Fajnie jest mieć wielkie, monumentalne cele! Najlepiej od zera do bohatera, rzutem na taśmę! Zrzucenie od razu czterdziestu kilogramów, zarobienie od razu miliona złotych, napisanie z miejsca powieści życia. Te cele są ambitne, wielkie, wspaniałe.

Praktycznie nigdy nie zostaną zrealizowane.

Specyfiką takich wielkich celów jest to, że chociaż miło sobie o nich pomyśleć, to realne szanse na ich osiągnięcie są dość niewielkie.  Osoby z takimi celami zwykle drastycznie nie doceniają przeszkód stojących na ich drodze, niezbędnego czasu, okazji, itp.


Jest jednak alternatywa, o której rzadko kiedy się myśli, a która może dawać równie fajne efekty. Alternatywa do fantazjowania o tym jak to kiedyś siądziesz i napiszesz swoją książkę. Do myślenia jak to zarobisz milion złotych, gdy ledwo starcza Ci do pierwszego. O zrzuceniu czterdziestu kilo gdy właśnie zjadasz kolejną pizzę.

Alternatywą tą jest tytułowa potęga małych zmian. W poszukiwaniu wielkich, ekscytujących celów zazwyczaj nie doceniamy tego jakie efekty mogą dać drobne, ale regularne działania. Wydają się być zbyt drobne, zbyt nieistotne, zbyt bezwartościowe.


 Co to jest napisać kilka zdań każdego dnia przez rok?

 Co to jest zjeść 50 kalorii mniej każdego dnia?

Co to jest codziennie zadzwonić do jednego klienta więcej?


Tu potrzeba dużych zmian! Dużych wyników!


Tylko te duże wyniki są często właśnie pochodną tych małych zmian. Zmian, które nieporównywalnie łatwiej jest wprowadzać “na codzień”. Które wywołują nie tylko nieporównywalnie mniej oporu, ale przede wszystkim, nie skłaniają nas do kompensacji. Bo jednym z największych problemów “dużych zmian” jest tendencja do kompensowania ich sobie. To jeden z powodów, dla którego treningi na siłowni okazują się mało wydajną metodą zrzucania wagi. Trenujący mają bowiem silną tendencję do kompensowania sobie treningu, do podejścia p.t. “godzinę biegałem na bieżni, to teraz mam prawo zjeść sobie ciastko w cukierni”. A że końcowy bilans ciastka i godziny na bieżni to plus kilkadziesiąt dodatkowych kalorii, to już detal… Podobnie z braniem się intensywnie do pracy, za co wiele osób “odkuje się” potem dodatkowo obijając i odsypiając.


Małe zmiany nie wywołują takiego efektu. Są na tyle drobne, że kompensowanie ich wydawałoby się absurdalnym nadużyciem. Są na tyle niewielkie, że ich wprowadzenie wydaje się i jest czymś prostym i łatwym, a co przekłada się na realne efekty.

Bo kilka zdań dziennie zajmie Ci może 5 minut, ale da Ci w ciągu roku książkę albo i dwie.

Bo 50 kalorii mniej to jak wyrzucenie jednej czwartej jedzonego batonika, ale w skali roku to 2,5 kilo mniej!

Bo jeden telefon do klienta więcej dziennie to w skali roku ponad 250 obdzwonionych klientów i co najmniej kilkanaście udanych sprzedaży!

Bo drobne zmiany się po prostu kumulują!

kamyk

Kamyczek do kamyczka i tworzy się razem coś niezwykłego…

To właśnie ogromna siła techniki małych zmian. Siła nieco ukryta, bo nasz umysł słabo sobie radzi z konceptualizacją stopniowej, powolnej kumulacji. Dlatego właśnie reagujemy na duże wydarzenia (tysiące ofiar zamachu 11 września w USA), ale już nie na stopniowe, choć gorsze procesy (dziesiątki tysięcy ofiar wypadków komunikacyjnych w tym samym roku w USA).

W realnym życiu to te stopniowe procesy mają zwykle większy skutek.

Rzadko kiedy zyskujemy drastycznie na wadze w wypadku jednorazowego zaniedbania. Organizm nie przyzwyczajony do obżerania się po prostu większość jedzenia wydali nieprzetrawionego. To drobny nadmiar kalorii każdego dnia jest przyczyną większej części nadwagi i otyłości na świecie.

Rzadko kiedy popisowo marnujemy dwa czy trzy dni. Ale 15 minut marnowanych każdego dnia przez rok to razem prawie cztery doby!


Tak czy tak, drobne zmiany kształtują Twoje życie. Od Ciebie zależy w jakim kierunku. Zastanów się więc – w jakim kierunku możesz prowadzić?


Jakie drobne zmiany możesz wprowadzić w swoim życiu?

Pomyśl o kilku kategoriach: zdrowiu, szczęśliwym życiu, osiąganiu celów. Co drobnego możesz zrobić, co w Ciągu roku skumuluje się w wielką zmianę? Np. każdego dnia


a) Jedzenie, zdrowie, waga:

– nie dojedz jednego kęsa słodycza, odłóż jedną kromkę chleba, itp.

– wybierz jedną nieco dłuższą trasę spaceru (np. zaparkuj na końcu parkingu, zamiast tuż przy sklepie)

– wypij jedną dodatkową szklankę wody


b) Szczęśliwe życie:

– powiedz komuś jedną dodatkową miłą rzecz

– zwróć uwagę na jedną rzecz, która Ci się udała


Tak niewiele może Ci dać tak wiele :) Może warto nad tym popracować?


Książka "Status: Dominacja, uległość i ukryta esencja ludzkich zachowań". Unikatowy tom, wprowadzający Cię w te aspekty ludzkiej komunikacji, które z jakiegoś dziwnego powodu są w psychologii społecznej pewnym tabu. Cóż - ich zrozumienie jest tym bardziej cenne. 

Dostępna w druku i jako e-book, tylko na MindStore.pl

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis