Witaj,



Czas czytania: ok. 5 minut.



Gry statusowe są jedną z rzeczy, które bardzo zafascynowały mnie w Teatrze Improwizacyjnym i które przenoszę stopniowo na łamy Coachingu Improwizacyjnego. Spojrzenie na ludzkie interakcje z perspektywy wymian statusowych pozwala na zauważenie wielu ciekawych procesów i postanowiłem podzielić się z Tobą niektórymi z nich. Obserwacje te pochodzą zarówno z dyskusji na żywo, jak i z wymian internetowych. Opiszę więc pewne przykładowe zachowania i ich praktyczne zastosowanie.

Zacznijmy może od samej kwestii statusu. Mówiąc wprost – jesteśmy zwierzętami hierarchicznymi i mamy w sobie dużą skłonność do hierarchizowania, czy nam się to podoba, czy nie. Zhierarchizowane są nasze rodziny, nasze firmy i nasze drużyny sportowe. Nawet wtedy, gdy organizacje odrzucają nieformalne hierarchie – i tak pojawiają się hierarchie nieformalne, w mniejszym lub większym stopniu. Hierarchie występują u obydwu płci i między nimi, przy czym u mężczyzn są bardziej zwykle wyraźne i bardziej stopniowalne niż u kobiet.

W samym istnieniu hierarchii nie ma nic złego. Ważne jest natomiast wyrobienie sobie umiejętności dostrzegania zachowań typowo statusowych (mających na celu obniżenie lub podwyższenie kogoś w hierarchii) u siebie i u innych, ponieważ może to przynieść ogromne korzyści. Dlatego weźmy tutaj na warsztat kilka przykładów takich hierarchicznych zagrań.

1. „Nie mam teraz czasu, żeby dokładnie to wyjaśniać, właśnie zaczynam kontrakt warty milion złotych/idę na spotkanie z klientem/itp.” –  tego typu wypowiedź ma na celu przede wszystkim podniesienie statusu mówiącego (czego niekoniecznie musi on być świadomy, często te procesy zachodzą niejako „z automatu”), poprzez pokazanie jego sukcesów z poza obszaru dyskusji. Często również występuje równoległe obniżenie statusu rozmówcy,  przekazując mu komunikat  „Moje inne zajęcia są dla ważniejsze niż Ty”. Ponieważ jest to zagrywka statusowa, druga strona zwykle będzie starała się „odbić piłeczkę” i odbudować swój własny status,  co zwykle prowadzi do gry na wyniszczenie.

Jak przekazać taką samą treść bez aktywowania gry statusowej?

Najłatwiejszym rozwiązaniem jest tutaj dodanie czegoś, co pozwoli rozmówcy zachować swój status, nie prowokując w efekcie oporu, np. „Chętnie porozmawiałbym dalej, ale naprawdę muszę już znikać, mam dużo pracy. Mam nadzieję, że uda nam się kiedyś jeszcze porozmawiać.” w wersji „miłej” lub w wersji bardziej neutralnej: „Musze na razie kończyć, dzięki za ciekawą dyskusję.”

W tym momencie znika kwestia gry statusowej – a w efekcie zmienia się jakość komunikacji.

2. Kończenie dyskusji – w internecie będzie to np. napisanie EOT (zawsze wielkimi literami – wizualnie kojarzy się nieco ze znakiem STOP ;) ), w rzeczywistych rozmowach zwykle będzie odzwierciedlane przez język ciała, wyraźny ruch zablokowania lub odcięcia.

Odcięcie dyskusji – jeśli druga strona je przyjmie – BARDZO buduje status kończącego – ponieważ to on stawia siebie w roli osoby, która kontroluje całą sytuację. Z tego też powodu dyskutant praktycznie nigdy nie przyjmie EOT przez internet i rzadko przyjmie taką reakcje w dyskusji osobistej (chyba, że poczuje się zagrożony – często fizycznie – przez „kończącego”). Brałem udział dosłownie w tysiącach dyskusji online i nie pamiętam ani jednej, która zakończyłaby się po EOT, chyba, że zainterweniował moderator.  Po prostu,  przyjęcie EOT wymagałoby sytuacji, w której status kończącego jest już i tak tak wysoki, że rozmówcy przyjmują jego słowa na wiarę – a wtedy trudno o pojawienie się faktycznej dyskusji.

3. Odwoływanie się do autorytetów – klasyczna metoda wpływu, opisana przez Cialdiniego, jest jednym ze skuteczniejszych zagrań statusowych,  ponieważ wiąże status mówiacego ze statusem danego autorytetu. Jeśli rozmówca zdecyduje się,  w tym momencie podważyć to połączenie, zwykle musi to zrobić przez obniżenie statusu autorytetu – co z kolei wciąga do dyskusji osoby dotychczas neutralne, które również ceniły autorytet, do którego nastąpiło odwołanie.

4. Indykator zagrożenia („Wyciągnięty oskarżycielsko palec sugeruje pięść, ale nie sugeruje tego, co sugerowałaby pięść.”) Jest to wzorzec służący do obniżania statusu rozmówcy. Polega on na zastosowaniu sugestii, które sugerują w umyśle słuchaczy dalsze sugestie, ale same w sobie nie są tymi sugestiami. W efekcie rozmówca ma do wyboru albo przyjąć te podwójne sugestie „na klatę” – co oznacza obniżenie statusu – albo starać się je podważyć, ale w tym wypadku zwykle napotyka się na uwagę „Przecież ja nic takiego nie mówiłem.” To swoisty paragraf 22, którego obejście jest bardzo trudne.



Powyższe przykłady dają oczywiście tylko ograniczony opis tematu, ale może dać rozeznanie co to tego, jak takie gry statusowe funkcjonują w dyskusjach. Pozwoli Ci to dostrzegać, kiedy stosują je rozmówcy – ale także kiedy sam chciałbyś je zastosować, nie dla uzyskania konkretnego efektu w dyskusji, a jedynie dla podwyższenia swojego statusu. So może być oczywiście przyjemne, ale rzadko kiedy daje faktyczne, długoterminowe korzyści.




Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis