Jak dobrze pójdzie, dożyjesz osiemdziesięciu, dziewięćdziesięciu, no, może stu lat.

To, wbrew pozorom, bardzo krótki czas. Dlatego warto go docenić. Warto go uczynić czymś wartościowym.

Warto go celebrować.

Celebrować, czyli nauczyć się czynić chwile wyjątkowymi, ważniejszymi niż zazwyczaj.

To nie jest złożona umiejętność. Jest jednak zdumiewająco rzadka.

Celebrowanie oznacza takie podejście do różnych sytuacji w naszym życiu, by zrobić z nich coś specjalnego i wyjątkowego. Co istotne, celebrowanie nie wymaga od Ciebie nie wiadomo jak dużych wysiłków czy wydatków! Zwykle sprowadza się do prostych, drobnych zachowań i modyfikacji.

Ubierz się odrobinkę lepiej na spotkanie ze znajomymi, tak by podkreślić, dla siebie samego/samej rangę tego spotkania.

Zatrzymaj się na moment z tą kawą, którą sobie kupujesz. Zamiast bezmyślnie ją wychylić dla życiodajnej działki kofeiny, którą zawiera, spędź z nią chwilę po prostu się relaksując i ciesząc tą filiżanką.

Zamiast odruchowo pochłaniać obiad lampiąc się w telewizor, skup się na tym co jesz i doceń to (uwaga, działa odwrotnie jeśli źle gotujesz :P ).

Zapraszając gości postaraj się zrobić odrobinkę więcej, niż rzucić na stół miskę z chipsami i kilka piw.

Zamiast bezmyślnie oglądać dziesięć seriali, przewijając je i przeskakując, obejrzyj jeden, ale angażując się w pełni w oglądanie.


Nic z powyższych rozwiązań nie jest szczególnie wymagające czy trudne. Niespecjalnie wymaga od Ciebie jakichś inwestycji czy wydatków. Ale każda z tych rzeczy po prostu wzbogaci Twoje życie.

Celebrowanie sprowadza się do docenienia momentu. Do podniesienia jego rangi i uczynienia danej chwili niezwykłą i wyjątkową. Do wyróżnienia danej sytuacji z wielu podobnych. Twój mózg potrzebuje wyróżnienia by wiedzieć, że daną sytuację warto docenić, że warto podbić poziom przyjemności z nią związany.


Stali czytelnicy mogą tu dostrzec pewien paradoks. W końcu regularnie zachęcam do tego, by uznawać siebie za kogoś zwykłego i niewyjątkowego. Podtrzymuje to – takie podejście jest zdrowe i znacząco zwiększa i nasze szczęście i skuteczność (co jest rzadkim połączeniem, zwykle trzeba wybrać to lub tamto). Jednocześnie uznawanie siebie za kogoś zwykłego nijak nie przeszkadza w postrzeganiu chwil naszego życia jako coś wyjątkowego. Wręcz przeciwnie! Takie myślenie wręcz ułatwia dostrzeganie wyjątkowości chwili! To ludzie „wyjątkowi” mają kłopoty z dostrzeżenia czegoś „wystarczająco” wyjątkowego w swoim codziennym życiu.


Czy da się celebrować wszystko, każdą chwilę? Wszystko, co wiem na temat mózgu sugeruje niestety, że to niemożliwe. Mózg się przyzwyczaja i habituuje, wchodzi w tryb oszczędzania energii, gdzie powtarzalne bodźce przestają mieć większe znaczenie. Ciągła celebracja szybko zmieniłaby się w zupełny brak celebracji, w codzienny, powtarzalny rytuał.

Możesz jednak celebrować często, różne rzeczy. Możesz celebrować a to poranną kawę, a to wieczorny spacer, a to spotkanie z przyjaciółmi. Nie zajmie Ci to wiele czasu, ale uczyni Twoje życie dużo przyjemniejszym.



Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis