Samotność – ukryty problem

Nie zdarzyło się nigdy, żeby ktoś, zapisując się na sesję, podał jako przyczynę „czuję się samotny”. Nie spotkałem się też nigdy z tym, żeby ktoś chodzący na szkolenia się do tego przyznał, czy tym bardziej stwierdził, że jest to dla niego ważna motywacja do udziału w szkoleniach.


A z drugiej strony…


Z drugiej strony, gdy zacznie się już z klientem rozmawiać, a czasem nawet na poziomie odpowiedzi z kwestionariusza przedsesyjnego, samotność jest problemem, który zdumiewająco często rzuca się w oczy i wpływa na całe życie danej osoby.

 Z drugiej strony zdarzają się klienci, którzy zdają się postrzegać chodzenie na sesje jako sposób na zapewnienie sobie kogoś znajomego – na szczęście jest to zachowanie, które można dość łatwo wychwycić i ukrócić.

Z drugiej strony jest wiele osób, które chodzi na szkolenia szukając sobie znajomych – i nie raz, gdy już ich znajdzie w swojej okolicy, całą grupą zostawia cały ten rozwój i po prostu tworzy sobie paczkę znajomych.


Przykłady można mnożyć, ale koniec końców każdy tak naprawdę po prostu będzie sam wiedział, czy problem ten go dotyczy, tym wpisem chciałem raczej wyciągnąć go na powierzchnię i wskazać, że taki problem:

a) w ogóle istnieje

b) jest czymś o czym się nie mówi, swoistym tabu – przyznanie się do tego, że czuje się samotnym jest dla wielu ludzi niezwykle trudne i upokarzające, często trudniejsze, niż przyznanie się do zaburzenia psychicznego

c) wbrew wrażeniu, jakie może wywoływać wspomniane tabu jest czymś stosunkowo powszechnym i dotykającym bardzo wielu osób

d) może dotyczyć ludzi mających, jak by się wydawało, wielu bliskich, przyjaciół i znajomych. Da się czuć szalenie samotnym w tłumie ludzi i nie ma w tym żadnej fanaberii – są to realne i problematyczne zjawiska, z którym można i warto pracować


e) A może przede wszystkim, chciałem wskazać na to, że jest to problem, z którym da się pracować i który da się rozwiązać.


Jeszcze tylko kilka dni zostało na skorzystanie z przedpłaty na wiosennego Praktyka Beyond NLP! 17-25 marca 2018, Warszawa, 9 dni intensywnej pracy nad sobą. Więcej informacji znajdziesz TUTAJ


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • W.M.

    Czy zauważyłeś jakiś wspólny mianownik u osób zmagających się z samotnością? Dlaczego niektórzy zdają się nie móc przestać być samotnymi? Pytam, gdyż zbyt proste wydaje mi się wyjaśnienie, że chodzi tu o zwykłe umiejętności komunikacyjne czy o zaburzenia w obszarze poczucia własnej wartości (osoba samotna a) nie umie ‚zagadać’, b) nie czuje się na tyle wartościowa by zasługiwać na przyjaciół).

  • Tomcio

    Potrafisz moze wskazac, jakie najczesniej bywaja przyczyny samotnosci? Od czego to zalezy, ze niektore osoby, ktore nie widuja sie zbyt czesto z innymi i nie maja zbyt wielu bliskich osob przy sobie, czuja sie z tym dobrze (a przynajmniej wygladaja na takich), podczas gdy niektorzy z tych bardziej lubianych czuja sie samotni, czy np. odrzuceni, niedocenieni, mimo ze wydawaloby sie, ze maja wokol siebie osoby, na ktorych moga polegac?

  • lena

    Liczyłam na ciekawy wpis z przykładami, wnikliwą analizą i innowacyjnym podejściem, czyli poziomu, który reprezentujesz na co dzień i do którego mnie przyzwyczaiłeś.
    A tu bach, reklama… modelowe wzbudzenie potrzeby i oferta rozwiązania. Sprytnie, nie powiem. Tak jak onegdaj przed tym przestrzegałeś.

  • Lena, akurat iemt na samotność niezbyt ;) reklama wyszła z przypadkowej zbierznosci terminów.

  • lena

    ok, no chyba że tak:) tak czy siak, rozwinięcie tematu mile widziane.

    pozdrowienia
    l.

  • Mel

    Nowy blog o manipulacjach Grzesiaka, polecam bardzo http://diligito.wordpress.com/

  • Piotr

    Artur, jak to jest z tym słuchem muzycznym? Bo niektórzy twierdzą, że jedni go po prostu mają i nie da się tego nauczyć. Ostatnio tak powiedział polski kompozytor Adam Sztaba. Czy da się to wyćwiczyć czy nie? Bo jak się słyszy takie coś od takiego eksperta to jednak podcina to trochę skrzydła.

    • Eksperci w danej dziedzinie niekoniecznie są ekspertami w zakresie możliwości opanowania danej dziedziny. Badania Ericssona nie potwierdzają tezy Sztaba.

      • Piotr

        W sumie to on nie jest nauczycielem, tylko kompozytorem. On na pewno dobrze słyszy i potrafi jedynie ocenić to co do niego dociera, czyli ocenia efekt końcowy..

  • Aequitas

    Polecam rozpocząć od lektur Fromma i Batesona ;)

  • Dorota

    Chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej na temat samotności – jak można z samotnego człowieka stać się człowiekiem spełnionym.

    Sama jestem osobą, która ma w swoim życiu niesamowitych ludzi – rodziców, z którymi jestem bardzo blisko, brata, który jest ze mną „zrośnięty mózgiem”, kochanego chłopaka, kilku przyjaciół, przed którymi nic nie ukrywam i wiele znajomych. I czuję się bardzo, bardzo samotna. Osamotnienie jest jednym z filarów mojego niespełnienia życiowego. Próbowałam ostatnio poruszyć ten problem na terapii, ale moja terapeutka uciekła przed tym tematem. Zakomunikowała mi, że nigdy nie znajdę tych ludzi i zawsze będę się czuła samotna. Sugerując, że powinnam się cieszyć z gołębia w garści. Rozumiem, że na jakimś poziomie mam jakieś problemy z tworzeniem więzi, komunikacją – chociaż jak mówię mam bardzo piękne przyjaźnie – może też z docenianiem tego, co mam. Ale cały czas wydaje mi się, że po prostu nie znalazłam „swoich” ludzi, bo tak bardzo boję się ich szukać, odsuwam się od ludzi, którzy są dla mnie za dobrzy, boję się podjąć ryzyka rozczarowania, i tak dalej i tak dalej.

    Tak jak mówię – chciałabym poczytać coś więcej. Samotność ma na pewno różne oblicza, to nie tylko staruszka, która zagaduje ludzi na ulicy, ani nie tylko tzw. nerdzi, którzy czują, że potrzebują przyjaźni, ale nie umieją jej nawiązać. Tylko każdy człowiek który czuje jakąś pustkę w swoim życiu i intuicyjnie czuje, że drugi człowiek mógłby ją zapełnić.