Jaką psychoterapię wybrać? Na rynku jest tak wiele szkół terapii i często pojawia się pytanie która z nich jest najskuteczniejsza i którą najlepiej dobrać. Tu przyjrzymy się tej kwestii.

Psychological consultation

Do napisania tego artykułu skłoniło mnie pewne kłamstwo powtarzane często przez zwolenników psychoterapii behawioralno-poznawczej. Dla jasności: niekoniecznie kłamali oni świadomie. Fałszywa informacja pozostaje jednak fałszywą informacją. W tym wypadku była to teza p.t. „tylko psychoterapia behawioralno-poznawcza jest potwierdzana przez naukę.”

No więc, krótko mówiąc, nie.


Bezdyskusyjnie najwięcej badań faktycznie dotyczy psychoterapii behawioralno-poznawczej. Nie powinno to dziwić – w projektowaniu badań bardzo pomagają precyzyjne procedury, a  behawioralno-poznawcza jest bardzo proceduralna. Ponieważ łatwo je stosować i nie wymagają zbyt długiego przeszkolenia, łatwiej też je badać. Robi się to dużo trudniejsze w wypadku psychoterapii w których terapeuta pracuje bardzo mocno sobą i swoimi emocjami i musi to mieć stosownie przepracowane ( np. humanistyczne czy Gestalt). Nic więc dziwnego, że badań nad takimi formami terapii jest po prostu mniej.

Drugim dużym problemem w badaniach nad skutecznością psychoterapii jest fakt, że zajmuje się ona skrajnie zróżnicowanymi problemami. Typowe pytanie o skuteczność psychoterapii przypomina nieco pytanie o skuteczność chirurgii. Skuteczność do czego? Złamań, nowotworów czy grypy? Bo w zależności od obszaru, skuteczność ta będzie się dramatycznie wahać! Problemy psychologiczne nie są jedna szeroką kategorią, wywodzącą się z jednego źródła i wymagającą jednego rozwiązania. To złożony zestaw problemów, wymagający złożonych odpowiedzi. Dana psychoterapia może potencjalnie być np. do kitu na dziewięć problemów, ale świetna na jeden konkretny (nie znam akurat takich przypadków, ale nie ma powodów by oczekiwać, że nie mogą mieć miejsca). Dlatego zwykle znajdujemy nie tyle porównania skuteczności psychoterapii, co porównania dla danego problemu (a najczęściej bada się najpowszechniejsze problemy, np. depresję).

Trzecim problemem jest to, że nawet w obrębie danej metody mogą być różnice, np. krótko i długoterminowa odmiana tej samej terapii. Którą mierzymy i jak je oceniamy?

Czwartym problemem, nawet w zakresie konkretnych problemów, jest co konkretnie mierzymy? Dana terapia może być bowiem lepsza w szybkim uzyskiwaniu efektów, ale mogą one być mniej trwałe. Inna może pomagać mniejszej grupie pacjentów, ale ich zmiana okazuje się trwalsza i pełniejsza, albo rozchodzi się też na dodatkowe obszary życia. Jak więc określimy sukces, do którego dążymy?


Przy tych wszystkich zastrzeżeniach, warto przejść do tego co jesteśmy w stanie powiedzieć. Metaanalizy i systematyczne przeglądy badań na chwilę obecną wskazują na podobną ogólną skuteczność różnych metod terapeutycznych. Lub, precyzyjniej, na podobną ogólną skuteczność dużych szkół terapii takich jak behawioralno-poznawcza, psychodynamiczna, Gestalt, systemowa czy humanistyczna. Drobniejszych szkół jest tak wiele, że szans na porównania obejmujące wszystkie praktycznie nie ma (co niestety nieco zaciemnia obraz). Co równie istotne, skuteczność takich terapii jest wyraźnie wyższa niż placebo czy „rozmowa z przyjacielem”.

Barth i jego zespół w „Comparative Efficacy of Seven Psychotherapeutic Interventions for Patients with Depression: A Network Meta-Analysis” porównywali skuteczność siedmiu form psychoterapii dla depresji i uzyskali podobne wyniki. Tzw. Helsinki Psychotherapy Study (duży zestaw publikacji, tu znajdziesz ich zbiór) również pokazało podobną skuteczność różnych form psychoterapii w leczeniu depresji i zaburzeń lękowych, ale wskazało również na różnice między terapią krótko i długoterminową (pacjenci krótkoterminowej szybciej uzyskiwali efekty, ale długoterminowej mieli je szersze i trwalsze). Również badania skuteczności psychoterapii w zakresie PTSD (zespołu stresu pourazowego) czy psychoterapii młodych ludzi (w zakresie depresji, aspołecznego zachowania i ADHD) pokazuja podobną skuteczność różnych form terapii.

Ten brak różnic między psychoterapiami, mimo dużych różnic w ich programach i procedurach skłonił część badaczy do postulowania tzw. innych czynników terapeutycznych – tzn. że w psychoterapii działa nie tyle jej procedura, co inne kwestie związane z nią, np. kontakt jaki pacjent ma z terapeutą. W tym wyjaśnieniu kryje się zapewne trochę prawdy, ale sądzę, że nie jest ona pełna – w mojej ocenie wszystkie terapie robią jeszcze kilka innych rzeczy „pod spodem” i choć na różny sposób, to uaktywniają dość podobny mechanizm. Fakt, że jeszcze tego mechanizmu nie sprecyzowaliśmy wyjaśnia czemu żadna z terapii nie uzyskuje dramatycznie lepszych efektów – bo każda z nich „nakłada” na pierwotną strukturę swoje zbędne elementy. Wyjaśnia to również czemu skuteczność psychoterapii niespecjalnie się zmieniła przez ostatnie dekady.


No dobrze, a jaki z tego wszystkiego wniosek dla Ciebie, jeśli szukasz psychoterapeuty? Tak długo jak wybierasz z pośród najlepiej utrwalonych metod (beh-pozn, Gestalt, humanistyczne, psychodynamiczna, systemowa, eklektyczna/zintegrowana, itp.), nie przejmuj się tym jaką metodę wybierzesz, mają podobną skuteczność. Istotniejsze jest to na ile Tobie taka metoda pasuje, czy pasuje Ci harmonogram prac oraz sam terapeuta. Te czynniki bardziej przełożą się na skuteczność całej pracy.



Jeśli cenisz treści z tego bloga, zostań patronem na Patronite i postaw mi kawę.

Im więcej kawy w Arturze, tym więcej ciekawych treści Artur generuje ;)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis