Słysząc „depresja” od razu widzimy przed oczami człowieka przybitego, smutnego, rozważającego „czy to wszystko ma jakiś sens” i zastanawiającego się nad tym czy zaraz ze sobą nie skończyć. Faktem jest, że depresja może przyjmować taką postać, ale bynajmniej nie musi. Pod tą kategorią diagnostyczną kryje się cały szereg zachowań i może się np. okazać, że mamy kogoś, kto jest w depresji, a kto jednocześnie potrafi być w pewnych obszarach radosny i szczęśliwy.

Czy to znaczy, że udaje depresję? Że pozuje?

Nie, po prostu depresja to bardziej złożony problem, niż zwykłe „czucie się smutnym”.

iStock_000008598145Small

Podstawowe kryteria diagnostyczne depresji to:

– obniżenie nastroju

– utrata zainteresowań lub przyjemności z wykonywania rzeczy, które kiedyś się lubiło

– niski poziom energii

Co istotne – nie każde z tych podstawowych kryteriów musi występować, a nawet jeśli występuje, nie musi występować przez cały czas i w każdej sytuacji. Osoba w depresji może, zgodnie ze stereotypem, myśleć tylko o śmierci,  być przybita i odcinać się od znajomych. Ale taka osoba może być również kimś kto w pracy czy na uczelni, jest energiczny i żywy, po czym wraca do domu i nie ma energii na absolutnie nic i po prostu idzie spać, po to by następnego dnia wstać i powtórzyć proces. Albo kimś, kto nie ma ochoty absolutnie na nic, ale może się zmusić do tego, by coś zrobić, np. za poradą terapeuty spędzać czas ze znajomymi i starać się udawać i zachowywać tak normalnie, jak tylko się da. Czasami może się nawet przez chwilę faktycznie dobrze poczuć (co często wiąże się z dodatkowym poczuciem winy p.t. „czyli jednak nie jestem w depresji i wymyślam, co za podły ze mnie człowiek…”), jednak koniec końców poczucie braku chęci działania i braku przyjemności powraca. Każdy z tych trzech przykładów opisuje osobę w depresji, ale tylko pierwszy pasuje do „społecznego” wyobrażenia depresanta – bo przecież człowiek w depresji nie może być nigdy energiczny, czy szczęśliwy. Przynajmniej w popularnym, błędnym wyobrażeniu.

Do tego dochodzi cały szereg pobocznych kryteriów, które mogą się pojawiać, takie jak bezsenność lub nadsenność, gwałtowny spadek lub wzrost apetytu, zaburzenia pamięci i uwagi, duże skoki wagi (5%+/miesiac), czy gwałtowna zmiana ruchliwości. Oczywiście, możliwe kryteria poboczne to również spadek wiary w siebie czy myśli samobójcze, te jednak są czymś, czego społecznie oczekujemy od osób w depresji.


Dlaczego o tym piszę? Akurat ostatnio odezwał się do mnie znajomy opisujący objawy, które dość dobrze pasują do depresji*, w sytuacji, która dobrze do depresji pasuje (sprzyjają jej np. wszelkie gwałtowne zmiany sytuacji życiowej, także na lepsze), ale który nawet nie brał depresji pod uwagę, bo przecież „nie czuje się smutny”. Takich osób jak on jest więcej i przez brak tej wiedzy często nie podejmują nawet prób znalezienia odpowiedniej pomocy. Często dodatkowo obwiniają się, uznając, ze coś z nimi musi być nie tak, niekiedy rozpaczliwie próbując rozwiązać problem na którego rozwiązanie – przez brak zrozumienia jego faktycznej natury – jest dla nich niemal nieosiągalne. Warto więc pomóc im zrozumieć, skąd ich problem może się brać. (Oczywiście, kłopoty z energią, sennością, itp. mogą mieć też inne przyczyny, choćby czyste zaburzenia hormonalne, to również warto zbadać.)

*Nie jestem psychiatrą czy psychoterapeutą, nie mogę diagnozować takich problemów i nawet nie chcę tego robić – ale mogę rozpoznać symptomy i zasugerować osobie jej wykazującej odpowiednią wizytę, co też zrobiłem w tej sytuacji.


Na umiarkowaną depresję dobrze działają wszelkiego rodzaju „terapie gadane” (a więc, w skrócie, psychoterapia) i warto się nimi zainteresować. Na poważną, która łączy się zwykle ze sporym zaburzeniem gospodarki hormonalnej, zdecydowanie przydaje się pomoc psychiatryczna i jest to jedna z tych sytuacji gdy „te wredne leki”, tak nielubiane w niektórych środowiskach rozwojowych, mają nie tylko uzasadnienie, ale wręcz potrafią być zbawienne.


Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis