Feedback  (informacje zwrotne) potrafi być czymś bardzo użytecznym. O tym jak prawidłowo go udzielać pisałem tutaj. W pewnych środowiskach  (zwłaszcza trenersko-rozwojowym) popularne stało się jednak stosowanie „feedbacku” w formie tzw. podwójnego wiązania.

Sygnalizowałem to już przy okazji artykułu o podwójnym wiązaniu, warto jednak rozwinąć ten temat.


Podwójne wiązanie, to komunikat zawierające dwie sprzeczne opcje. Buduje on układ w którym rozmówca ma problem niezależnie od tego jak zareaguje. Każda opcja jest zła. To dyskretna, ale skuteczna forma manipulacji. A lekko wypaczona idea „feedbacku” doskonale się nadaje do stosowania takiej manipulacji i potencjalnie bezkarnego atakowania rozmówców.

Jak to działa? Prosto. Ktoś Cię wkurza i zajmuje się rozwojem? Pojedź mu*, nadając temu ramy feedbacku (i oczywiście ignorując wszelkie reguły prawidłowego dawania informacji zwrotnej). Jak pokornie przyjmie, wygrywasz. Pojechałeś, stulił uszy po sobie, „sukces”. A jak zaprotestuje, spróbuje się odnieść? Wtedy przegrywa, bo wystarczy mu wskazać, że „nie umie przyjmować feedbacku”. A przecież powinien, jako trener, psycholog, rozwojowiec, itepe. Jak nie przyjmuje, to znaczy, że kiepski jest, lama, do niczego i w ogóle, na stos z nim.

Reszka? Ja wygrywam. Orzeł? Ty przegrywasz.

 *Jeśli ktoś wątpi – to ironiczny opis tej metody. Nie stosuj tego. Jest patologią. Możesz mieć jednocześnie świadomość, że ludzie tak działają.

Metoda ta pozwala ludziom dość tchórzliwie atakować innych, czując się jednocześnie zabezpieczonymi przed ewentualnym odwetem.   Pokrewną formą takiego dokopywania jest pisanie ogólne (przyznaję, sam jestem tego  czasem winny, choć dbam by nie dodawać elementu podwójnego wiązania). Polega to na krytykowaniu określonego zachowania mając na uwadze jedną, konkretna osobę demonstrującą to zachowanie. Krytykujący wie, że część słuchaczy zrozumie naszą krytykę jako dotyczącą tej osoby. Wie, że zrozumie to również ta osoba. Jeśli jednak  „cel” odniesie się do krytyki, można domknąć podwójne wiązanie, wskazując, że cel jest „przewrażliwiony”, „brak mu dystansu”, „uderz w stół, to nożyce się odezwą”, itp.  Ponownie, ofiara ma do wyboru stulić uszy po sobie i przyjąć atak, lub zostać dodatkowo zaatakowana za próbę obrony.

clown-238527_640

Mam dla Ciebie małą informację zwrotną…

Niestety, takie zachowanie lubi wchodzić stosującym w krew. Jest po prostu strasznie nęcące, daje im poczucie władzy – mogą w ten sposób bezkarnie komuś dokopać, czuć się pewnie i potężnie, a ofiary nie mają jak reagować. To warunkuje i nakręca takie zachowanie, dlatego warto, widząc takie skłonności, reagować i ucinać takie ataki w zarodku.

Jak? Odwracając podwójne wiązanie i podając nawet bardzo bezpośredni i wręcz chamski atak osobisty jako „informację zwrotną” dla autora takiego „ofensywnego feedbacku”. Np. „Też mam dla Ciebie informacje zwrotna, mam nadzieje, że ją przyjmiesz zgodnie zadeklarowanymi przez siebie zasadami: spadaj na drzewo, chamie.” Ma to efekt wręcz piorunujący, uderza bowiem wprost w poczucie bezpieczeństwa, które taki atakujący sobie ceni. Podważa cały sens stosowania takiego podwójnego wiązania. Miało ono pozwalać atakować innych bez wystawiania się na ciosy, a tymczasem okazuje sie, ze jednak na nie naraża: czas zmienić strategię.

PS. Oczywiście, czasami feedback to po prostu feedback. Czasami ktoś mówi ogólnie o jakimś problemie. Nie każdy taki przypadek musi być od razu opisaną tu zagrywką. Jeśli jednak pojawia się też element podwójnego wiązania – warto na niego reagować.

PPS. Uprzedzając uwagi, zdecydowanie nie zachęcam do ogólnego reagowania na uwagi czy krytykę za pomocą obelg czy agresji słownej. Ta technika służy konkretnie reagowaniu na dokopywanie przedstawiane jako feedback w ramach podwójnego wiązania.


Jeśli cenisz treści z tego bloga, zostań patronem na Patronite i postaw mi kawę.

Im więcej kawy w Arturze, tym więcej ciekawych treści Artur generuje ;)


 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis