Wyzwanie zbliża się ku końcowi! Został jeszcze tylko miesiąc!

Jak wypadł listopad? Przypominam, że w planach było minimum 12 książek na ten i na kolejny miesiąc.

book-1797_640

Penn Jillette „Every Day is an Atheist Holiday” – niemal się od tej książki odbiłem, bo zaczyna się wyjątkowo bełkotliwie i chaotycznie, nawet jak na standardy Penn’a. Przemogłem jednak i naprawdę było warto. Świetna książka, bardzo osobista, wręcz intymna (podobnie jak poprzednia) i zdecydowanie warta poznania.

[br]

Larry Winget „Grow a pair” – cóż oczekiwać – Winget jak Winget ;) Jeden silny przekaz, w zasadzie dałoby się książkę skrócić do tytułu, takie przemówienie motywacyjne w wersji drukowanej. Z drugiej strony, bywają akurat gorsze przekazy niż ten, który serwuje Larry, więc jeśli już potrzebujesz jakiegoś motywacyjnego szmatławca, ten będzie dobrym wyborem.

[br]

Cracked.Com „The De-Textbook” – cracked.com stał się w tym roku moim crackiem ;) cieszę się więc, że miałem okazję przeczytać ich książki. De-Textbook skupia się na obalaniu mitów wszelkiego rodzaju i jest w tym bardzo dobry, a przy tym całkiem wiarygodny – wiele obaleń (choćby Mozart piszący zbereźne utwory) mnie zaskoczyło i testowałem je z zewnętrznymi źródłami i na całą książkę i kilkadziesiąt takich testów trafiłem tylko na jeden przykład kiepskiej roboty – kult boskiego Tesli i diabła Edisona (kiedyś o tym napiszę). Zdecydowanie warto przeczytać by odkryć, że świat deczko się różni od tego, co Ci się wydawało ;)

[br]

Jennifer Hecht „Doubt” – w końcu! :) Cegła. Świetna cegła, fascynująca i bardzo nasycona treścią, ale jednak cegła, historia myśli wątpiącej od antycznej Grecji i starożytnych Indii, aż po XX wiek i ruchy walczące o prawa czarnych i kobiet (jakoś tak historycznie było, że sceptycyzm religijny często wiązał się też z szeroko rozumianym myśleniem wolnościowym). Lektura obowiązkowa zarówno dla głęboko wierzących, jak i dla ateistów.

[br]

Sam Harris „The end of faith” – brr… Książka przez którą miałem ochotę rzucać tabletem o ścianę, zwłaszcza, że czytałem ją tuż po skończeniu „Doubt”.  Jakim cudem ten facet zdobył taką popularność na zachodzie? Jakim cudem zdobył wyższe wykształcenie w ogóle? Przecież braki w wiedzy politycznej, historycznej czy teologicznej, jakie prezentuje w swojej argumentacji są kolosalne. Rozumiem, że tego typu teksty mogą trafić do nastoletnich „ateistów” buntujących się przeciwko religii tak, jak buntują się przeciwko rodzicom, ale jakim cudem ktokolwiek myślący może się nabrać na ten poziom dyletanctwa i ignorancji, jaki prezentują jego argumenty? Jedyne co mi przychodzi do głowy, to confirmation bias, tak silna chęć potwierdzenia swoich poglądów, że łyknie się nawet najbardziej kretyńskie argumenty. Absolutna porażka i nie bez powodu większość recenzji skrajnie negatywnych na amazonie facet dostaje… od ateistów.

[br]

Antoni Kępiński „Poznanie Chorego” – książka, która czekała na mnie od 3 roku studiów, kiedy polecił mi ją znajomy. Kępiński to absolutny klasyk polskiej psychiatrii. Po lekturze zdecydowanie jestem w stanie zrozumieć czemu – w latach 60-70 taka postawa na pewno była czymś nowym, świeżym i obrazoburczym. Z drugiej jednak strony, no właśnie – w latach 60-70. Ta książka jest potwornie datowana, osadzona w głębokim myśleniu psychoanalitycznym o pacjencie i chorobie oraz w kulturowych uwarunkowaniach, z których dziś można się tylko śmiać (Np. przykład na niedopasowanie płciowe w dzieciństwie, to, nie żartuję tutaj „Chłopiec grzeczny jak dziewczynka.” dla chłopców lub „Zuch-dziewczyna” dla dziewczynek. Komentować chyba nie muszę). Warto przeczytać, ale raczej jako ciekawostka.

[br]

Oliver Sacks „Oxaca Journal” – dobra odtrutka na Harrisa. Hariss jest sceptykiem, bo nienawidzi religii. Sacks jest sceptykiem bo kocha naukę i poznawanie świata. To widać, słychać i czuć na każdej stronie tej książki, będącej dziennikiem z wyjazdu do Meksyku za… paprotkami.

[br]

Daniel Pink „To Sell is Human” – miłe zaskoczenie i naprawdę ciekawa lektura o sprzedaży. Dałoby się ją oczywiście przyciąć i skrócić, ale ogólnie -fajny kawałek wiedzy i kilka faktycznie nowych idei sobie z niej zapisałem i badań wyciągnąłem do zgłębienia.

[br]

Steve Kraug „Don’t Make Me Think” – bardzo dobra, choć nieco starawa książka n.t. web usability, przydatna jeśli zamierzasz stawiać stronę. Jest edycja poprawiona na rynku, niestety nie miałem okazji się zapoznać.

[br]

L. Michael Hall, Shelly Rose Chervet (Red.) „Innowacyjne NLP” – potwornie mieszane uczucia. Trzy faktycznie dobre i wartościowe rozdziały – Shelly Rose Chervet o Profilu LAB/ Metaprogramach, Nicka Kempa o Provocative Changework oraz rozdział o NLP Research and Recognition Project. Żaden z nich nie jest przełomowy, ale dają realną wartość. Reszta niestety jest w najlepszym razie przeciętna, a w wielu miejscach po prostu kiepska, czysto reklamowa lub bzdurna. Zdecydowanie innowacyjności tu zabrakło strasznie.

[br]

Ellen Datlow (Red.) „Lovecraft’s Monsters” – czy jest jakakolwiek szansa, że trafię na dobry zbiór opowiadań SF/fantasy/horror? Od czasu „The Machine of Death” i „This is how you die” naprawdę nic takiego nie udało mi się znaleźć. Fakt, że tamte tomiki wysoko postawiły poprzeczkę, ale nadal…

[br]

Robert B. Silvers (Red.) „Ukryte Teorie Nauki” – dzieło nadkreatywnego tłumacza (oryginalny tytuł to „Ukryte historie nauki”/”Ukryte opowieści nauki”), tytuł sugeruje raczej jakieś paranaukowe cuda, tymczasem mamy do czynienia z omówieniami historii różnych naukowych odkryć, od mesmeryzmu/hipnozy po raka i onkologię. Temat ciekawy, choć wykonanie nieco średnie. Kupiłem ze względu na rozdział Sacksa, ale niespecjalnie coś wniosło.

[br]

John Preston „Zintegrowana terapia krótkoterminowa” – książka, która naprawdę długo leżała u mnie na półce. Próbowałem ją czytać może z raz, jeszcze gdy kupiłem ją na studiach. W odróżnieniu jednak od dotychczasowych przedstawicieli tego gatunku zaległych lektur, ta okazała się być… bardzo, bardzo dobra i cenna. Zdecydowanie polecam obecnym i aspirującym terapeutom, coachom, psychologom.

[br]

W sumie – trzynaście książek, czyli w sumie 69 z planowanych 80-ciu i 11 na grudzień. Z jednej strony – do ogarnięcia. Z drugiej – to okres świąteczny, z masą wyjazdów, itp, jest też nieco szkoleń i coachingów do dokończenia w tym okresie. Jestem jednak dobrej myśli ;)


Masz pytanie z zakresu kompetencji miękkich/soft skills? Kanał Self Overflow dostarcza odpowiedzi z tego zakresu, dostosowanych w szczególności do potrzeb osób z sektora IT. Co tydzień nowe filmy z odpowiedziami na pytania od naszych widzów!

Przykładowe pytania: