Rabin i CEO

Thomas Zweifel i Aaron Raskin

(Dziękuję wydawnictwu OnePress za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.)

Książki o przywództwie i podobnych miękkich umiejętnościach zdają się być pisane wg. jednego, powtarzalnego wzorca, zwłaszcza na zachodzie:

1) Wybierz temat, o którym chcesz pisać.

2) Wybierz swoje przekonania na ten temat, które chcesz zademonstrować. To, czy są podparte jakimiś badaniami, itp. jest zwykle bez znaczenia.

3) Zgromadź duży zestaw studiów przypadku, wybierz te, które potwierdzają Twoje wybrane tezy i dotyczą najbardziej znanych czytelnikowi firm. Odrzuć te, które nie wspierają Twoich tez. Jeśli masz jakieś naprawdę fajne studium przypadku, ale nie do końca pasuje ono do Twoich tez, to oczywiście żaden problem. Przytnij je nieco, nieco rozdmuchaj w innych miejscach, podkreśl to co ważne i wyjdzie, że rzecz, która stanowiła o 5% wyniku, będzie tak naprawdę tą najważniejszą. Przynajmniej w Twojej książce.

4) Dodaj kilka mniej lub bardziej przemyślanych ćwiczeń.

Voila! Masz podręcznik przywództwa, zarządzania, podejmowania decyzji, czy o czym tam innym chciałeś pisać.

Autorzy Rabina i CEO (tytułowi rabin – Raskin  i CEO – Zweifel)poszli tu o krok dalej, mieszając powyższe ze starożydowskimi mądrościami, Torą i anegdotami rodem z tomiku “Najlepsze Dowcipy Żydowskie” (Za tydzień: “Najlepsze dowcipy o policjantach”!). Oczywiście, zgodnie z punktem 3, są one dobierane, cytowane i interpretowane ewidentnie dla wykazania wcześniej założonych tez.

Jakość tomiku opiera się więc na jakości wspomnianych tez n.t. przywództwa. Jakie one są? Cóż, mam mieszane uczucia. Jest tam nieco rzeczy, które mnie pozytywnie zaskoczyły (np. wskazanie na tak często pomijaną kwestię p.t. “lider musi brać odpowiedzialność”), było tam też kilka fajnych ćwiczeń. Prostych, ale faktycznie wartościowych. Niestety było też nieco poppsychologicznej papki i nieco gorszego materiału, ale ogólnie nie było aż tak źle. Zastanawia natomiast straszny subiektywizm autorów względem tego, co dobre, a co nie. Np. mocno zniechecają pieniądze jako motywację dla działania , ale są jak najbardziej ok ze sławą jako taką motywacją, podając wręcz jako wzór w tym zakresie Alfreda Nobla. Nieco drażni też maniera pisania o sobie w trzeciej osobie jako o “rabinie” i “dyrektorze generalnym”. “Dyrektor generalny sam doświadczył takiej sytuacji, kiedy…” – brrrrr…

Podsumowując wszystko, jest to dość przeciętna książka. Ani świetna, ani specjalnie zła, zawiera nieco sensownych uwag, ale lepiej chyba zainwestować w podsumowanie, niż czytać ją całą. Autorzy prawdopodobnie wychwycili po prostu ciekawą niszę – menadżerów żydowskiego pochodzenia – i wycelowali w nią. A przy tym popełnili przyzwoitą, ale tylko przyzwoitą książkę.

Poziom: S1 – podstawowe wprowadzenie do tematyki, pisane zgodnie ze wszelkimi regułami gatunku.

Ocena: 3/5

Książkę możesz nabyć np. TUTAJ.


Książka "Status: Dominacja, uległość i ukryta esencja ludzkich zachowań". Unikatowy tom, wprowadzający Cię w te aspekty ludzkiej komunikacji, które z jakiegoś dziwnego powodu są w psychologii społecznej pewnym tabu. Cóż - ich zrozumienie jest tym bardziej cenne. 

Dostępna w druku i jako e-book, tylko na MindStore.pl

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis