Co tam w sieci piszczy #15

Co ciekawego warto przeczytać w sieci? Jak zawsze mieszanka materiałów polskich i angielskich. Miłej lektury :)

net3

Twórca „Magazynu Porażka”: Polacy są biedni i wkurzeni. Nie taki świat nam obiecano – ciekawy wywiad z autorem fajnego projektu.


Jak połowie Ameryki odpie***lio (ang) – ciekawa analiza Cracked, próbująca pomóc w zrozumieniu fenomenu Trumpa.


Kres narodów: Czy jest alternatywa dla krajów (ang) – ciekawe rozważania n.t. tego, czy państwa narodowe to faktycznie taki dobry pomysł.


The Dust Bowl (wbrew tytułowi, PL) – opis jednego z ciekawszych (i bardziej destrukcyjnych) zjawisk w historii Ameryki, czyli „jak zniszczyliśmy swoje rolnictwo w absurdalnej skali”.


Wielka Rafa Koralowa: Spojrzenie na katastrofę (ang) – artykuł o tym, jak niewielkie zmiany w temperaturze wody już teraz zabijają jeden z największych cudów przyrody.


Niezdrowa moda na wellness – ciekawy wywiad o tym, czy Wellness to faktycznie taka dobra rzecz.


Skrajna prawica używa tych słów do ukrywania wyzwisk rasowych online (ang) – media społecznościowe zaczęły ostatnio aktywną kampanię przeciwko rasizmowi. Rasiści nie pozostają jednak bierni – zaczynają „kodować” swoje wyzwiska rasowe. Np. zamiast mówić „Żydzi”, mówią „Skypes”. Ciekawa strategia (w chorej sprawie) i zastanawiam się jaka będzie jej skuteczność przeciwko algorytmom wielkich korpo.


Czemu pomysły Malcolma Gladwella są takie ciekawe, niezależnie od tego, czy są prawdziwe (ang) – mam mieszane uczucia odnośnie Gladwella. Jest niewątpliwie pisarzem o świetnym warsztacie, ale też o skłonności do wypaczania i nadmiernego upraszczania wielu koncepcji. Ten artykuł stanowi jego ciekawą obronę.


Czy demokracji trzeba bronić? 8 argumentów – kwestia protestów wokół trybunału konstytucyjnego nieco ostatnio ucichła, jest więc dobra okazja by na spokojnie przyjrzeć się całej sytuacji.


Człowiek, który zgromadził ponad 145 tysięcy funtów by pozwać polityków, którzy kłamali o Brexicie (ang) – kampania n.t. Brexitu obfitowała w kłamstwa. Pewien obywatel się wkurzył. Inni go poparli. I będą się sądzić z kłamiącymi politykami. W brytyjskim systemie prawnym mają nawet niezłe szanse – choć koszta będą duże.


Czy będę szczepić swoje dziecko – dobry tekst odnośnie szczepień.


Mechanicy samochodowi oddają hołd klasycznym dziełom sztuki (w teorii ang, w praktyce chodzi o zdjęcia) – z jajem, ale i gustem.


10 okropnych prawd o publikowaniu książek (ang) – kilka ciężkich prawd o zachodnim rynku wydawniczym… który i tak jest w nieporównywalnie lepszej sytuacji niż nasz krajowy


15 zdjęć tego, co aktorzy widzą wchodząc na scenę (w teorii ang, w praktyce chodzi o zdjęcia) – jak wygląda teatr od drugiej strony…



Nadchodzi kolejna edycja Praktyka Beyond NLP. 9 dni. 6-12 osób. Ponad 70 narzędzi rozwojowych. Ponad 100 stron szczegółowego skryptu. Po prostu kawał solidnego szkolenia na którym poznasz tajniki komunikacji, inteligencji emocjonalnej i skuteczności osobistej. Do 3 lipca w przedpłacie! Więcej informacji znajdziesz TUTAJ


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Daniel Bogusz

    „Wielcy gracze, drobne akcje oraz kontrakty ultrakrótkoterminowe (ang)”

    – link nie działa

  • pwoloszun

    Hej Arturze,

    dzieki za linki do ciekawych wpisow.

    Przy okazji Gladwella zapytam o regule 10k godzin. Pisales o niej rowniez w Talent nie istnieje. Pytania:
    1) czy teoria 10k godzin nie zostala w miedzy czasie obalona ew. potwierdzona?
    2) czy w dalszym ciagu uwazasz, ze talent nie istnieje? czy moze pojawily sie badania sugerujace co innego

    Pytam, bo jest to zagadnienie(„talent nie istnieje”) bardzo nieintuicyjne. Jest mnostwo przykladow, gdzie skrajnie ciezka praca jednostek(tak wiem…), nie przynosi nawet ulamka zyskow, jakie inna jednostka osiaga duzo mniejszym wysilkiem. No i oczywiscie prosze o nie uciekanie w lingwistyke typu: „talent” nie ale faktycznie sa „predyspozycje”. Dodam, ze chodzi mi o dochodzenie do poziomu eksperckiego

    Pozdrawiam serdecznie,

    Piotrek Woloszun

    • 1+2) Wedle mojej wiedzy nie została obalona. Było parę badań w temacie (Gladwell też się nie przysłużył, nie do końca rozumiejąc tą teorię), ale jakoś tak krytycy Ericssona jak robią badania to wygodnie „zlewają” celowe ćwiczenie i ćwiczenie po prostu w jedno. Jak zrobią taki błąd metodologiczny, to im wychodzi, że są inne czynniki niż ćwiczenie istotne… Tyle, ze to chochoł ;)

      Kluczowo ważna rzecz natomiast, a może nawet dwie:
      a) podkreślmy, celowe ćwiczenie to nie ćwiczenie jakiekolwiek. Stąd może być skrajnie ciężka praca, która kryteriów CC nie spełnia. To pierwszy istotny punkt
      b) stanie się ekspertem nie gwarantuje sukcesu. Gwarantuje poziom ekspertyzy, ale ekspertyza nie gwarantuje w większości branży sukcesu zawodowego niestety.

      Predyspozycje zapewne istnieją, ale z perspektywy poziomu eksperckiego to nieistotny szum informacyjny. Tzn. mogą dawać przewagę na starcie, ale na poziomie eksperckim ta przewaga nie ma znaczenia. Po prostu wysiłek do eksperta jest tak duży, że pierwotna przewaga się zlewa. To różnica między przewagą 5 metrów na starcie w biegu na 10 metrów… i w maratonie.

      • Marcin Sobaszek

        „b) stanie się ekspertem nie gwarantuje sukcesu. Gwarantuje poziom ekspertyzy, ale ekspertyza nie gwarantuje w większości branży sukcesu zawodowego niestety.”

        Mógłbyś rozwinąć? No chyba że chodzi tylko o szczęście (vide Black Swan Taleb’a) oraz „układy”. Z góry dzięki :)

      • Kamil

        1. Ericsson ma skrajne podejście na ten temat wśród badaczy. To oczywiście niczego nie dowodzi, ale sugeruje przyjrzenie się jego wnioskom.

        2. Ericsson w swoich pracach udowadnia tylko, że średnio 10 tys. h praktyki mają za sobą najlepsi skrzypkowie i że to więcej niż średnio mają skrzypkowie słabi. Nie ma tam podanego żadnego odchylenia ani nic. Wniosek, że jedyne co daje ekspertyzę to 10 tys. h celowego ćwiczenia jest nieuprawniony.

        3. Meta-analiza* oparta na paradygmacie celowego ćwiczenia wyraźnie wykazała, że tylko pewna część wariancji w kompetencji jest wyjaśniona przez samo celowe ćwiczenie.

        4. W badaniach szachistów** faktycznie wyszło (tak, paradygmat celowego ćwiczenia), że szachiści na poziomie mistrzowskim mają te 10 tys. h, ale za to odchylenie standardowe tego wyniku, to uwaga(!), ponad 7 tys. h! Był też jeden przypadek mistrza, który osiągnął mistrzostwo już po 832 h celowego ćwiczenia. Byli też tacy co po 20 tys. h nie osiągnęli tego poziomu.

        5. Wniosek jest prosty: talent istnieje.

        * Macnamara, B., Hambrick, D., & Oswald, F. (2014). Deliberate Practice and Performance in Music, Games, Sports, Education, and Professions. Psychological Science, 25(8), 1608-1618.

        ** Hambrick, Oswald, Altmann, Meinz, Gobet, & Campitelli. (2014). Deliberate practice: Is that all it takes to become an expert? Intelligence, 45, 34-45.

        • Sumarycznie:
          1) Nope, Ericsson nie badał tylko skrzypków, później on i replikatorzy badali też inne dziedziny.
          2) Nie jest też tak, że jego podejście jest skrajne.
          3) Artykuły które przytaczasz zlewają w jedno celowe ćwiczenie i ćwiczenie po prostu – i wtedy faktycznie wychodzi szajs.

          • Kamil

            1) I tak samo kiepsko wyciągali wnioski?
            3) Nawet jeśli coś takiego by zachodziło (a wyraźnie korzystają z pomiaru ilości godzin poświęconych na naukę samemu, co jak sam Ericsson pokazał jest zgodne z paradygmatem CC) to znaczyłoby że zawyżają ilość godzin poświęconych CC. Pomijając niewygodny fakt, że wychodzi im tyle samo co Ericssonowi to wynik 832 h stoi w ostrej sprzeczności z tymi 10 tys. h ;)

          • Kamil

            W ogóle jakie są Twoje kryteria zmiany zdania, Arturze?

            Bo moje są następujące: pokaż mi badania w różnych dziedzinach kompetencji pokazujące, że 10 tys. h celowego ćwiczenia jest niezbędne do uzyskania poziomu eksperckiego i wyjaśnij mi wyniki uzyskane w podanych przeze mnie badaniach.

          • Drugie już wyjaśniłem (notabene wynik z pojedynczego badania nigdy nie wymaga wyjaśnień, zbyt duże prawdopodobieństwo przypadku,błędu, itp.). Po pierwsze odsyłam chociażby do Cambridge Handbook of Expertise and Expert Performance

            Jeśli chodzi o moje kryteria – badania o równej lub wyższej sile niż Ericsson et replikatorzy, BIORĄCE pod uwagę kryteria celowego ćwiczenia (nauka samemu sama w sobie nie spełnia jeszcze paradygmatu CC, wbrew temu co sugerujesz).

          • Kamil

            Nie, nie wyjaśniłeś. Średni wynik się zgadza, ale jest odchylenie standardowe rzędu 7 tys. h na próbie 90 szachistów.

            I nie ma realnego prawdopodobieństwa, że odchylenie rzędu 70% jest wynikiem przypadku.

            Tak się składa, że przeglądałem ten handbook i jedyne, co tam widzę to skrajne spojrzenie Ericssona.

            Ty twierdzisz, że talent nie istnieje to na Tobie spoczywa ciężar dowodu. Jak na razie to wiem tylko o jednym badaniu Ericssona z błędnie wyciągniętymi wnioskami. O reszcie wspominasz, ale ja chcę zobaczyć te badania. Bo jak na razie to odrzucasz dużą meta-analizę tłumacząc to niezrozumieniem Ericssona. A nawet biorąc z tej meta-analizy tylko badania, w których Ericsson był współautorem to korelacja między CC i kompetencją jest bardzo daleka od 1 (na oko jakieś 0.3-0.5).

            Pytanie, co to dla Ciebie znaczy badania biorące pod uwagę kryteria celowego ćwiczenia. Bo jak widać odniesienie do kryteriów Ericssona nie wystarcza. A średnia z wyników samego autora tego pomysłu pokazuje co innego niż twierdzisz.

          • 1. A Ty twierdzisz, że istnieje, więc ciężar spoczywa też na Tobie :) Obydwie strony tu akurat działają.

            2. Odchylenie rzędu 70% jest tezą autorów, którzy nie sięgali do faktycznych danych Ericssona (wbrew temu co twierdzisz), tylko je reinterpretowali na swój sposób (co wprost piszą), więc pohamowałbym Twoje tezy :D

            3. „Przejrzałem handbook i jedyne co widzę to skrajne spojrzenie Ericssona” – tak, bo to książka samego Ericssona, prawda? A, nie, czekaj, to przegląd badań, w którym Ericsson był jedynie jednym z redaktorów. Skrajne spojrzenie, czy Twoja próba reinterpretacji niemerytorycznej? :)

            4. Zerknąłeś w ogóle do oryginalnego artykułu o szachach, na który powołuje się przytoczona przez Ciebie analiza? W ogóle nie sumują tam liczby ćwiczeń danej osoby, tylko oddzielają indywidualne i grupowe ćwiczenia. Ale definicją celowego ćwiczenia w ogóle nie jest to, czy ćwiczenie jest wykonywane indywidualnie! Deliberate practice to nie jest „study alone” i tego typu skrajne babole i próby włączenia do analizy badań, które w ogóle CC nie dotyczą demonstrują mocno nierzetelne (mam nadzieję, że nie celowo) podejście przeciwników CC na których się powołujesz.

            5. To powiedziawszy, zachęciłeś mnie do napisania artu odnoszącego się do prób obalenia Ericssona. Najbliższe 2-3 tygodnie mam dość zajęte, ale postaram się na bloga wrzucić tekst w temacie przed świętami :)

          • Kamil

            3. No ok, nie wyraziłem się jasno, zdarza mi się. Chodziło mi o to że odsyłasz mnie do jakichś badań z tej książki potwierdzających Twoją tezę a ja widzę tylko jeden rozdział pisany przez Ericssona potwierdzający Twoją tezę.

            Czekam na odniesienie do wyników badań Ericssona z meta-analizy i podanie kryteriów „badania spełniającego kryteria celowego ćwiczenia”. No i czekam na konkretne badania a nie wzmianki o nich i odniesienia do całego handbook’a. Rozdział chociaż.

          • Marcin Sobaszek

            Tak z ciekawości, czytałeś może „The sports gene” David’a Epstein’a? Nie piszę tego w kontekście „dowodu”; tytuł wydawać się może nieco sensacyjny, ale bibliografia całkiem spora; ciężko mi się było dopatrzeć nadinterpretacji czy jakichkolwiek „nadużyć”; zanim opublikujesz ten zapowiadany artykuł – fajnie by było, żebyś się zapoznał (podejrzewam, że znajdziesz wszystkie argumenty, jak i wiele innych, które stoją w opozycji do Ericssona + po prostu ciekawa lektura). Taka sugestia ;) Pozdrawiam

          • Nie czytałem i przegryzanie się przez źródła wtórne w tym zakresie jest dla mnie mało skuteczne.