Marek pojechał z żoną na święta do teściów. Nie lubili się z teściową, ale postanowił, że te święta będą inne, że stanie na głowie, byle tylko się z nią dogadać. Po kolacji wigilijnej przyszedł czas na otwieranie prezentów i Marek przekonał się, że teściowa podarowała mu dwa krawaty – całkiem ładny czerwony oraz skrajnie obrzydliwy zielony, w odcieniu którego nienawidził (ale wiedział, że teściowa lubi). Żeby jednak zrobić teściowej przyjemność, następnego dnia założył do śniadania krawat zielony.

Teściowa rzuciła na niego jedno spojrzenie, donośnie westchnęła i marudnym głosem skomentowała: „Co, czerwony ci się nie podobał?”


To oczywiście suchar, ale suchar bardzo życiowy, demonstrujący zjawisko, które Gregory Bateson nazwał „podwójnym wiązaniem” i w którym dopatrywał się przyczyn schizofrenii*. Podwójne wiązanie, czyli „tak źle i tak niedobrze”, układ w komunikacji, w którym stajemy przed dwoma sprzecznymi wyborami i niezależnie od tego, który wybierzemy, mamy problem.** Innym, codziennym przykładem takiego podwójnego wiązania, jest sytuacja pojawiająca się w niektórych związkach: „Chcę, żebyś częściej okazywała mi swoją miłość. Ale rób to tylko wtedy, kiedy Ty masz taką potrzebę.” Trzeba też wspomnieć o klasycznym „Powinieneś być bardziej spontaniczny.” Inne przykłady podwójnego wiązania to np. osoba stosująca mobbing informująca ofiarę, że powinna była powiedzieć o tym innym wcześniej, bo teraz nikt jej już nie uwierzy, albo dorosły każący dziecku jednocześnie „Odpowiadać, gdy się do niego mówi.” i wskazujący, że „Dzieci i ryby głosu nie mają.”

Podwójne wiązanie nie musi być werbalne, może polegać też częściowo na zachowaniu – np. matka mówiąca dziecku, że je kocha, jednocześnie odpychająca je z obrzydzeniem. Nie muszą być też negatywne – niektórzy terapeuci świadomie wykorzystują w swojej pracy pozytywne podwójne wiązania.

hand-70508_640

Największym problemem związanym z podwójnym wiązaniem jest fakt, że z wielką łatwością czyni odbiorcę bezsilnym. Osoba poddana takiemu wpływowi jest stawiana między młotem, a kowadłem. Rzadko kiedy ma dość dystansu, by dostrzec zagranie, jakie zostało wobec niej zastosowane. Co gorsza, często taki dystans nic nie zmienia, bo osoba stosująca podwójne wiązanie może mieć nad ofiarą dodatkową władzę i po prostu zignorować protesty.


Tym niemniej, można przynajmniej próbować, wskazując rozmówcy na sprzeczność wyboru, który został przed nami postawiony. Można też zadbać o to, by przynajmniej w sobie nie czuć w takiej sytuacji złości, frustracji czy winy.

W przypadku osób stosujących podwójne wiązanie w formie zaczepki, np. „Pojadę po tobie, a ty masz to przyjąć, bo to informacje zwrotne/jesteś psychologiem/coachem/ itp.” skuteczne może być bardzo bezpośrednie odpowiedzenie na zaczepkę.  Potraktuj ją tak, jakby ktoś wprost Cię wyzwał/obraził i zareaguj na ten „ukryty” przekaz, jak najbardziej bezpośrednio, wręcz na krawędzi dobrych obyczajów. Efekty mogą Cię zaskoczyć.


*Na tezę o takim pochodzeniu schizofrenii brak badań. Jeden z moich mentorów, Andrew Austin, sugerował, że podwójne wiązania nie wywołują schizofrenii, ale osoby ze skłonnościami schizofrenicznymi mają duże kłopoty z radzeniem sobie w sytuacji, w której zostają postawione przed podwójnym wiązaniem. Może wtedy łatwo dojść do nietypowych reakcji z ich strony.

** Spotkałem się w środowisku NLP z tezą, że podwójne wiązanie to każda sytuacja, gdy masz wybór między dwiema nie pasującymi Ci opcjami. Nie zgadzam się z takim podejściem i uważam je za wypaczenie znaczenia omawianego zjawiska.


Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis