Witaj,

Czas czytania: ok. 2 minuty.

Ciekawy artykuł, na który trafiłem ostatnio, odnośnie jednego z guru rozwoju osobistego, Steve’a Pavliny:

http://monkeyinmymind.com/2009/01/04/internet-self-help-guru-steve-pavlina-decides-to-have-sex-with-women-who-are-not-his-wife/

Generalnie rzecz biorąc – Steve,  w momencie w którym osiągnął spory sukces zawodowy jako specjalista od rozwoju osobistego, zdecydował się na „eksperyment” polegający na tym, że z jednej strony zostanie w związku małżeńskim, a z drugiej będzie sypiał z innymi kobietami. Teraz – sama decyzja to, jak na mój gust, jego biznes – osobiście, podobnie jak autor powyższego artykułu, uważałbym za uczciwsze otwarte zrezygnowanie ze związku i rozwód, ale hej – to jego biznes.

To co mi się natomiast potwornie nie podoba, to mentalność przyjęta przez Pavlinę, który tłumaczy swoją decyzję „rozwojem duchowym”, „nauczeniem się głębszego doznawania miłości” i podobnymi wymysłami.  Sorry, ale po prostu zupełnie to do mnie nie trafia – chce zdradzać żonę? Ok, jego wybór. Tylko na litość mroku, nie tłumaczmy tego”rozwojem duchowym”. Bo to żaden rozwój – to zaspakajanie bardzo pierwotnych biologicznych pragnień, w sytuacji w której jego sytuacja życiowa w końcu mu na to pozwala, bo nagle zyskał mocno na statusie, wydał pierwsza książkę, itp.

Taka „rozwojowa” racjonalizacja zyskała sobie u mnie miano Syndromu Pavliny – i obiecuję napisać o niej nieco więcej w przyszłości.

P.S. sprawa kończy się właśnie, rok później rozwodem, którego żąda – co za zaskoczenie – żona Pavliny.

P.P.S. Swoją drogą, patrząc na zdjęcie Pavliny i jego (niedługo byłej) żony przypomina mi się bardzo podobna sytuacja z polskiego światka rozwojowego, z bardzo podobnymi „duchowymi” uzasadnieniami.


Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis