Ile czasu musisz coś robić, żeby weszło Ci to w krew? Ile czasu potrzeba, aby coś stało się nawykiem?
W środowiskach rozwojowych utarło się powtarzanie, że wykształcenie nawyku trwa 21 lub 28 dni. Trudno powiedzieć skąd wzięła się ta liczba. Niektórzy wskazują tu na Maltza i jego „Nową Psychocybernetykę” – Maltz był chirurgiem plastycznym, który doszedł do wniosku, że skoro w jego obserwacjach typowi pacjenci przyzwyczajali się do nowej twarzy po trzech tygodniach, to znaczy, że generalnie ludzie tworzą sobie nawyki po 21 dniach. Wiem, głębokie ;) A w każdym razie na tyle głębokie, by inne źródła rozwojowe zaczęły tą liczbę bezmyślnie powtarzać. Chociaż, kto wie, może Maltz też gdzieś trafił na tą liczbę, a potem ją uzasadnił? Spotkałem się też z tezami typu „nawyk powstaje przez 40 dni, tak jak wielki post trwa 40 dni” i podobnymi.
Jakkolwiek by nie było, podawanie jakiejkolwiek pojedynczej liczby na tworzenie się nawyków jest po prostu mało rozsądne.
Dlaczego? Ponieważ nawyk nawykowi nierówny. Jak chcesz porównywać nawyk picia dodatkowej szklanki wody, z nawykiem uruchomiania edytora tekstu tuż po uruchomieniu komputera, z nawykiem myślenia sobie co wieczór o tym co dobrego tego dnia zrobiłeś, czy z nawykiem stu brzuszków przed śniadaniem? Przecież trudność tych działań, stopień w jakim ingerują w nasze życie, poziom obciążenia czasowego – to wszystko się różni i to drastycznie!
Oczekiwanie jednej konkretnej daty, jednego okresu wymaganego do wdrożenia tych nawyków jest więc, delikatnie mówiąc, naiwne. To różne zjawiska i powinniśmy oczekiwać pewnego zróżnicowania w czasie ich wdrażania.
[br]
Nic wiec dziwnego, że badania weryfikujące czas wdrażania nawyków pokazały dokładnie coś takiego. 96 osób brało udział w badaniu w którym próbowały wdrożyć nowe nawyki, notując po jakim czasie stawały się one najbardziej zautomatyzowane. Jest to, trzeba powiedzieć nieco specyficzna miara, ale trudno też zaproponować lepsza dla nawyków. „Najbardziej zautomatyzowane” – czyli z kolejnymi dniami nawyk nie stawał się już bardziej naturalny i automatyczny. Nie znaczy to, że każdy nawyk stawał się w pełni automatyczny – chodzi o ten punkt graniczny, gdzie nie staje się już bardziej naturalny i łatwy.
[br]
Średni czas takiej automatyzacji nawyku wyniósł… 66 dni. Najkrótszy czas to 18 dni, cały eksperyment trwał 84 dni więc czas automatyzacji wykraczający poza ten okres ekstrapolowano z dostępnych danych i najdłuższy wyniósł 254 dni. Kluczowa była tu złożoność nawyku – 254 dni to sto przysiadów przed śniadaniem, 18 dni to dodatkowa szklanka wody w ciągu dnia. Co jednak istotne, pierwszych kilka-kilkanaście dni było najważniejszych dla automatyzacji i dawały największe zyski. Kolejne dni dawały pewne efekty, ale coraz mniejsze. Oznacza to, że chociaż pełne wdrożenie nawyku może wymagać więcej czasu, niż się powszechnie uważa, podstawy utrwala się w dużo krótszym czasie – fajna wiadomość :)
[br]
Przyznam, badania nie są idealne – przydałaby się większa próba, struktura wdrażania nawyków mogłaby też być bardziej ujednolicona. To powiedziawszy, niestety, innych na tym etapie po prostu z tego co wiem nie ma :( Do czasu ich powstania, musimy opierać się na tym, do czego mamy dostęp.
[br]
To co, jaki nawyk teraz będziesz u siebie rozwijał? :)
Masz pytanie z zakresu kompetencji miękkich/soft skills? Kanał Self Overflow dostarcza odpowiedzi z tego zakresu, dostosowanych w szczególności do potrzeb osób z sektora IT. Co tydzień nowe filmy z odpowiedziami na pytania od naszych widzów!
Przykładowe pytania:










