Gdy studiowałem psychologię, mówiło się o czymś takim jak „syndrom drugiego roku”. Otóż na drugim roku wszyscy studenci odkrywali u siebie różne zaburzenia psychiczne. Nie, to nie zła aura byłej kwatery policji niemieckiej w Getcie Żydowskim* tak wpływała na studentów. Po prostu, na drugim roku był taki przedmiot jak „psychopatologia” i uczyliśmy się o różnych chorobach i zaburzeniach psychicznych. No i każdy coś u siebie znajdował, co zdawało się pasować do jego doświadczeń.

Oczywiście, w rzeczywistości nie mieliśmy za wielu osób zaburzonych na roku. Ale pewna ilość wiedzy z zakresu tego jak działają psychika, jakie problemy mogą powstawać, itp. sprawiała, że ludzie przypisywali sobie problemy, których faktycznie nie mieli.

Też miałem takie doświadczenie i to dość długo, bo przez jakieś 3-4 lata. Raz na jakiś czas szedłem ulicą i nagle czułem, że łzy napływały mi do oczu. I nie wiedziałem zupełnie czemu. Szukałem jakichś wypieranych emocji, nie wiadomo czego, jakiegoś uwarunkowania sytuacyjnego, po prostu czegoś, co byłoby wyjaśnieniem…

Po prostu nie wiedziałem co było przyczyną, doszukiwałem się głębokich psychosomatycznych powodów.

Aż po paru latach poszedłem wymienić okulary i okulistka podczas badania zwróciła mi uwagę, że mam parę rzęs tak wygiętych, że łatwo mi dotykają oka i je podrażniają…

W tym cała tajemnica. Wielki sekret. Ogromna głębia wewnętrznych psychicznych procesów oddziałujących na mój umysł, emocje, ciało…

Rzęsa podrażniająca oko.

I podobnie będzie z przyczynami wielu innych kwestii, którzy ludzie zajmujący się rozwojem będą przypisywali psychice, a duchowością „energii”, „karmie”, itp. „On jest wampirem energetycznym” często znaczy tak naprawdę „męczy mnie przebywanie w jego towarzystwie”, a męczyć może np. dlatego, że dany „wampir” jest po prostu nudziarzem, albo strasznie angażuje emocje. Wiele problemów przypisywanych psyche będzie się brało np. z niedospania. Znajomość dużej ilości wyjaśnień pasujących do sytuacji może w takich przypadkach przeszkadzać, a nie pomagać w dojściu do faktycznej przyczyny zachowania czy reakcji…

Która może być tak banalna, jak rzęsa u mnie…

*To nie żart. Budynek Wydziału Psychologii UW mieści się właśnie w starej kwaterze policji niemieckiej w getcie. Uczelniana plotka – nie wiem ile w niej prawdy – głosiła nawet, że piwnice zostały pozostawione częściowo zakopane na prośbę przedstawicieli władz Izraela, gdyż prawdopodobnie spoczywają tam szczątki więźniów z Getta.


Potrzebujesz dawki solidnej determinacji do działania? Chcesz zaangażować się bardziej, usprawnić swoje działanie, wesprzeć swoją motywację? Chcesz by Ci się bardziej chciało, a co ważniejsze - chcesz być w stanie robić to co trzeba, nawet gdy Ci się niezbyt chce? Poznaj e-kurs Determinacja w Działaniu! 26 lekcji wideo, 210 minut, praktyczne i konkretne rozwiązania do wprowadzenia w życie od razu! Już teraz na Mindstore.pl


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis