Zbliżając się do końca roku pomyślałem, że warto dokonać podsumowania tego, co wydarzyło się na blogu w 2013. Było tu sporo ciekawych projektów, które wzbudziły silne emocje i były dla Was ważne. Dlatego sądzę, że warto je przypomnieć, choćby w formie zestawienia najpopularniejszych wpisów.

Próba przygotowania takiego zestawienia ma jedną dość istotną wadę. Na każdą z podstron można wejść zarówno bezpośrednio, jak i przez wejście na główną stronę bloga, a pomiar Analytics nie dzieli, z tego co wiem, takiego wchodzenia na główną stronę do odpowiednich podstron. A to znaczy, że część czytelników, sprawdzających to, co na głównej stronie bloga, nie jest w tym zestawieniu brana pod uwagę. Nie brałem pod uwagę również starszych stron, z 2012 czy 2011, które do dziś zyskują zdumiewająco dużą popularność. Z tym zastrzeżeniem, 10 najpopularniejszych wpisów na blogu ChangeMaker w 2013 roku to…

1.  Anty-Guru Robert Kiyosaki – zdecydowany faworyt rankingu. Spopularyzowany na “Wykopie”, jak również regularnie linkowany na różnych blogach, ten jeden wpis był wprowadzeniem większości czytelników do cyklu anty-guru, jednocześnie demonstrując, że całkiem sporo osób nie dało się nabrać na bajki Kiyosakiego i chętnie promuje ich obnażenie.

2. 10 ogromnych luksusów, których nie jesteśmy świadomi, cz. 1 – wpis n.t. wdzięczności za to, co mamy i w jak wspaniałym świecie żyjemy. Wykopany, to jedno – ale też po prostu bardzo popularny.

3. Mit syndromu DDA (Dorosłych Dzieci Alkoholików) – obalenie mitu bardzo w naszej kulturze utrwalonego, ale po prostu błędnego

4. Listy o pewnym trenerze – demonstracja skrywanej strony naszego swojskiego światka rozwoju również dla wielu osób była czymś mocno poruszającym. Mam nadzieję, że wpis ten przyczynił się do ograniczenia takich zagrywek na naszym rynku.

5. Anty-Guru: Krzysztof Kanciarz, czyli nieco obserwacji n.t. cyklu antyguru – dość wysoki bounce rate tego wpisu wskazuje wprawdzie, że część czytelników przyszła tutaj dla Krzyśka “Kanciarza” Gonciarza, a nie dla cyklu anty-guru, ale tak czy tak, wpis ten był dość popularny.

6. Seminaria szkoleniowe nie dają efektów – przyznam, miłe zaskoczenie dla mnie. Oparta o konkretne badania analiza tego,czemu “klasyczne” szkolenia są skuteczne, natomiast seminaria szkoleniowe/eventy nie dają rezultatów.

7. Anty-Guru: Osho – kolejny wpis anty-guru, tym razem n.t. pewnego oshołoma…

8. Nieśmiali mają za wysokie poczucie wartości – wpis n.t. tego, jak to naprawdę jest z tym poczuciem wartości i czemu popularne wyobrażenie w temacie prowadzi ludzi do robienia sobie przysłowiowego “kuku”…

9. Oszustwo to takie mocne słowo… – wpis n.t. manipulatywnych zagrań stosowanych w ramach tzw. platform sellingu

10. Kogo polecasz – artykuł n.t. źródeł i zasobów, które mogę z czystym sercem rekomendować.


Jak widać cykl Anty-Guru był dość popularny, ale nie przyćmił innych, równie istotnych tematów. Tym niemniej W jakimś sensie patologie rozwojowe były przewodnim motywem 2013, stąd może i dobrze się stało, że jedną z książek, jakie w tym roku ukończyłem był “Rozbój Osobisty”, mający na celu zajęcie się dokładnie tymi kwestiami.


A jeśli chodzi o inne kwestie związane z blogiem? Porównanie z 2012 jest o tyle trudne, że do kwietnia miałem wtedy wadliwie liczone wejścia na strony, muszę więc porównywać nie tyle cały ubiegły rok, co okres od maja do grudnia w tym i w ubiegłym roku. W tym okresie:

– wejścia, odsłony i unikalni użytkownicy wzrośli niemal 3-krotnie. Sugeruje to, że zmiany, na które zdecydowałem się względem stylistyki bloga zdecydowanie się sprawdzają.

– średni czas na stronie wzrósł odrobinkę – o 12,5%. Trudno mi ocenić, czy to efekt większego zaangażowania czytelników, czy po prostu piszę bardziej rozwlekle ;)

– bounce rate, czyli tendencja do wejścia na jedną stronę i zakończenia zwiedzania bloga na niej pozostała niezmieniona.

Moja pozycja na Alexa wyraźnie skoczyła w górę – w Polsce jestem, w zależności od dnia, między 6.000 a 12.000 miejscem i w okolicach 450.000 na świecie. Pół roku temu byłem w okolicach 20.000 w PL i 750.000 na świecie, rok temu 22.000 w PL i 900.000 na świecie.


Ogólnie – jestem bardzo zadowolony i ciekawy jak potoczy się dalej sytuacja w 2014, tym bardziej że pojawia się sporo nowych wyzwań – choćby poważne zmiany w wyświetlaniu tekstów na facebooku. Planuję też nieco istotnych zmian na blogu, np. kompletne przeprojektowanie kategorii :)

Przede wszystkim jednak, jestem po prostu wdzięczny. Tobie. Za to, że poświęcasz swój czas na to, by tu wejść i to przeczytać.

Dzięki :)


Zostań Patronem/Patronką tego bloga!

Jeśli materiały na tym blogu są dla Ciebie wartościowe, rozważ wsparcie go w ramach Patronite. 

Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis