Przepraszam za brak wpisów – druga edycja Praktyka Beyond NLP, która miała miejsce w ostatnich dniach, pochłonęła mnie całkowicie. A już zbliża się kolejna, w Katowicach. Korzystając jednak z chwili wytchnienia, chciałem podzielić się z Tobą narzędziem, które sam wykorzystywałem z sukcesem i które może być dla Ciebie przydatne.

Stali czytelnicy, obserwujący też moją aktywność np. na Goldenline mogli zwrócić uwagę na to, że od jakichś trzech miesięcy jest mnie tam zdecydowanie mniej. Zawsze lubiłem dyskutować i czerpałem z tego dużą przyjemność (oczywiście zdecydowanie większą z dyskusji na poziomie niż z pustej przepychanki). Jednocześnie z czasem stwierdziłem,  że choć to lubię, potrafi to być zdecydowanie zbyt czasochłonne. Dlatego postanowiłem zmienić podejście i ograniczyć skalę tego zachowania.

Łatwo powiedzieć, zwłaszcza w przypadku nawyku podtrzymywanego przez wiele lat. Łatwiej byłoby całkowicie zrezygnować, ale jak jedynie ograniczyć to zachowanie, bez całkowitej rezygnacji z niego?

Narzędziem, które zdecydowałem się tu zastosować, było warunkowanie. Postanowiłem po prostu, że ilekroć napiszę posta (za wyjątkiem spraw czysto administracyjnych na grupach, którymi zarządzałem), muszę przejść na drugi koniec pokoju, gdzie czekał 16-kilowy kettlebell i zrobić serię 10 ćwiczeń (po kilku pierwszych próbach okazało się, że 10 to za mało i zwiększyłem do 20). Musiałem to zrobić oddzielnie dla każdego posta, nie mogłem np. zebrać czterech by zrobić od razu 80 podniesień. Chodziło o to, żebym miał przynajmniej jakąś realną korzyść (trening) z takiej pracy.

Skutek – bardzo szybko zacząłem się zastanawiać, przed odpisaniem na jakąś wiadomość, czy jest to dla mnie warte 20 podniesień. Bardzo często odpowiedź brzmiała „nie” i na tym sprawa się kończyła. W dość krótkim czasie i bez specjalnego wysiłku pozwoliło to ograniczyć ten nawyk do zdrowego poziomu.

Autowarunkowanie – jak to robić u siebie?

1. Wybierz nawyk, który chcesz zmienić.

2. Wybierz przejaw tego nawyku (np. pisanie posta, gra przez 10 minut, itp.) na który będziesz reagować. Ważne, żeby ten przejaw był czymś, co możesz konkretnie złapać – jeśli np. chcesz ograniczyć granie, a pogrążasz się w grze bez pamięci, zadbaj o ustawienie budzika w komórce i regularne go przestawianie, lub wybierz inne kryterium – np. uruchomienie gry, wczytanie zapisanej rozgrywki, itp.

3. Wybierz reakcję warunkującą, coś co będzie dla Ciebie realnie korzystnego, np. trening (jeśli nie masz ciężarków, może być 20 pompek), przeczytanie iluś stron nudnej, ale ważnej lektury, uporządkowanie części mieszkania, itp.

4. Za każdym razem, gdy wykonasz przejaw, wykonaj też reakcję warunkującą. Na początek będziesz musiał tego pilnować i świadomie to kontrolować, długoterminowo wejdzie Ci to w krew.

5. Jeśli stwierdzisz, że reakcja warunkująca jest zbyt słaba, by Cię zniechęcić, zmień ją lub wzmocnij (np. 50 pompek zamiast 20).

W najgorszym razie nie pozbędziesz się wprawdzie nawyku, ale zyskasz nowy, korzystny. W najlepszym – pozbędziesz się czegoś, co dotąd Cię ograniczało.


Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis