“To wyjątkowa sytuacja!”

Jak często zdarzało Ci się to słyszeć? Jak często słowa padały z Twoich ust?

Nie ma nawet większego znaczenia, czego ta wymówka dotyczyła. Spóźnienia? Nietrzymania diety? Nieoddanie raportu na czas? Próby “nagięcia” reguł? Upraszanie wykładowcy o zdanie egzaminu, do którego nie jesteśmy przygotowani? Bez znaczenia! Wymówka pt. “To wyjątkowa sytuacja!” pasuje do absolutnie każdego kontekstu.

Jest przy tym również całkowicie, absolutnie fałszywa.

Serio. To naprawdę nie jest żadna wyjątkowa sytuacja

Wiem, że jestem na diecie, ale to wyjątkowa sytuacja!

Wiem, że jestem na diecie, ale to wyjątkowa sytuacja!

Kiedy ktoś mówi Ci “To wyjątkowa sytuacja” na usprawiedliwienie swojego zaniedbania, błędu lub gdy próbuje Cię do czegoś przekonać, oznacza to tak naprawdę coś zupełnie innego.

Ta osoba mówi: “Reguły mnie nie obowiązują.”

Ta osoba mówi: “Ja jestem wyjątkową osobą i oczekuję preferencyjnego traktowania.”

Ta osoba mówi: “Ty jesteś poniżej mnie i masz się ugiąć do moich oczekiwań.”

Ale oczywiście powiedzenie tych rzeczy wprost byłoby dość niemiłe, dlatego takie osoby zwykle mówią “To wyjątkowa sytuacja.”

Niestety, część osób nabiera się na tą wymówkę, tym samym ucząc “wyjątkowosytuacyjnych”, że mogą korzystać z tego hasła raz za razem, często z coraz bardziej absurdalnymi oczekiwaniami. A nuż zadziała?


Co istotne, uleganie takim osobom jest krzywdzące także dla nich. Jeśli sam jesteś osobą używającą takiej wymówki, jeśli sama próbujesz tłumaczyć “wyjątkową sytuacją” swoje niedociągniecia, błedy czy ograniczenia – to po prostu krzywdzisz siebie i to potężnie. Własnoręcznie odbierasz sobie możliwość poprawy swojej sytuacji.

Mój przyjaciel i mentor, Andrew Austin ma pewną zasadę – nigdy nie czeka na spóźnialskich na szkoleniu ze zrzucania wagi. Zwykle spóźniają się dokładnie te osoby, które mają największy problem z wagą. Zawsze mają świetne wyjaśnienia, szczegółowe przyczyny czemu to była wyjątkowa sytuacja i po prostu nie mogły dotrzeć na czas. Te same wymówki, te same wyjątkowe sytuacje sprawiają, że nie są w stanie zadbać o swoją wagę. To wzorzec skrajnie przewidywalny.

Oczywiście, ludzie mają różne strategie zachowania w różnych sytuacjach. Jest więc całkiem możliwe, że w kilku obszarach swojego życia doskonale sobie radzisz i nie dopuszczasz “wyjątkowych sytuacji”, za to w innych beztrosko usprawiedliwiasz sobie nimi swoje niedociągnięcia. Znam np. osobę, która  w wielu obszarach demonstrowała wielką dyscyplinę, ale gdy przychodziło do jej porażek towarzyskich, zawsze miała “wyjątkową sytuację”. Robiła imprezę sylwestrową i nikt nie chciał przyjść? “To wyjątkowa sytuacja, mieszkam daleko od centrum, a inny znajomy robił w tym czasie imprezę bliżej centrum.” Ułatwiało to unikanie konfrontacji z realnymi niedociągnięciami, które miał w tym obszarze.



Przerwa na reklamę ;)


Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

Wracamy do artykułu :)



Co zrobić, jeśli sam używasz wymówki “To wyjątkowa sytuacja”?

Ilekroć złapiesz się na takiej wymówce, zastąp ją prostą deklaracją swojej woli. Nie udawaj, że to jakaś wyjątkowa sytuacja, która odbiera Ci sprawczość. Nie zwalaj winy na środowisko czy otoczenie.

Po prostu powiedz wprost: “Podejmuję taką decyzję.” Jeśli możesz, dodaj do tego konsekwencje.

Nie mów “To wyjątkowa sytuacja, nic dzisiaj nie jadłem, dlatego zjem tą pizzę.” Powiedz “Decyduję się złamać zasady swojej diety i zjeść kawałek pizzy. To będzie przyjemne, choć pewnie przez to przytyję.”

Nie myśl “To wyjątkowa sytuacja, strasznie ciężki dzień miałem, dlatego nie pojadę na siłownię.” Pomyśl “Decyduję się zostać w domu i nie trenować. To będzie fajne, choć utrudni mi to osiągnięcie formy, na jakiej mi zależy.”

To pozornie subtelna różnica, ale może zmienić naprawdę dużo.

Dzięki temu przestajesz stawiać się w roli bezbronnej ofiary warunków zewnętrznych.

Ty decydujesz. Ty reagujesz. A to znaczy również, że możesz podjąć inną decyzję.

Tak, może to być czasem nieprzyjemne. Może oznaczać rewizję swoich wyobrażeń na swój temat. “To wyjątkowa sytuacja” pozwala uniknąć konfrontacji z tym, że bywamy leniwi, chciwi, małostkowi czy roztrzepani.

Tylko na litość mroku, jeśli się z tym nie skonfrontujesz, jak miałbyś to w sobie kiedykolwiek zmienić?


Co zrobić, jeśli ktoś próbuje na Ciebie wpłynąć przez “To wyjątkowa sytuacja”?

Nazwać rzeczy po imieniu i ocenić nie “sytuację”, a realne oczekiwania tej osoby.

Być przygotowanym na eskalację z jej strony – prawdopodobnie jest przyzwyczajona, że odpowiednio silne podkreślenie tej wyjątkowości, względnie szantaż emocjonalny, pomaga pokonać część opornych.

Nie reagować na eskalację emocji – albo sama sytuacja uzasadnia zgodę na oczekiwania takiej osoby, albo nie uzasadnia.

Wiem, to trudne, zwłaszcza na początku. Ale trzeba pamiętać, że to również dla dobra takiej osoby. W ten sposób oduczasz ją nawyku, który może niszczyć jej życie.



Książka "Status: Dominacja, uległość i ukryta esencja ludzkich zachowań". Unikatowy tom, wprowadzający Cię w te aspekty ludzkiej komunikacji, które z jakiegoś dziwnego powodu są w psychologii społecznej pewnym tabu. Cóż - ich zrozumienie jest tym bardziej cenne. 

Dostępna w druku i jako e-book, tylko na MindStore.pl

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis