iskierka nienaturalności. No i warto wspomnieć o słoniu w salonie – naprawdę niewiele osób będzie miało cierpliwość chodzić przez kilka-kilkanaście dni na szkolenie, na którym w kółko „wałkuje się” jedną rzecz. Niewielu sponsorów będzie gotowych za takie szkolenie zapłacić. Standardem jest raczej układ „tu robimy szkolenie, a po szkoleniu już sami to wdrażacie w życie”. Nie ma w tym układzie nic złego, może on działać świetnie. Pod jednym wszelako warunkiem: osoby wdrażające muszą zaakceptować pewien okres nienaturalności.


Wiem, że jest to trudne. Standardowe, dotychczasowe formy działania wabią swoją łatwością, swojskością, wygodą. Są bardziej satysfakcjonujące. Zawsze nam wychodzą. (W odróżnieniu od nowych!) Nic dziwnego, że w konfrontacji z nowym, wymagającym skupienia i wysiłku sposobem zachowania, ludzie łatwo wybierają stare i znane.

Dlatego właśnie tak ważna jest świadomość tego, że nowe będzie nienaturalne i musi takie być. Że będzie od Ciebie wymagało więcej wysiłku i energii.

Jeśli jednak przebrniesz przez ten okres nienaturalności, Twoje wyniki znacząco się poprawią – i może warto na to postawić?

Zaakceptuj nienaturalność – mówi Ci o tym, że się rozwijasz.



Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis