„Święta, święta i po świętach” czyli paradoks wakacyjny

Wiele osób z wytęsknieniem wyczekuje na nadchodzące dni. Święta Bożego Narodzenia, Sylwester, wystarczy dodać parę dni urlopu i można naprawdę solidnie wypocząć…

Tylko czy nie będzie tak jak rok temu, albo jak w wakacje? Czekasz na urlop i odpoczynek, nadchodzi upragniony dzień, po czym nagle PSTRYK! i już jesteś z powrotem w pracy, a cały ten czas obijania się wydawał się minąć błyskawicznie. Jak to możliwe, że urlopy, zwłaszcza te mocno „wypoczynkowe” mijają nam w trymiga? Może to tylko złudzenie, tylko wydaje nam się, że ten czas minął tak szybko?

DeathtoStock_Spring6

Cóż, faktycznie nam się to wydaje, nie jest to jednak „tylko złudzenie”, a bardzo ciekawe zjawisko psychologiczne określane niekiedy mianem „paradoksu wakacyjnego” (ang. „holiday paradox”). Nasz mózg ma bowiem dość specyficzne metody oceny upływającego czasu. Żeby było jeszcze ciekawiej: metody te dają odmienne efekty w zależności od tego czy sprawdzamy upływ czasu teraz, czy w przeszłości!


1) Podobne doświadczenia skracają naszą przeszłość

Oceniając czas trwania przeszłych wydarzeń, nasz mózg sprawdza ile różnych jakościowo wspomnień mamy przypisanych do tego okresu. Innymi słowy, jeśli całe Święta przesiedzieliśmy przed telewizorem, albo przy stole z rodziną, będziemy mieli za ten okres tylko jeden rodzaj wspomnień i nasz mózg będzie przekonany, że dana sytuacja trwała krótko. Dwa, trzy czy dziesięć dni zleje się w kilka godzin i trudno będzie zrozumieć jak mogło to tak szybko minąć. Podobny efekt będziemy mieli w przypadku wylegiwania się na plaży przez dwa tygodnie – z perspektywy czasu będą się nam wydawały krótkim wycinkiem. Im mniej doświadczeń w Twojej przeszłości, tym silniejsze wrażenie, że krótko ona trwała.

BTW. Nie, oglądanie różnych programów w TV nie wystarczy by zbudować wyraźnie inne wspomnienia.


2) Różne doświadczenia wydłużają przeszłość!

Jeśli chcesz mieć w przyszłości wrażenie, że dany urlop trwał dłużej, dodaj do niego więcej zróżnicowanych doświadczeń. Im więcej różnych wspomnień Twój mózg wychwyci w danym okresie, tym dłuższy wyda się dla niego ten czas. Jeśli takich zróżnicowanych wspomnień będzie więcej niż w Twoim normalnym życiu, możesz wręcz odbierać tych kilka dni odpoczynku jako kilka tygodni. Oczywiście, warto by wspomnienia te były przy okazji czymś przyjemnym – wydłużanie sobie wspomnień kosztem ich pogarszania jest mało sensowne. Koniec końców jednak – im więcej doświadczeń w Twojej przeszłości, tym więcej czasu zdawałeś się w niej mieć.


Te mechanizmy oceny przeszłości stoją jednak w skrajnej sprzeczności z tym, jak oceniamy upływ czasu w teraźniejszości. Tu działają bowiem odwrotne mechanizmy.


3) Podobne doświadczenia wydłużają teraźniejszość

To dlatego kilkuminutowe stanie w kolejce potrafi zdawać się trwać całe wieki. Całe doświadczenie jest skrajnie podobne, mózg nie ma po czym poznać, że czas upływa, dlatego ma wrażenie, że praktycznie nie płynie. Ty odbierasz to jako spowolnienie czasu. Podobne doświadczenie mają mieszkańcy kurortów wakacyjnych, dla których czas przestaje mieć szybko znaczenie. Efekt ten wykorzystują również centra handlowe, usuwając z Twojego pola widzenia wszystko, co mogłoby Ci pozwolić ocenić jak długo jesteś już w danym centrum, tak byś miał wrażenie, że kupujesz od niedawna i masz jeszcze masę czasu na dalsze zakupy.


4) Odmienne doświadczenia skracają teraźniejszość

Pozwalają Ci wielokrotnie zauważyć, że czas mija. Dlatego właśnie, gdy danego dnia robisz wiele różnych rzeczy, możesz mieć wrażenie, że taki dzień minął błyskawicznie. Kiedy jednak wrócisz do niego myślami, będzie się wydawał trwać dużo dłużej niż ciągnący się w nieskończoność, leniwy dzień spędzony na kanapie czy przy rodzinnym stole.


Jaki z tego morał? Czy jest to coś poza ciekawostką n.t. tego jak działa nasz umysł?

Krótko mówiąc: TAK. Jeśli chcesz mieć wrażenie, że Twoje życie jest pełniejsze, dłuższe – zadbaj o różnicowanie doświadczeń. Jeśli coś zdaje się ciągnąć w nieskończoność, dodaj jakieś elementy, które pozwolą Ci lepiej wyczuć mijanie czasu. Dla przykładu, przerwij świąteczne posiedzenie przy stole i wybierz się z rodziną na spacer – takie zachowanie sprawi, że czas minie szybciej, a wspomnienia ze Świąt będą się zdawały dłuższe i pełniejsze, a w efekcie pozwoli Ci się poczuć bardziej wypoczętym po powrocie do pracy.


15 sierpnia na blogu ukazał się 1000-ny wpis, trzeba to uczcić! Przez 10 dni, do 25 sierpnia włącznie, wszystkie produkty na MindStore o 20% taniej! Chcesz być bardziej kreatywny? Lepiej się motywować? Być pewniejszym siebie? Opanować Beyond NLP? To wszystko i dużo więcej na MindStore.pl!


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Krzysiek

    Mam nadzieję że takich sztuczek, na twoim blogu będzie więcej.
    PS Wróciłem

  • Ha, dobre!

  • WhiteLightning

    Nie na temat, ale mam pytanie do Ciebie. Zainteresowalo mnie to co opowiadales na youtube o grach statusowych. Nasunelo mi sie pytanie – jak to dziala ze jesli nowa osoba wchodzi w nieznane srodowisko, to bardzo szybko inne osoby uznaja ja albo za lidera, albo kogos na swoim poziomie albo za popychadlo? Bede rowniez wdzieczny za nakierowanie na materialy dotyczace tego tematu.

    • Współdziałają dwie kwestie:
      a) status na jaki gra osoba wchodząca do grupy
      b) wolne miejsca w hierarchii grupowej i/lub wyniki rywalizacji o zajęte miejsca

      Np. jeśli mamy przykładowy zakres statusu od 1 do 10, w grupie 5 osobowej mamy 2,3, 5, 7 i 9 i wchodzi nowa osoba grająca na 1, 6 albo 10, to jest spora szansa, że zajmie odpowiednie miejsce bez większej rywalizacji. Jeśli jednak wejdzie osoba grająca na 3 albo na 7 czy 9 to będzie walczyła zapewne z obecnymi posiadaczami tych pozycji (którzy będą też prawdopodobnie mieli wsparcie grupy).

      Źródła to np. „Korporacyjne Zwierze” Conniffa, „Ludzkie Zoo” Morissa albo książki nt. impro Johnstone’a

      • To bardzo ciekawe, co napisałeś wyżej. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Dzięki za podanie literatury.

  • Dla mnie czas ucieka jak siedzę przed komputerem i komentuję blogi ;).

    Próbowałem sobie przypomnieć coś z zeszłego roku i wpadło mi do głowy stanie w długiej kolejce za karpiem :)

    Na pewno z tegorocznych świąt zapamiętam deszczową pogodę. Od czterech dni leje w dzień i noc.

    A tak przy okazji: Życzę Ci spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia.
    Pozdrawiam, Artur.

  • emanotoch

    Ciekawe…