Niewiele jest mitów terapeutycznych tak społecznie utrwalonych – i tak dla mnie osobiście irytujących – jak mit „wiecznego alkoholika”. Ideologia ta pochodzi z ideologicznie popularnych, ale w praktyce nieskutecznych programów typu 12 kroków (Anonimowi Alkoholicy, itp. programy oparte na metodzie 12 kroków mają długoterminową skuteczność porównywalną z rzucaniem bez żadnego wsparcia i wynoszącą, w zależności od źródeł, między 5 a 7%). Głosi ona, w skrócie, że jak ktoś raz był alkoholikiem, to już zawsze nim będzie i do końca życia musi się wystrzegać choćby jednego drinka, gdyż ten drink będzie oznaczał powrót do nałogu.

Niestety, główną podporą tego twierdzenia jest czysta ideologia. Program 12 kroków zakłada bowiem przyznanie pełnej bezsilności osoby uzależnionej i oddanie się pod opiekę siły wyższej (pierwotnie chrześcijańskiego Boga, obecnie dowolnej wg. światopoglądu alkoholika – nie wiem co robią z surrealistami i nihilistami). Skoro więc uzależniony nie ma żadnej siły i kontroli, to naturalne, że choć odrobina alkoholu od razu wpędzi go z powrotem w ten wredny nałóg!


Cóż, mówiąc wprost- bullshit! Kolosalna, a co gorsza skrajnie destruktywna bzdura. Owszem, trzeba tu przyznać – u niektórych osób uzależnionych wzrasta siła reakcji na substancje, od których były uzależnione, łatwiej im więc ponownie się pogrążyć w uzależnieniu. Jednak mimo tego programy terapeutyczne opartne na uczeniu świadomej kontroli picia alkoholu są zdecydowanie skuteczniejsze od podejścia opartego na całkowitej abstynencji.  Takie programy nie zachęcają oczywiście do nadużywania alkoholu, raczej namawiają do unikania go, ale i nie panikowania gdy zdarzy się wypić jednego drinka. W efekcie mają nie tylko większą skuteczność w leczeniu alkoholików, ale nawet, paradoksalnie, większe szanse na to, że ich uczestnicy zostaną całkowitymi abstynentami.


No dobra, to wyjaśnia czemu opcja p.t. „tylko totalna abstynencja” to bzdura, ale czemu piszę, że destruktywna? W ludzkiej psychice funkcjonuje coś takiego, jak efekt „a co mi tam” („what the hell” effect). Efekt ten mówi, że ludzie mają pewną granicę naginania własnych standardów, po przekroczeniu której przestają się zupełnie kontrolować. Innymi słowy – będąc na diecie mogę czasem ją złamać, ale jak wtrynię tort czekoladowy, to po prostu koniec, spaprałem, nie ma co diety kontynuować, dajcie jeszcze drugi tort, szarlotkę i paschę, czas nażreć się jak dzikie świnie!


Dla większości ludzi efekt ten pojawia się dopiero po dość znacznym przekroczeniu swojej granicy, natomiast podejście „jeden drink oznacza powrót do alkoholizmu”  indoktrynuje osoby tak leczone. Koduje im, że granica „a co mi tam” ma nastąpić po jednym drinku, w efekcie czego owszem, mają nieco dodatkowych oporów przed tym jednym drinku, ale jeśli już się na niego skuszą – a życie bywa różne – mają ogromne szanse na wpadnięcie od razu w ciąg. Tymczasem ludzie leczeni w duchu „kontrolowanego picia” mają wprawdzie większe szanse na zaistnienie tej sytuacji, ale ma ona dużo mniejszą szansę wywołać negatywne konsekwencje. Co więcej, ludzie uzależnieni mogą dużo wcześniej zdecydować się na skorzystanie pomocy w kontrolowaniu swojego picia niż w przyjęciu całkowitej abstynencji.


Niestety, ideologia totalnej abstynencji jest w wielu polskich środowiskach traktowana jako absolutna wyrocznia i jedyna możliwość na skuteczne pokonanie uzależnienia. Dlatego proszę, jeśli spotkacie się z tym szkodliwym mitem, zadbajcie o to, by doedukować rozmówców i wskazać im, że są inne, skuteczniejsze rozwiązania, niż tylko totalna abstynencja. Że, mówiąc po ludzku, byli alkoholicy też mają prawo strzelić sobie drinka i ich to nie zabije ani nie wpędzi w szpony nałogu, jeśli tylko nauczą się kontrolować swoje picie.

PS. Jedna bardzo ważna kwestia – ten artykuł nie ma na celu zachęcać osób leczących się z alkoholizmu do „rzucenia terapii w diabli” i picia ile chcą, bo przecież mogą. Celem artykułu jest wskazanie na alternatywy – skuteczniejsze, wg. badań – w postaci terapii kontrolowanego picia i poszukania ośrodków oferujących taką terapię. Dla wielu osób będą to wręcz jedyne możliwe i dopuszczalne alternatywy, dlatego tym bardziej do tego zachęcam.


PPS. Ze względu na liczne pytania: TUTAJ znajduje się częściowa lista ośrodków w Polsce oferujących terapeutyczny Program Ograniczania Picia.



Lean Mind Experience - kurs, który zapewni Ci narzędzia do niezwykle głębokiego rozwoju. Dziewięć intensywnych dni, trzy zjazdy rozwojowe, poświęcone Twoim relacjom, skutecznemu działaniu i świadomości emocjonalnej. Nasycony praktycznymi rozwiązaniami, skupiony na tym, co buduje w Twoim życiu realną, codzienną wartość. Esencja ponad dziesięciolecia pracy nad skutecznym rozwojem. Pierwszy zjazd rozpoczyna się już 21 września! 


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis