Witaj,

Czas czytania: ok. 5 minut

Dzisiaj mam dla Ciebie krótką bliskowschodnią bajkę, o człowieku, który szukał szczęścia. A może jest w tym coś więcej niż tylko bajka?

Był pewien człowiek, który, uznawszy, że zasługuje na lepszą pozycję w życiu, wyruszył znaleźć wielkiego mędrca, który doradzi mu jak to zrobić. Człowiek ten bowiem postępował w swoim życiu tak jak uważał za słuszne, a jednak jego los był nieustannie ciężki.

Po drodze spotkał trzy zwierzęta, które poprosiły go, aby pomógł im i zapytał mędrca również o ich problemy – lwa, który cierpiał na katusze z bólu brzucha, rybę, której dziwna narośl uniemożliwiała nurkowanie oraz mrówki, których mrowisko ciągle się zapadało.

Doszedł do mędrca, opowiedział mu o problemach zwierząt, oraz o swoim własnym. Mistrz zdradził mu to, jak ma pomóc zwierzętom. Na jego własny problem zaś rzekł tylko, że do końca jego drogi zostanie on rozwiązany, na jeden sposó lub drugi.

Człowiek wrócił więc do mrówek, opowiedział im o wszystkim po czym zdradził im, że pod mrowiskiem znajduje się jama pełna złota, które przesypując się wywoływało uszkodzenia mrowiska. Mrówki rozradowane wykopały złoto i ofiarowały go człowiekowi. Ten jednak stwierdził, że nie może go przyjąć, bo należy do mrówek i mimo ich nalegań, żeby je zabrał, bo dla nich jest bezużyteczne, zostawił je koło mrowiska.

Później, gdy odpoczywał w drodze, mineła go grupka wieśniaków, opowiadających o tym jak znaleźli dużo złota koło mrowiska i jak rozkopali je całe, szukając większej ilości, ale nic nie znaleźli.

„To tragiczne” pomyślał człowiek „Do innych los się nieustannie uśmiecha, a ja, podążając swoją ścieżką, jestem tam, gdzie zawsze byłem.”

Następnie dotarł do sadzawki gdzie pływała ryba. Opowiedział jej swoją historię, następnie wyciągnął nóż i rozciął narośl, wydobywając z wnętrza ogromną perłę, która przeszkadzała rybie. Rana błyskawicznie się zarosła, a ryba zaoferowała podróżnikowi perłę. Ten jednak stwierdził, że jego droga nie pozwala mu na przyjęcie jej i ruszył dalej. Gdy odpoczywał tego wieczoru, minęła go kolejna grupa wieśniaków, opowiadająca o tym jak znaleźli przy sadzawce ogromną perłę i jak osuszyli całą sadzawkę szukając kolejnych, ale znaleźli tylko kilka ryb, które zjedli.

„To tragiczne” pomyślał człowiek „Do innych los się nieustannie uśmiecha, a ja, podążając swoją ścieżką, jestem tam, gdzie zawsze byłem.”

Dotarł w końcu do lwa, któremu opisał całą swoją historię, to jak pomógł mrówkom i rybie, oraz spotkania z wieśniakami. W końcu opowiedział mu też o odpowiedzi mistrza na jego własny problem, oraz przekazał lwowi radę mistrza „Ból twojego brzucha zniknie na zawsze, gdy pożywisz się głupcem.”

„Jak sądzisz lwie? Co mistrz miał na myśli? I jakie znajde rozwiązanie mojego problemu? Jak sprawić, by los się w końcu do mnie uśmiechnął?” zapytał człowiek.

„Nie przejmowałbym się tym na Twoim miejscu!” Warknął lew, rzucając się na niego i pożerając go.


Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis