Gdzie kończysz się Ty? Czy jeśli możliwy byłby przeszczep mózgów i przeszczepilibyśmy Twój mózg do nowego ciała (stare umiera), to w nowym ciele wciąż byłbyś sobą?

A co z możliwością przekopiowania Twojej świadomości do komputera, stworzenia idealnej symulacji Twojego mózgu. Czy ta symulacja byłaby Tobą?

Nie są to kwestie, o których często myślimy. Ale warto im się przyjrzeć, z kilku powodów. Przede wszystkim po to, by lepiej zrozumieć siebie samych, to gdzie stawiamy swoje własne granice. Co więcej, odpowiedź na takie pytania może być bardzo istotna za kilka-kilkanaście lat, gdy będziesz decydować o skorzystaniu z nowych rozwiązań medycznych czy technologicznych. Dodatkowo, dla wielu osób takie rozważania są po prostu ciekawe same w sobie.

shutterstock_103381430

Istnieje szereg problemów filozoficznych, które pozwalają nam lepiej zrozumieć kim jesteśmy i gdzie stawiamy nasze granice. Pozwól, że zaproponuje Ci ich połączenie, w formie pewnego pakietu.


Wyobraź sobie, że zgłaszasz się do drugiej grupy kolonizatorów Marsa. Masz dwie możliwości by tam dotrzeć:

  • Do czasu, gdy wprowadzono ten nabór udało się wynaleźć urządzenie teleportacyjne i postawić jedno na Marsie. Działa ono w ten sposób, że wchodzisz do niewielkiej budki, jesteś skanowany, aż do ostatniego atomu, ostatniego kwarka, po czym informacje ze skanowania zostają natychmiastowo i bezbłędnie przekazane do drugiej budki, na Marsie, gdzie jesteś idealnie odtwarzany. Jednocześnie pierwotny proces skanowania niszczy skanowany obiekt tu, na Ziemi. To rozwiązanie (1A)
  • Alternatywnie, wybierasz powolny lot kosmiczny na statku dowożącym sprzęt do kolonii. Lot zajmie rok Twojego życia, oraz istnieje niewielkie ryzyko, że umrzesz po drodze (awaria, zniszczenie statku, choroba, itp.). (1B).

Co wybierasz?


Gdy już dotarłeś na Marsa, niezależnie od metody, okazuje się, że na miejscu panuje rzadka choroba neurodegeneratywna i niestety chorujesz na nią. Są dwie możliwe terapie:

  • specjalna technika elektrowstrząsów, która przyprawi Cię niestety o pełną i trwałą wsteczną amnezję. Zapamiętasz swoje umiejętności, itp., ale to kim byłeś, kogo znałeś, itp. wszystko trwale zniknie. (2A)
  • przeszczep Twojej świadomości do świeżo wyhodowanego ciała-klona. Niestety proces pełnego przeszczepu na trwałe zniszczy Twoje dotychczasowe ciało, stad potrzeba klona. Wszystkie Twoje wspomnienia pozostaną bez zmian (2B)

Co wybierasz?


Którą opcję byś nie wybrał, okazała się ona sukcesem. Kolonia rozwija się, Ty żyjesz szczęśliwie, ale niestety wiek robi swoje. Na szczęście w przyszłości opracowali metody na przedłużanie życia. Masz do wyboru:

  • stopniowe przeszczepy poszczególnych organów oraz kuracja restauracji mózgu – oznacza to dużo bólu, kilka lat terapii i ryzyko odrzucenia przeszczepów (3A)
  • wpuszczenie do Twojego organizmu nanorobotów, które zniszczą chorobę przebudowując Twoje ciało komórka po komórce, tak, że w ciągu jednego dnia zostaniesz całkowicie zregenerowany – każda komórka Twojego ciała będzie nowa, wliczając w to Twój mózg (3B)

Co wybierasz?


Każdy z powyższych wyborów dotyczył tak naprawdę Twoich granic siebie. Nie ma tu dobrych czy złych wyborów (choć mogą być sprzeczne). Wszystko zależy od tego jak sam siebie postrzegasz. (Jeśli chcesz wiedzieć co sam preferuję, to moje odpowiedzi to 1B, 2A i 3B).



Przerwa na reklamę ;)


Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

Wracamy do artykułu :)



Co definiuje Ciebie?

Problem 1 dotyczy ciągłości oraz spójności. Czy to kim Ty jesteś definiuje układ Twoich atomów, czy raczej ciągłość jednostki?

Z perspektywy osoby, która budzi się na Marsie, nie ma tu żadnej różnicy. Ona zawsze postrzega, że była Tobą. Pytanie, czy w momencie teleportacji Twoja świadomość “przeskakuje” do takiego drugiego ciała, czy raczej startuje tam kopia Ciebie, identyczna z oryginałem, ale nie będąca nim. W takim przypadku wejście do budki teleportacyjnej jest tak naprawdę wejście do budki samobójstw.

Podobny problem pojawia się gdy myślimy o przenoszeniu mózgu w format elektroniczny. Owszem, kopiując nasz mózg do cyberprzestrzeni mamy pewność, że kopia nas przeżyje… Ale pytanie brzmi, czy będziemy to faktycznie my, rozumiani jako ciągłość nas samych.


Jesteś mózgiem, czy wspomnieniami?

Problem 2 dotyczy tego “gdzie jesteśmy”. Czy postrzegamy siebie jako ciągłą osobę, nawet jeśli nasz mózg zostanie wyprany ze wspomnień? Czy też definiują nas wspomnienia, a nie ciało?

Sam pozostaję tu zwolennikiem spójności ciała. Nawet bez swoich wspomnień pozostaje sobą, to nie wspomnienia mnie definiują jako osobę. Ciągłość fizyczna ma tu podstawowe znaczenie.


Czy Ty sprzed roku to też Ty?

Problem 3 dotyczy tempa wymiany. Każda komórka Twojego ciała ulega wymianie, kawałek po kawałku przestajesz być tym, kim byłeś dziesięć lat temu. Jak szybki może być ten proces, żebyś pozostał sobą? Czy wymiana organów jeden po drugim jest ok, ale zmiana wszystkiego w jeden dzień, komórka po komórce, już nie?

Ten problem może stać w pewnej sprzeczności z problemem pierwszym – tam i tutaj chodzi o ciągłość. Sam mam tutaj pewne problemy z precyzyjną granicą, bo pojawia się pytanie o rozmiar przeskoku. Komórka na raz jest dla mnie ok, nawet jeśli wymiana zajmuje tylko jeden dzień. Ale gdyby była to jakimś cudem komórka na raz, ale w ciągu minuty? Sekundy? A cała część ciała na raz, albo cały organ? Gdzie jest ta granica?


Po co to wszystko?

Dla jasności, żaden z przedstawionych problemów filozoficznych nie jest mojego autorstwa. W różnej postaci krążą od dziesięcioleci, a niektóre nawet dłużej. Jednocześnie nie są one powszechnie znane i dla wielu ludzi mogą być ciekawym tematem do przemyśleń.

No ale czy w ogóle warto o nich myśleć? Czy to nie jedynie puste, abstrakcyjne filozofowanie?

Mówiąc wprost, zależy to od tego ile masz lat.


Im młodszy/a jesteś, tym bardziej opłaca Ci się mieć te rzeczy przemyślane. Bo tym większa szansa, że jeszcze za Twojego życia wejdzie do użytku technologia, dla której stosowania odpowiedzi na te pytania będą wręcz kluczowe.

Przeszczepy mózgu? Dość prawdopodobne, że będą możliwe w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat.

Elektryczne wspomaganie mózgu, np. jako uzupełnienie pamięci? Prawdopodobnie kwestia 10-20 lat.

Możliwość odtwarzania uszkodzonych fragmentów mózgu z komórek macierzystych pobranych np. z Twojego klona? Podobnie. Czy to będzie wciąż Twój mózg?

Możliwość stworzenia elektronicznej kopii Twojego mózgu, “przeniesienia” Twojej świadomości do świata cyfrowego? Potencjalnie możliwe w ciągu 30-50 lat.

Teleportacja? To już mniej prawdopodobne i nie jest jasne jaki mechanizm by wykorzystywała, ale potencjalnie kto wie czy za 50-70 lat nie będzie możliwa.

Nie są to problemy na tu i teraz, jasne. Ale są to problemy, które będą miały prawdopodobnie duże znaczenie w dość bliskiej przyszłości. Warto więc o nich chwile pomyśleć.

[br


Książka "Status: Dominacja, uległość i ukryta esencja ludzkich zachowań". Unikatowy tom, wprowadzający Cię w te aspekty ludzkiej komunikacji, które z jakiegoś dziwnego powodu są w psychologii społecznej pewnym tabu. Cóż - ich zrozumienie jest tym bardziej cenne. 

Dostępna w druku i jako e-book, tylko na MindStore.pl

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis