Kiedy wchodziłem w świat rozwoju osobistego, jednym z popularnych haseł było – wzięte chyba z Bandlera – “Dlaczego obchodzisz urodziny czy święta tylko raz w roku? Traktuj każdy dzień jak swoje urodziny!”

Cóż, będąc nieco starszy i mając nieco więcej perspektywy, muszę powiedzieć, że zdecydowanie nie chcę, by każdy dzień był świętem!

Nie zrozum mnie źle – sądzę, że w tej idei jest jakiś sens, że ma sens tworzenie “własnych” świąt, poza tymi “oficjalnymi”. Jeden z moich idoli, Penn Jillette, zaangażowany ateista, stworzył nawet dla swojej rodziny indywidualny zestaw świąt, tak by jego dzieci, nie obchodzące Wielkanocy czy Bożego Narodzenia miały coś własnego i nie czuły się wykluczone.  Sami ograniczamy się raczej do różnych rocznic (np. “urodzin” naszych kotów) tudzież wypatrywania co ciekawszych “dni czegoś” w kalendarzu i robienia czegoś w tych terminach. Także dodanie do swojego życia więcej świąt i celebracji niż te typowo stosowane uważam za bardzo dobry pomysł.

Natomiast nie zgadzam się z podejściem p.t. “każdy dzień powinien być świętem”. Dlaczego?

Uwielbiam paschę, którą można zjeść w Warszawskich filiach “Pożegnania z Afryką”. Uwielbiam ją jeszcze bardziej odkąd znalazłem producenta od którego tą paschę biorą i u którego można ją kupić ponad 3x taniej. A jednak jadam tą paschę max kilka razy w roku. Bo gdybym jadał ją codziennie, szybko stałaby się dużo mniej atrakcyjna, a nawet nudna. Ba, gdy czuję ,że zaczynam mieć “chętkę” na paschę, celowo zwlekam z wybraniem się na nią.

Bo jednym z uroków święta jest właśnie jego wyjątkowość i oczekiwanie na ten dzień. To również dodaje mu smaku. Uczta, na którą musisz poczekać, czując dochodzące smakowite zapachy smakuje lepiej niż ta, do której od razu zasiadasz. Oczekiwanie, niespełnienie, to wszystko przyprawy, które czynią finalny efekt tym pyszniejszym. To ten element, który co bardziej hedonistyczne, skupione na natychmiastowej nagrodzie nurty rozwoju osobistego po prostu gubią. Jasne, samo oczekiwanie nie jest przyjemne, ale przez kontrast i kilka innych efektów czyni nagrodę dużo lepszą.

Dicken's Village at Night


Książka "Status: Dominacja, uległość i ukryta esencja ludzkich zachowań". Unikatowy tom, wprowadzający Cię w te aspekty ludzkiej komunikacji, które z jakiegoś dziwnego powodu są w psychologii społecznej pewnym tabu. Cóż - ich zrozumienie jest tym bardziej cenne. 

Dostępna w druku i jako e-book, tylko na MindStore.pl

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis