Są tam ilekroć rozmawiasz z innymi ludźmi. Ilekroć nawet jesteś w tym samym miejscu, co druga osoba.
Nie możesz ich uniknąć. Nie możesz zrezygnować. Wszystko co robisz wpisuje się w ich reguły.
Gdy lata temu po raz pierwszy na nie trafiłem, absolutnie zmieniły moje rozumienie komunikacji.
Gry statusowe. Sygnały i rytuały dominacji i uległości, które nieustannie zachodzą w między ludźmi. Ogromna część naszej komunikacji werbalnej i niewerbalnej. A przy okazji także ogromna część ludzkiej motywacji do działania, rytuałów i zachowań. Coś, dzięki czemu dorobiło się wiele sprzedawców – i przez co firmy i organizacje tracą co roku kolosalne pieniądze.
Wspominałem o nich wielokrotnie na blogu, ale zdałem sobie sprawę, że choć opisuje je dość szczegółowo w kilku moich książkach, nigdy nie przygotowałem odpowiedniego wprowadzenia do tematu na blogu. Czas to zmienić :)
Idziesz ulicą. Dokładnie z naprzeciwka nadchodzi inna osoba. Ktoś z Was MUSI ustąpić. Ktoś z Was ustąpi.
I tu właśnie pojawia się ciekawa rzecz.
Bo zwykle obydwie osoby wiedzą KTO ustąpi. Tylko, no właśnie, SKĄD?
Przecież nie mówicie tego sobie. Nie wołasz „Ej, zejdź mi z drogi”. Nie wskazujesz tego. Ta osoba również.
A więc skąd wiecie kto ma ustąpić?
Poznajecie to całkowicie automatycznie, porównując sygnały dominacji i uległości demonstrowane przez obydwie osoby. Niekiedy sygnały te będą niejasne – wtedy każdy spróbuje równocześnie ustąpić, albo, alternatywnie, zaliczycie zderzenie czołowe. (No, zwykle „barkowe”, w ostatniej sekundzie ktoś jednak ustępuje ;) ).
[br]
Pierwszy raz spotkałem się z wzmianką o tych sygnałach u Keitha Johnstone’a, w materiałach o improwizacji. Dla niego były tym tajnym składnikiem, po dodaniu którego odgrywane sceny zaczęły być dużo bardziej naturalne. Sam Keith czuł się przy tym zażenowany wołając „dominuj” i „ulegaj”, przechrzcił więc te zachowania na „gry statusowe”. Dominacja stała się graniem wysoko, uległość grą nisko. Zwał jak zwał, gdy na to trafiłem, byłem w szoku! Wyjaśniło to tak wiele różnych sytuacji z mojego życia i tak wiele zachowań, jakie spotkałem u ludzi! Nie mogłem uwierzyć, że nie jest to bardziej rozpowszechnione. Tym bardziej, że – jak później zweryfikowałem – badań w temacie jest naprawdę sporo. A jednak w naszej kulturze temat ten jest swego rodzaju tabu. Nie był poruszany nawet na zajęciach z psychologii społecznej, nie wspominając o jakiejś szerszej społecznej świadomości. Dla wielu osób jest po prostu niekomfortowy, z różnych przyczyn.
A jednocześnie jest tak cudownie praktyczny i użyteczny, tak wszechstronny, że aż trudno w to uwierzyć. To coś, co powinien znać każdy handlowiec i każdy menadżer, każdy nauczyciel i każdy artysta sceniczny. Ba, to coś co powinni znać po prostu wszyscy – bo wpływ statusu choćby na codzienną komunikację jest naprawdę nie do przecenienia.
[br]
Przerwa na reklamę ;)
Książka "Status: Dominacja, uległość i ukryta esencja ludzkich zachowań". Unikatowy tom, wprowadzający Cię w te aspekty ludzkiej komunikacji, które z jakiegoś dziwnego powodu są w psychologii społecznej pewnym tabu. Cóż - ich zrozumienie jest tym bardziej cenne.
Dostępna w druku i jako e-book, tylko na MindStore.pl
Wracamy do artykułu :)
[br]
Nie możesz nie grać
Gry statusowe to zachowania – werbalne i niewerbalne – które sygnalizują naszą pozycję w hierarchii grupy. Zachowania te są wyuczone w toku życia i przez większość osób stosowane całkowicie nieświadomie i automatycznie. Są też, co kluczowe dla ich zrozumienia, czymś czego nie da się uniknąć.
Jesteśmy w swoich ewolucyjnych podstawach stadnymi ssakami. A to oznacza hierarchię i sygnały hierarchiczne.
Nie możesz nie grać statusem. Nie możesz nie sygnalizować jakiegoś statusu. Nawet zupełne odrzucenie interakcji z innymi ludźmi jest -samo w sobie – sygnałem statusowym. Wysokostatusowym, konkretniej. To ile zajmujesz miejsca, to jaką masz postawę, to jak wiele słów wypowiadasz w reakcji na rozmówcę – to wszystko są sygnały statusowe.
Nie możesz nie grać.
Natomiast możesz nauczyć się grać świadomie.
[br]
Huśtawka statusowa
Status jest tak istotny dla ludzi, ponieważ ze swojej natury działa na zasadzie huśtawki. Jeśli ktoś idzie do góry, ktoś inny musi proporcjonalnie spaść. To gra o sumie zerowej. Dodajmy do tego fakt, że wysoki status jest emocjonalnie przyjemny. Jego utrata potrafi boleć. Jeśli więc ktoś podwyższa swój status i obniża nasz, będziemy mieli tendencję do reagowania agresją i nie chęcią. Dlatego wysoki status nakręca zwykle konflikty, a niski cudownie je zażegnuje (i powinien być podstawową umiejętnością dla pracowników działu obsługi klienta.
Oczywiście huśtawka może być bardziej zróżnicowana. My wszyscy możemy zyskać na statusie kosztem „ich” – co jest podstawą większości procesów grupowych. Względnie, my wszyscy możemy zyskać na statusie kosztem jednego „kozła ofiarnego”, poniżanie którego podwyższa pozostałych członków grupy. Co istotne, nie jest to usprawiedliwieniem takiego zachowania – po prostu pokazaniem jego struktury
[br]
Dynamika zmian
Statusu nie da się kupić czy wypracować. Owszem, można wypracować czy kupić prestiż – swoisty kredyt statusu, dający nam określoną pozycję na początek kontaktu z innymi. Ale sam status jest czymś, czego nie da się zdobyć na stałe. Jest bowiem powiązany z naszym aktywnym działaniem, tu i teraz. Z tego powodu może też być bardzo dynamiczny. W tej sekundzie dominuję, po chwili ulegam, po chwili znów dominuję – takie zmiany mogą być bardzo szybkie. Oczywiście możliwe jest także ukształtowanie pewnej nawykowej dynamiki statusowej w grupie, która będzie się utrzymywała przez dłuższy czas. Nawet w tej sytuacji może ona jednak być zmieniona w mgnieniu oka.
[br]
Atrakcyjność
Wysoki status jest naszą ewolucyjną skłonnością. Nasi przodkowie którzy mieli wysoki status mieli dostęp do najlepszych partnerów/partnerek, schronienia, jedzenia. Ich dzieci miały największe szanse na przeżycie i spłodzenie własnych dzieci. Nasz mózg nagradza nas więc za sytuacje w których dominujemy w naszym otoczeniu i karze za sytuacje gdy takiej dominacji brak. To z tego powodu ludzie potrafią wydawać kolosalne pieniądze lub harować w znienawidzonej pracy, goniąc za marzeniem wysokiego statusu.
Dobra wiadomość jest taka, że da się tego oduczyć. Przestać pozwalać statusowi zarządzać nami i samemu zacząć świadomie z niego korzystać.
Żeby było ciekawiej, tym co jest dla nas atrakcyjne interpersonalnie wcale nie jest status wysoki. Nikt nie chce być kumplem czy partnerką Brudnego Harry’ego. Buc z niego i tyle. Za Woodym Allenem też z drugiej strony nie ganiamy. Tym, co cenimy w innych ludzi jest status dynamiczny, płynne przechodzenie między dominacją i uległością. To trudne i wymagające pewnego odsłonienia się. Dobra wiadomość jest taka, że da się to zrobić, da się tego nauczyć.
[br]
Status jest wszędzie. Jest podstawą ludzkiej komunikacji, ogromną siłą naszej motywacji. Nie da się go uniknąć. Da się natomiast z niego zacząć korzystać świadomie. Temat ten powróci wielokrotnie na tym blogu – bo warto go zrozumieć i z niego korzystać.
[br]
Masz pytanie z zakresu kompetencji miękkich/soft skills? Kanał Self Overflow dostarcza odpowiedzi z tego zakresu, dostosowanych w szczególności do potrzeb osób z sektora IT. Co tydzień nowe filmy z odpowiedziami na pytania od naszych widzów!
Przykładowe pytania:
Wielokrotnie n











