W jednym z poprzednich wpisów zajęliśmy się motywacjami do zakładania własnej działalności. Które z nich miały sens, a które prowadziły raczej na manowce? Jeśli nie znasz tego wpisu, wróć do niego i przemyśl poruszone tam kwestie. Jeśli przemyślałeś i wiesz, że faktycznie chcesz firmę zakładać, ten wpis – i kolejne podobne – pomogą Ci zrobić to skutecznie.

Nazwa tego wpisu może się sugerować, że dowiesz się tu do jakiego urzędu iść na początek, itp. Tym też się zajmiemy, ale w dalszej części. Każdy miesiąc prowadzenia firmy to koszta. Dość znaczne, zwłaszcza na początku działalności. Dlatego zanim w ogóle zadbasz o sprawy papierkowe, warto poświęcić sporo czasu na przemyślenie i przeanalizowanie różnych kwestii.

Dzięki temu:

  • oszczędzisz czas (a więc również pieniądze) gdy już firmę uruchomisz
  • będziesz w stanie skorzystać z pewnych opcji, na które musisz zdecydować się już w momencie otwierania firmy
  • lepiej ocenisz, czy w ogóle jest sens otwierać taką firmę, w takim miejscu, itp.

Tak, dobrze przeczytałeś! Konsekwencją tych wszystkich przemyśleń może być też to, że firmy jednak nie założysz! I jest to DOBRA wiadomość – bo po prostu zaoszczędzi Ci czas, pieniądze i wysiłek, które zostałyby całkowicie zmarnotrawione.


Jakie pytania warto sobie zadać?


1. Czy firma ma być Twoim jedynym źródłem utrzymania?

Jedno z najważniejszych pytań, od jakich należy zacząć – czy pracując nad swoją firmą chcesz jednocześnie pracować na etacie lub dorabiać z innych źródeł?

Takie łączenie firmy z dorabianiem jest czymś, co warto na spokojnie przeanalizować. Głównymi wadami takiego rozwiązania są czas i dostępność. Czas – bo musisz łączyć inną pracę z wysiłkiem na rzecz firmy. Dostępność – bo jeśli jesteś w pracy, to nie możesz równolegle być dostępny dla prywatnych klientów. Są oczywiście dziedziny w których nie ma to większego znaczenia, ale są też takie, gdzie wręcz paraliżuje to działalność. Dla większości będzie to po prostu duże ograniczenie, konieczność okazyjnego wykorzystywania dni urlopowych na rzecz zrobienia czegoś w firmie, itp.

Z drugiej strony, takie rozwiązanie może oszczędzić dużo stresu i napięcia. Startujesz z niższymi kosztami (większą część ZUS pokrywa miejsce zatrudnienia, dubluje się tylko ubezpieczenie zdrowotne). Masz stały, przewidywalny comiesięczny przychód. Takie sprawy mają duże znaczenie, zwłaszcza w pierwszych, trudnych miesiącach.


2. Działalność gospodarcza czy spółka?

Główna przewaga spółki z o.o. jest prosta – właściciel może nie odpowiadać za długi, jeśli dostatecznie szybko ogłosi upadłość. To ma ogromne znaczenie przy bardziej ryzykownych działaniach – masz pewność, że porażka firmy nie przełoży się na utratę dorobku całego życia. Oprócz tego istnieją rozwiązania w spółkach, które pozwalają uniknąć płacenia składek ZUS, co przekłada się na redukcje kosztów.

Z drugiej strony, prowadzenie księgowości w spółkach jest nieporównywalnie droższe i mniej wygodne niż w działalności gospodarczej. Koszta te – prawdopodobnie będziesz musieć nająć księgowego – mogą szybko zjeść oszczędności z ZUS. Co więcej, banki i inne firmy też wiedzą, że ze spółki z o.o. dużo ciężej ściągnąć długi – będą więc dużo mniej skore do udzielania kredytów rozwojowych, wymagały krótszych okresów płatności przy współpracy, itp. (Okres płatności to czas między wystawieniem faktury, a terminem zapłaty.)

O ile podejmowana działalność nie wiąże się z naprawdę dużymi kosztami początkowymi, na początku sugerowałbym pewnie założenie działalności i zmianę jej w spółkę dopiero z biegiem czasu. Oczywiście są od tego pewne istotne wyjątki – możesz mieć np. dostateczne zapasy finansowe, by nie przejmować się ograniczeniami w finansowaniu. Więcej o spółkach znajdziesz TUTAJ.


3. Gdzie będzie prowadzona działalność?

Ile miejsca potrzebujesz na swoją firmę? Czy wystarczy Ci komputer i miejsce do pracy? A nawet wtedy, czy nie musi to być np. miejsce odpowiednio ciche (więc mieszkanie z biegającymi dziećmi odpada)? Gdzie będziesz się spotykać z klientami (jeśli będziesz się z nimi spotykać)? Czy potrzebujesz jakiegoś warsztatu?

Co z wyposażeniem do pracy i zapasami materiałów. Czy są Ci potrzebne i czy masz gdzie je przechowywać?

Jeśli nie, to jaki będzie koszt wynajęcia odpowiedniego miejsca? Opcji jest tu wiele i przyjrzymy się im w oddzielnym wpisie – od biur na godziny, przez przestrzeń magazynową, aż po normalne biura. Warto jednak z góry przyjrzeć się budżetowi potrzebnemu do takich rozwiązań, łatwości dojazdu (dla Ciebie i ewentualnie dla klientów), itp.


4. VAT czy nie VAT?

Jedna  z tych kwestii  o których niewiele osób wie, a które mogą zaoszczędzić na początku prowadzenia firmy kilkadziesiąt tysięcy w skali roku.

Zakładając firmę możesz skorzystać z podmiotowego zwolnienia z podatku VAT. Oznacza to, że do czasu gdy nie wyrobisz obrotów w wysokości 200 tys. PLN w skali roku*, nie musisz rozliczać podatku VAT.

*Kwota proporcjonalna, czyli jeśli założysz firmę w połowie roku, limit wynosi 75 tys.

Pytanie, czy ten VAT rozliczać chcesz?


Tu pojawiają się dwie główne kwestie – czy sprzedajesz głównie usługi lub wysokomarżowe towary, czy towary niskomarżowe? Oraz czy obsługujesz głównie firmy, czy klientów indywidualnych?

Jeśli planujesz skupiać się na firmach – zostań VAT-owcem, sprawa jest prosta. VAT jako podatek ma to do siebie, że płaci go w założeniu końcowy klient. Jeśli więc kupujesz towar np. za 123 zł, w tym 23% VAT, to możesz ten VAT odzyskać. Musisz za to doliczyć VAT do końcowej ceny swoich towarów lub usług i opłacić ten podatek.

Z tego samego względu, jeśli oferujesz towary niskomarżowe dla klientów indywidualnych, opłaca Ci się być płatnikiem VAT. Bez tego podatek ten zjadłby cały Twój zysk i pewnie skłaniał Cię do dokładania do interesu.

Co innego, jeśli oferujesz usługi albo towary wysokomarżowe. Jeśli np. kupujesz surowiec za 123 zł, a sprzedajesz gotowy produkt za 1000 zł. Wtedy owszem, płacisz 23% VAT, ale nie musisz dodać 23% do ceny swojego produktu. Musiałbyś go wtedy sprzedawać za 1230 zł – i kupiłoby go mniej osób – ALBO zawrzeć 23% już w cenie 1000 zł, tym samym zmniejszając znacząco swój zysk. Żeby wyliczyć to na konkretnych kwotach:

a) VAT – kupujesz towar za 123 zł, US zwraca Ci 23 zł, 100 zł zmniejsza Ci podstawę opodatkowania. Sprzedajesz za 1000 zł ( w tym 23% VAT, czyli ok. 187 zł). Płacisz 128 zł podatku dochodowego (1000 zł – 187 zł VAT – 100 zł kosztów), Twój zysk na sztuce wynosi 613 zł.

b) VAT – kupujesz towar za 123 zł, US zwraca Ci 23 zł, 100 zł zmniejsza Ci podstawę opodatkowania. Sprzedajesz za 1230 zł ( w tym 23% VAT, czyli 230 zł). Płacisz 162 zł podatku dochodowego (1000 zł – 100 zł  kosztów), Twój zysk na sztuce wynosi 738 zł. (Ale zapewne sprzedasz mniej sztuk, bo są o prawie 1/4 droższe)

c) nie-VAT – kupujesz towar za 123 zł, US nic Ci nie zwraca, 123 zł zmniejsza Ci podstawę opodatkowania. Sprzedajesz za 1000 zł (bez VAT). Płacisz 153 zł podatku dochodowego (1000 zł – 123 zł kosztów), Twój zysk na sztuce wynosi 720 zł.

Oczywiście, jeśli kupujesz towar nie za 123 zł, ale za 900 zł, a sprzedajesz za 1000 zł, wyliczenia wychodzą zupełnie inaczej. Dlatego kluczowe jest rozważenie co i za ile planujesz sprzedawać. Jest to o tyle ważne, że powrót do takiego zwolnienia (przy jego utracie lub dobrowolnej rezygnacji) możliwy jest dopiero po roku od końca roku jego utraty.


5. Samemu, czy z kimś?

Czy na początkowym etapie prowadzić będziesz firmę samemu, czy od razu potrzebujesz jakichś pracowników (np. dla pełnego obłożenia godzin otwarcia sklepu)?

Z kimś jest na wiele sposobów łatwiej – raźniej, wygodniej da się podzielić nieprzyjemnymi zadaniami, itp.

Z drugiej strony, firma która ma utrzymać więcej niż jedną osobę potrzebuje większych zapasów na początek oraz większych dochodów. Zwykle potrzeba też więcej miejsca, sprzętu, itp. To wszystko mnoży to, co najbardziej boli na początku działalności – koszta.

Bardzo łatwo też na tym etapie popaść w jedno z dwóch ekstremów – albo zbyt wczesne dobranie pracownika, który się nie opłaca, ale ułatwia życie… albo zbyt późne dobranie takiej osoby, tendencja do robienia wszystkiego samemu i nie delegowania – coś z czego trudno później wyrosnąć.


Uff! Sporo rzeczy do przemyślenia, a nie doszliśmy jeszcze nawet do tego kto ma być Twoim klientem ani co tak konkretnie chcesz robić. Na razie odpowiedz sobie na te pytania, a do kolejnych przejdziemy w kolejnych wpisach z cyklu :)



Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

 

 

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis