O mało nie napisałem dzisiaj wpisu, który już kiedyś, w 2012 roku, stworzyłem. Temat tego wpisu powraca bowiem niczym bumerang i wg. wszelkiego prawdopodobieństwa wciąż powracał będzie. Przez długie lata, może i do końca mojej kariery.

Nie, nie uciekaj, nie będzie o patologiach rozwoju :D W tym zakresie powoli, ale robi się lepiej. Tu chciałem napisać o podejściu, jakie często napotykam odnośnie rozwoju: skoro to takie dobre, czemu ludzie z tego nie korzystają?

Nie będe powtarzał tu argumentów z wspomnianego artykułu. Zamiast tego chciałem przyjrzeć się kwestii, którą tam jedynie napomknąłem: bezwładności ludzkiego zachowania…

„Jeśli nie jest zepsute, nie tykaj”, że sparafrazuję anglosaskie przysłowie. Ludzie lubią trzymać się tego, co znajome. Jasne, może mieć to wady, nawet duże. Ale czy naprawiając je nie pogorszymy sprawy? Na wszelki wypadek, lepiej zostawić to w spokoju!

Ewolucyjnie ma to sens. Lepiej było siedzieć w niewygodnej jaskini, niż ryzykować, że o większą trzeba będzie negocjować z jakimś niedźwiadkiem.

Sęk w tym, że dziś niedźwiadków jakoś tak brak… (No, w lesie koło mnie bywają dziki, ale nie przesadzajmy!) Tymczasem skłonność pozostaje. I ma niemałe konsekwencje…

[br]

Np. w ludzkich decyzjach. W Niemczech mamy 12% dawców organów. W Austrii, kraju o bardzo podobnej kulturze, sytuacji społeczno-ekonomicznej, itp., dawców organów mamy… 99.98%!

Skąd ta kolosalna różnica? Cóż, w Niemczech musisz wypełnić specjalny formularz by stać się dawcą. W Austrii również… Ale po to, by dawcą nie być.

Jedno zdanie w ustawodawstwie, ale KOLOSALNA różnica dla ofiar wypadków, itp. Dla osób, które rozpaczliwie, tu i teraz potrzebują organów do przeszczepu

[br]

Ten sam mechanizm działa w standardach biznesowych. Limit wagowy bagażu podręcznego w samolotach? Na logikę myslałbyś, że to wynik sumiennych wyliczeń obciążeń, itp. Źródło jest jednak prawdopodobnie dużo prostsze. Sto lat temu taki był limit w dyliżansach pasażerskich. Gdy powstały pierwsze loty pasażerskie, linie lotnicze przeniosły standardy z dyliżansów. Na czymś się w końcu musiały wzorować.

I nie byłoby to nic dziwnego… Gdyby nie fakt, że minęło już ponad sto lat, a standardy ani drgnęły…

[br]


Przerwa na reklamę ;)


Książka "Status: Dominacja, uległość i ukryta esencja ludzkich zachowań". Unikatowy tom, wprowadzający Cię w te aspekty ludzkiej komunikacji, które z jakiegoś dziwnego powodu są w psychologii społecznej pewnym tabu. Cóż - ich zrozumienie jest tym bardziej cenne. 

Dostępna w druku i jako e-book, tylko na MindStore.pl

 

Wracamy do artykułu :)


[br]

Zresztą, o czym tu mówić? Słowa te piszę na typowej klawiaturze QWERTY, nazwanej tak od pierwszych liter w górnym rzędzie. Skoro tak wiele osób korzysta z klawiatury, należałoby uznać, że to najwydajniejszy możliwy układ, prawda? Otóż nic z tego! Są lepsze układy, np. DVORAK czy AZERTY. Pisalibyśmy na nich szybciej, ryzykowali mniej uszkodzeń dłoni i nadgarstków.

Więc czemu używamy QWERTY?

Bo maszyny do pisania starego typu zacinały się, jeśli pisało się za szybko. Wypadały z nich rolki z taśmą. QWERTY opracowano by SPOWOLNIĆ tempo pisania.

Maszyny do pisania tego typu wyszły z powszechnego użycia jakieś 30-40 lat temu.  Od dobrego ćwierćwiecza piszemy głównie na komputerach.

Z klawiaturą QWERTY.

[br]

Przykłady można mnożyć. Większość rozwiązań, które stosujemy w codziennym życiu dałoby się usprawnić, nawet znacząco. Wiele podstawowych instytucji naszego życia WYMAGA pilnej przemiany. Pisałem już (na Cafe Royal) o kwestiach wieku emerytalnego i populacji, ale to samo można powiedzieć np. o szkolennictwie. Ba, może nawet koncepcja domyślnego wykonywania pracy zarobkowej nie jest tak oczywista, jak by się wydawała! (Z zainteresowaniem obserwuje eksperymenty z bezwarunkowym dochodem gwarantowanym.)

Na pewno wiele z naszych koncepcji technologicznych dałoby się dramatycznie przetworzyć. Ilekroć będziesz oglądał filmy SF, w których duże statki kosmiczne przypominają lotniskowce, a myśliwce kosmiczne wyglądają jak mniej lub bardziej skomplikowane mutacje F-XX czy MiG-ów, warto zdać sobie sprawę, że projektanci przenosili w kosmos coś, co jest tam całkowicie zbędne! (Bo np. w kosmosie nie masz tarcia powietrza, nie ma więc sensu redukować go w kształtach pojazdów… Za może to przydałoby się zapewnić silniki umożliwiające ruch w sześciu kierunkach…) Skoro przez ponad pół wieku większość osób nie zrozumiała tej prostej kwestii (wyjątkiem niech będzie chlubne Babylon 5), to co z technologią, którą mamy pod nosem i której „oczywistość” wydaje się tym bardziej utwierdzona?

[br]

Piszę o tym wszystkim, by uświadomić Ci jak głęboko i wszchogarniająco sięga ludzka preferencja do zastanej sytuacji. Nasza preferencja bezwładności.

Bo jeśli to zrozumiesz, to nigdy nie będziesz już pytał czemu lepsza czy skuteczniejsza metoda nie znalazła powszechnego wdrożenia.

Tylko uwaga, to nie działa w drugą stronę! ;) Brak wdrożenia metody NIE jest dowodem na jej skuteczność.  Dużo więcej jest metod nie wdrożonych po prostu dlatego, że były do kitu! Po prostu wdrożenie lub nie wdrożenie metody nic nam jeszcze nie mówią o wartości czy skuteczności tej metody. Może jest super i niedoceniona. A może to ostatni szajs. Trzeba to będzie ocenić na inne sposoby ;)

[br]


Masz pytanie z zakresu kompetencji miękkich/soft skills? Kanał Self Overflow dostarcza odpowiedzi z tego zakresu, dostosowanych w szczególności do potrzeb osób z sektora IT. Co tydzień nowe filmy z odpowiedziami na pytania od naszych widzów!

Przykładowe pytania: