Witaj,

Czas czytania: ok. 3 min.

Nie, to nie będzie reklama szkolenia. Aczkolwiek, jeśli bohater tego postu kiedykolwiek zdecyduje się poprowadzić szkolenie z tego tematu, z przyjemnością mu je na tym blogu zareklamuje – bo uważam, że wie o czym mówi :)

Jakiś czas temu umówiłem się ze znajomym, Arturem Poczekalewiczem. Znamy się z różnych szkoleń, na których razem bywaliśmy, sporo przegadaliśmy też pomiędzy nimi, ale jakoś tak wyszło, że przez ostatni rok kontaktowaliśmy się tylko telefonicznie i internetowo.

Dość powiedzieć, że gdy spotkałem go osobiście, ledwo go poznałem. Od naszego ostatniego spotkania, w niecały rok, Artur zrzucił ponad 60 kilogramów.

Co ważne, zrobił to w najłatwiejszy, a jednocześnie najcięższy z możliwych sposobów – jadł mniej, jadł zdrowiej, ćwiczył więcej. Dzień po dniu, wytrwale i z uporem. Bez operacji, głodówek, cudownych leków i innych “dróg na skróty” (lub, realistycznie, “na manowce”).

Nie jestem w stanie wyrazić, pod jakim jestem wrażeniem i jak podziwiam go za takie dokonanie.  Bo to jest dokonanie i to ogromne.  Znam sporo ludzi, którzy zrzucali wagę, nawet dużo wagi. Problem w tym, że całkiem szybko wracali, często z dziwnymi racjonalizacjami w stylu “tak jest naturalnie”.

Dlatego fakt, że Artur pociągnął ten projekt przez rok – i wciąż go ciagnie, bo ma w planach jeszcze dodatkowych 15 kilo – jest dla mnie naprawdę niezwykły. Robić coś takiego przez rok, trwając w tym postanowieniu, modyfikując w tym celu znacznie swój styl życia. To pokazuje bardzo dużo o nim, jako o osobie i wiem, że gdybym np. szukał podwykonawcy, to zdecyduje się na niego. Bo bardzo namacalnie i mierzalnie zademonstrował, że potrafi być niesamowicie, niezwykle konsekwentny. A to rzadka cecha we współczesnym świecie.

Dlatego Arturze Poczekalewiczu – salutuje Ci.  A Tobie, drogi czytelniku, z przyjemnością daję Artura P. jako przykład tego, jak faktycznie można wykorzystać rozwój osobisty i zmianę osobistą w praktyce i zmienić się na lepsze.  Tak, żeby nie było, że ciągle się tylko doczepiam do tego, co w rozwoju nie działa ;) Bo działa dużo, a Artur Poczekalewicz jest świetnym przykładem na to.

A jeśli chcesz mu pogratulować – zrób to bezpośrednio: http://www.poczekalewicz.net/ Facet NAPRAWDĘ na to zasługuje.


Książka "Status: Dominacja, uległość i ukryta esencja ludzkich zachowań". Unikatowy tom, wprowadzający Cię w te aspekty ludzkiej komunikacji, które z jakiegoś dziwnego powodu są w psychologii społecznej pewnym tabu. Cóż - ich zrozumienie jest tym bardziej cenne. 

Dostępna w druku i jako e-book, tylko na MindStore.pl

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis