Damian wytrwale ostrzył nóż, z twarzą przepełnioną determinacją. Wiedział. Wiedział, że zastąpili jego rodzinę. Zamienili jego żonę i dzieci na te… te rzeczy!

Nie był tak naprawdę pewien czym były.

Zbyt podobne jak na aktorów, no i skąd znaleźć tak realistycznie grające dzieci?

Czym więc były? Klonami? Robotami? Jakkolwiek szalenie to brzmiało, wiedział, że nie były jego rodziną. Po prostu to czuł.

Co gorsza, ktokolwiek był za to odpowiedzialny, pogrywał z nim w jakąś chorą grę… Raz na jakiś czas kazał jego prawdziwym, niewątpliwie porwanym bliskim dzwonić do niego i udawać, że wszystko jest w porządku. Te telefony były jedynym, co trzymało go przy życiu, jedynym co dawało mu nadzieję na odzyskanie rodziny, którą tak bardzo kochał.

Dlatego wiedział, że to co zaraz zrobi, jest nieuniknione. Zniszczy te chore parodie swoich bliskich… odkryje czym są naprawdę… I zmusi tego, kto za tym wszystkim stoi do ujawnienia się.

Zrobi co musi. Odzyska swoich bliskich. Bez tego nie ma po co żyć.

psycho-29041_1280

 

Niebliscy bliscy

Biorąc pod uwagę to, jak bardzo złożony jest ludzki mózg oraz jak chaotycznie przebiegała jego ewolucja, nie powinno dziwić, że potrafi szwankować na wiele niezwykłych, fascynujących, a często i przerażających sposobów. Jednym z takich sposobów jest właśnie zespół Capgrasa. Być może wstęp do tego artykułu wydawał Ci się dziwny i naciągany – takie doświadczenie jest jednak prawdziwym światem, w którym żyją ofiary tego zaburzenia.

Osoby cierpiące na zespół Capgrasa stają się przekonane, że pod ich bliskich ktoś się podszywa. Niekiedy dotyczy to jednej lub kilku najbliższych osób, niekiedy szerokiego grona znajomych. “Duplikaty” bliskich są pozornie idealne, ale chorzy po prostu czują, że nie są to ich bliscy i tworzą rozbudowane teorie dlaczego tak może być. Często zakładają, że “duplikaty” to tak naprawdę roboty, klony, aktorzy, szpiedzy, obcy albo demony. Podobnie jak w przypadku Damiana, zdarza się, że ich historia ma tragiczny finał, gdy przekonania prowadzą ich do ostateczności. Znany jest np. przykład mężczyzny, który obciął głowę swojemu ojcu próbując znaleźć tam baterie i mikrofilmy – był bowiem przekonany, że jego ojciec jest tak naprawdę robotem. Szerzej temat opisany jest np. tutaj: http://www.jaapl.org/content/17/1/5.full.pdf .

Co ciekawe, zespół Capgrasa jest zwykle bardzo selektywny w swoim działaniu. Jego ofiary traktują bliskich jak “duplikaty” gdy spotykają się z nimi na żywo, ale podczas rozmowy telefonicznej trafnie rozpoznają swoich bliskich jako tych “prawdziwych”.


Twarz twarzy nierówna

Zespół ten, opisany przez francuskiego psychiatrę Józefa Capgrasa, występuje najczęściej u osób ze schizofrenią paranoidalną (być może jest w niektórych przypadkach jej podstawą), ale zdarza się też u osób z uszkodzeniami mózgu czy demencją lub innymi chorobami wieku starczego. Ataki zespołu były również obserwowane u osób cierpiących na cukrzycę, niedoczynność tarczycy lub ataki migreny.

Zespół Capgrasa wywodzi się prawdopodobnie z zaburzenia w procesie rozpoznawania twarzy. Normalnie, gdy widzimy czyjąś twarz, rozpoznajemy ją zarówno świadomie, poznawczo, jak i nieświadomie, na poziomie emocjonalnym. Istnieje zaburzenie, prozopagnozja, które sprowadza się do uszkodzenia tego pierwszego procesu, gdy świadomie przestajemy rozpoznawać twarze znajomych osób (wciąż dobrze rozpoznając inne obiekty). Najpowszechniejszą współczesną interpretacją zespołu Capgrasa jest to, że wywołuje go bliźniacza choroba prozopagnozji. Chory świadomie rozpoznaje twarze znajomych, ale nie ma już na nie typowej i oczekiwanej reakcji emocjonalnej, nie rozpoznaje ich na poziomie nieświadomym.

Spróbuj to sobie wyobrazić. Patrzysz na najbliższą Ci osobę – żonę, ukochanego, dziecko, rodzica, itp… Patrzysz na nią… i nie czujesz absolutnie, zupełnie nic. Jakbyś patrzył na przypadkową osobę w autobusie.

Oczekujesz, że będziesz czuł wiele.

A czujesz… nic.

Nawet nie wrogość czy niechęć. Po prostu nic.


Skoro nic nie czuję, to…

“Logicznie” rzecz biorąc, to przecież niemożliwe, żeby ktoś Ci tak bliski nie wywoływał żadnych emocji. Wiesz, że emocje jako takie czujesz. Wiesz, że potrafisz je poczuć myśląc o tej osobie. Ale nie czujesz ich będąc z nią.

“Logicznie” jest tylko jedno wyjaśnienie.

To nie jest ta sama osoba. To fałszywka. Duplikat. Ktoś, kto się podszywa. Ktoś – albo coś.

Od tego podstawowego założenia – pozornie logicznego, lecz nie biorącego pod uwagę możliwości własnego kalectwa neurologicznego – mogą powstać bardzo złożone fantazje i wyjaśnienia. Jest tak, gdyż mózg jest maszyną do dostrzegania wzorców i bardzo aktywnie pracuje próbując nadać sens naszym doświadczeniom, nawet tym pozornie bezsensownym. Niekiedy, niestety, może to prowadzić do tragedii.


Terapia i perspektywy

Niestety, według współczesnej wiedzy neurologicznej, zespół Capgrasa nie jest czymś, czemu można łatwo przeciwdziałać. Niektóre leki psychiatryczne, jak również terapia poznawcza dają umiarkowane efekty, pozwalają one jednak głównie redukować konsekwencje syndromu, uświadomić choremu, że nie czuje nic do swoich bliskich ze względu na własne uszkodzenie neurologiczne, a nie na “fałszywość” tych osób. Nie ma natomiast obecnie sposobu na odwrócenie uszkodzenia i odzyskanie utraconych reakcji…


Książka "Status: Dominacja, uległość i ukryta esencja ludzkich zachowań". Unikatowy tom, wprowadzający Cię w te aspekty ludzkiej komunikacji, które z jakiegoś dziwnego powodu są w psychologii społecznej pewnym tabu. Cóż - ich zrozumienie jest tym bardziej cenne. 

Dostępna w druku i jako e-book, tylko na MindStore.pl

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis