Żenię się :)

Przez najbliższych kilkanaście dni na blogu może być nieco mniej uaktualnień, z jednego prostego powodu – lada dzień nałożę obrączkę na dłoń pewnej wyjątkowej kobiety.

Nie muszę chyba dodawać, że jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Muszę powiedzieć – ku swojemu pewnemu zaskoczeniu – że taka jasna deklaracja jednak robi coś ciekawego w głowie. Mimo faktu, że oświadczyłem się po niemal 5 latach związku, gdy tak czy tak planowałem w nim pozostać na zawsze, gdy wprost o tym mówiłem i byłem w nim szczęśliwy, takie symboliczne zadeklarowanie się jednak naprawdę coś rusza i czyni ten element mojej przyszłości wyjątkowo jasnym (dosłownie i w przenośni :) ).

Patrząc wstecz na to jak zaczynaliśmy, aż dziwne że tak wyszło, że udało nam się przez te lata nie tylko pozostać razem, ale zbudować coś, co staje się coraz lepsze z biegiem czasu. Nie mieliśmy aż tak wiele wspólnych obszarów i zainteresowań, musieliśmy dopiero poodkrywać to, co lubimy robić razem oraz w jakich granicach robimy różne rzeczy razem, a w jakich osobno. Do dziś mamy mocno odmienne poczucie humoru – ja wolę czarny humor, ona sytuacyjny. Mieliśmy różne rzeczy do przepracowania po drodze -nigdy nie mieliśmy naprawdę dużych kłótni, to fakt, ale były problemy realnie wpływające na nasz związek. Gdybym na początku związku patrzył z tej perspektywy, cóż, nie dawałbym nam zbyt wielkich szans.

A jednak, gdy powoli zbliża się nam szósty rok razem, praca i troska włożona w ten związek jest czymś, co przynosi nam niesamowite efekty. Jestem po prostu wdzięczny i szczęśliwy, że tak nam to wyszło.

P.S. Ratunkuuu!!! ;) ;) ;)

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Ola

    O NIE – żadnego ratunku!!! Dlaczego masz mieć łatwiej??;-) SZCZERE GRATULACJE – i dużo miłości w budowaniu wspólnej przyszłości Wam życzę :-)

  • Iga

    Wszystkiego co najlepsze! :D 6 lat to kawał czasu…ja z moim M. zaręczyliśmy się po trochę ponad roku. :) Tylko planowanie ślubu i wesela to dla nas operacja nie do przeskoczenia na razie… ;) Jeszcze raz – najlepszego!

  • Krzysztof Grabarczyk

    Gratulacje Artur decyzji o przejściu na drugą stronę mocy :-)
    na ratunek to już chyba za późno, a z własnego doświadczenia mogę Cię pocieszyć, że po drugiej stronie też jest życie! ;-)

    Pozdrowienia,
    KG

  • Piotr

    Dokładam się do gratulacji ;) Wszystkiego najlepszego z tej okazji! Życzę niezapomnianego ślubu i wesela ;)

  • Radosław Kowalczyk

    Z mojego świeżego doświadczenia: TA DEKLARACJA WSZYSTKO ZMIENIA, inaczej ludzie patrzą, rozmawiają, i w ogóle….

    I najgorsze przed wami, te ostanie 48godzin,potem minut,a po przysiędze u mnie emocje opadły i dalej było mi obojetnie jak sie goscie beda bawic :) jestem szczesliwy i zadowolony z teko kroku

  • Józef Rokosz

    Serdeczne gratulacje!!!

  • Aequitas

    Gratulacje Arturze :)

  • Piotr Milewski

    Gratulacje! :) My po podobnym czasie braliśmy ślub. Jeszcze raz wszystkiego dobrego! :)