Wyobraź sobie, że pewnego dnia budzisz się ze straszną świadomością… ktoś, w jakiś sposób, przymocował do Ciebie obcą rękę!

Nie wiesz czyja ona jest… ale zdecydowanie nie jest Twoja i potwornie brzydzi Cię fakt, że jest ona przymocowana do Twojego ciała. Pal licho nawet to, co się stało z Twoją prawdziwą ręką, ale ta fałszywa, którą musisz znosić! Przecież to prawdziwy koszmar! Jest tylko jedno wyjście – musisz ją po prostu odciąć. Będzie bolało, ale trudno – nie zniesiesz jej dłużej!

To nie jest moja ręka!

To nie jest moja ręka!

Somatoparafrenia jest stosunkowo rzadkim zaburzeniem neurologicznym, którego ofiary zaczynają uznawać, że część ich ciała nie należy już do nich. Często potrafią budować bardzo złożone wyjaśnienia czemu tak właśnie jest i skąd ta „obca” część ciała się u nich znalazła. Niekiedy mogą traktować tą część jako nie tylko obcą, ale też np. pochodzącą od zwłok, a nawet zmarłej bliskiej osoby. Co istotne, osoby z somatoparafrenią doskonale i bardzo precyzyjnie wiedzą „dokąd” ich ciało nie należy do nich, co sugeruje transformację na poziomie mapy ciała.

Najczęściej zaburzenie to dotyczy lewej ręki, często towarzyszy mu paraliż lewej strony ciała i anozognozja (nieświadomość występowania paraliżu). Na tą chwilę niestety nie ma trwałej i skutecznej terapii, choć istnieją terapie tymczasowo redukujące objawy. W szczególności pacjenci oglądający siebie w lustrze potrafią przyznać, że kończyna jest ich, ale trwa to jedynie przez czas oglądania swojego odbicia. Podobnie jak w wypadku anozognozji, wkrótce po zakończeniu interwencji mózg pacjenta „przepisuje” doświadczenie i wraca do uprzedniego twierdzenia, że ręka nie należy do niego.

W ekstremalnych przypadkach zdarzali się pacjenci robiący sobie krzywdę, np. poprzez wielokrotne spadanie z łóżka (próbowali zrzucić z łóżka „obcą” nogę czy rękę i zrzucali w efekcie siebie), czy wręcz przez próby, niekiedy udane, amputacji dotkniętej kończyny.

Jest to niewątpliwie tragiczne zaburzenie, jednocześnie jednak stanowi fascynujący wgląd w strukturę działania naszego mózgu i jego zdolność do tworzenia i obrony nawet najbardziej absurdalnych założeń. Wiele wskazuje, że istotne jest tu uszkodzenie pewnych obszarów prawej półkuli, służących m.in. do podważania i weryfikacji naszego obrazu świata. Gdy tych obszarów zabraknie, mózg będzie dążył do podtrzymania dowolnego obrazu, który akurat mieliśmy okazję mieć aktywny w momencie uszkodzenia.


Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis