Jedną z moich idee-fixe, powracających tematów, nad którymi rozmyślam, jest to, dlaczego w psychologii, terapii czy rozwoju osobistym od ładnych kilkudziesięciu lat nie powstają żadne nowe,  znaczące szkoły. Następuje niewątpliwie progres w ramach istniejących szkół (zwłaszcza w przypadku psychologii, najmniej chyba w rozwoju osobistym), ale w porównaniu ze szkołami bujnie powstającymi w latach 60-tych i 70-tych jakoś tak cicho jest o zupełnie nowych podejściach.

Być może jest to efektem wyczerpania tematu – po prostu wszystkie „łatwo dostępne” gałęzie psychologii zostały już zajęte. Ale, hmm, nie jestem do tego przekonany i zastanawiam się czego brakuje, by takie nowe gałęzie się wykształciły, wyraźnie odcinając od dotychczasowych i budując coś swojego?

Tym bardziej, że naprawdę jest co budować. Trzy główne gałęzie, jakie moim zdaniem czekają na powstanie w psychologii to:

1. Psychologia drobnych wpływów – czyli nauka o tym, jak aranżować nasze środowisko życia i pracy by prowokować u nas bardziej produktywne, zdrowe i uczciwe zachowania. Jest już naprawdę dużo badań w temacie (choćby Brian Wansink i jego badania nad jedzeniem), jest też początek ruchu w tym kierunku w formie takich publikacji jak „Nudge”. Jednocześnie jest jeszcze masa rzeczy do zbudowania w tej działce, przydałby się również jakiś jej manifest. W mojej ocenie – absolutnie najbardziej dochodowa z trzech działek, za kilkanaście lat, gdy się wybije, korporacje będą się zabijać o doradców mogących wskazać jak przez drobne i tanie zmiany w środowisku pracy wymiernie zwiększyć komunikatywność czy uczciwość pracowników.

2. Psychologia irracjonalności – mająca obecnie najsilniejszą postawę, choćby dzięki noblowi z ekonomii dla Kahnemana, oraz największą bazę literacką i eksperymentalną, m.in. dzięki rosnącym wpływom ekonomii behawioralnej. Psychologia irracjonalności to zbiór badań nt. błędów poznawczych i nieracjonalnych decyzji, na które podatni są ludzie. Jest tego cała masa, drastycznie wpływa to na nasze zachowanie – de facto jest to główną motywacją dla mojego uwielbienia dla nauki, gdyż pokazuję, że ludzie po prostu nie są zdolni do regularnego, trafnego podejmowania decyzji bez odpowiedniego wspomagania. Obstawiam, że ta droga będzie pierwszą, która się wybije w oddzielny paradygmat, choć jej wpływy na działanie świata nie będą tak duże jak jedynki. Niestety, jednym z błędów poznawczych jest tzw. efekt ślepej plamki, nieświadomość swojej podatności na błędy poznawcze.

3. Psychologia subosobowości – subosobowości. Ćzęści. Aspekty. Sub-sieci neuronalne. Wielosobowości. Zwał jak zwał, ta gałąź stanowi w mojej ocenie największą zmianę paradygmatu dla współczesnej psychologii i ma największe konsekwencje dla postrzegania, leczenia i wspomagania ludzi. Polega na zaprzestaniu traktowania ludzi jako spójnych jednostek, zamiast tego uznając ich za całą grupę oddzielnych układów, dzielących akurat jedno ciało i życie oraz obciążonych złudzeniem bycia jedną osobą. Podejście mające ogromne konsekwencje dla filozofii, etyki, itp., wyjaśniające ogromną ilość paradoksów psychologicznych i pozwalające na duży skok naprzód wielu innych działek tej nauki. Jego największym ograniczeniem jest to, że tkwi obecnie w bagnie psychologii transpersonalnej, gdzie kilka wybitnych pomysłów miesza się z ogromną połacią szlamu odlotów i urojeń. Jeśli się z tego bagna wyrwie – a ma już odpowiednie badania, by to zrobić – namiesza dużo w psychologii jako nauce i jako praktycznej dziedzinie, choć zapewne, z tych trzech działek, jej wpływ na świat pojawi się najpóźniej.

Z mojej strony, wszystkie te trzy gałęzie są fascynujące, wszystkim kibicuje i sądzę nawet, że wszystkie można zgrabnie i sensownie łączyć w jeden, przydatny pakiet narzędzi. Z każdego zresztą chętnie napisałbym książkę (z dwóch jestem nawet w trakcie), ale jednocześnie wiem, że mój wpływ na rozwój tych działek jest niewielki. Co gorsza, nie wiem nawet, czy dzisiaj takie gałęzie mają szanse powstać, czy system nie zmienił się zbyt od tego, co funkcjonowało w połowie ubiegłego wieku.

Ale są to sprawy, które mnie niezmiennie interesują i którymi chciałem się z Tobą podzielić, drogi Czytelniku. Może Tobie uda się z nich jakoś skorzystać?


Lean Mind Experience - kurs, który zapewni Ci narzędzia do niezwykle głębokiego rozwoju. Dziewięć intensywnych dni, trzy zjazdy rozwojowe, poświęcone Twoim relacjom, skutecznemu działaniu i świadomości emocjonalnej. Nasycony praktycznymi rozwiązaniami, skupiony na tym, co buduje w Twoim życiu realną, codzienną wartość. Esencja ponad dziesięciolecia pracy nad skutecznym rozwojem.


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis