Przez ostatnich kilka wpisów marudziłem na rozwój osobisty, czas więc na coś nieco innego. Dziś chcę Ci napisać nieco o pewnym moim marzeniu. O marzeniu zdrowego, praktycznego rozwoju osobistego. I o tym, czy da się do takiego marzenia dojść i ewentualnie jak to zrobić.


1 ) Marzę o rozwoju skupionym na efektach, na praktycznych zmianach, jakie wnosi w ludzkie życia. Co ważne, w takim rozwoju również jego odbiorcy musieliby być przede wszystkim na tym skupieni, na tym zwykłym, prozaicznym, jakże zdroworozsądkowym – co będę z tego mieć, jak mi się to przydaw życiu i jak z tego mogę skorzystać? Jasne, przyklejenie sobie telefonu komórkowego do czoła (tak, widziałem szkolenia z tego) jest fajnym gadżetem, ale co realnego daje, poza okazją do popisania się przez pięć minut przed znajomymi?

W takim rozwoju kluczem byłaby skuteczność, a osoby zarabiające na nim byłyby żywo zainteresowane badaniem tej skuteczności, współpracą z naukowcami w tym celu, jak również wdrażaniem współczesnej wiedzy – choćby za cenę przyznania się do pomyłki istwierdzenia „to wydawało się działać, ale okazało się nieskuteczne”.


2 ) Marzę o odpowiedzialnie reklamowanym rozwoju – tu wzorem są dla mnie obecne brytyjskie standardy reklamowe,  które zakazują reklamy nie podpartej wystarczającymi dowodami. Chodzi o to, by reklamy rozwojowe przestały obiecywać cuda, gruszki na wierzbie oraz po prostu fałszywe. O zakończenie reklamowego wyścigu zbrojeń, który w większości dziedzin rozwojowych prowadzi do coraz mniej realistycznych ofert – ze szkodą dla klienta, któremu obiecywane są rzeczy, których nie ma szans uzyskać.


3 ) Marzę o forum do realnej, konkretnej dyskusji rozwojowej, nie na poziomie pustych obietnic, fantazji czy reklamy, a konkretnej wymiany wiedzy, twardych danych i doświadczeń (prezentowanych jako doświadczenia i ich interpretacje, nie jako fakty).  Forum neutralnym, bez promocji biznesu jednej czy drugiej firmy kosztem innych.


4 ) Marzę o organizacji promującej zdrowy rozwój, funkcjonującej bez bawienia się w politykierstwo czy interesy pojedynczych, zaangażowanych w nią osób czy firm. Nie jest to łatwe w realizacji marzenie, organizacje mają naturalną skłonność do popadania w politykierstwo i konflikty interesów, ale wierzę, że da się to zrobić.


5 ) Marzę o rozwoju opartym na umiarkowaniu, bez sprowadzania rzeczywistości do prostych, emocjonalnie atrakcyjnych, ale z gruntu fałszywych haseł, w stylu „przyczyną wszystkich problemów jest X”, „każdy będzie szczęśliwy, jeśli tylko zrobi Y”, itp.


6 ) Marzę o rozwoju gotowym do pracy, a nie na poszukiwaniu „magicznego eliksiru” który w cudowny sposób rozwiąże wszystkie problemy.


7 ) Marzę o rozwoju ze zrównoważonym podejściem do autorytetów, bez poddańczej wiary, ale też bez bezcelowego, emocjonalnego buntu (który zwykle prowadzi do równie poddańczej wiary w inne autorytety). O ludziach, którzy nie mają problemów ani z tym, żeby kogoś posłuchać, ani z tym, żeby samemu stanąć w pozycji autorytetu.


8 ) Marzę o rozwoju dynamicznie się – nomen omen- rozwijającym. O zaprzestaniu wielokrotnego odgrzewania tych samych, tysiąckrotnie już podgrzewanych kotletów i szukaniu nowych ścieżek i możliwości. Jest tak wiele nowej wiedzy, tak wiele rzeczy, które można wykorzystać, inspiracji, faktów, ciekawostek – czas zacząć z tego korzystać!


9 ) Marzę o rozwoju, który w realny, namacalny sposób zmienia życie ludzi – jak na ponad 100 lat ideologii rozwojowych, praktyczne efekty dla społeczeństwa są jak dotąd dość ubogie, a często wręcz negatywne. Cudownie byłoby, gdyby się to zmieniło, gdyby n.t. rozwoju osobistego można było podawać takie przykłady, jak n.t. medycyny czy informatyki, przykłady drastycznego usprawnienia codziennego życia wszystkich ludzi. Gdyby doszło do takiej sytuacji jak w wypadku wspomnianej medycyny, gdy ludzie tak przyzwyczaili się do tego jak dobrze mają (w porównaniu z tym co było tych 50 czy 100 lat temu), że nawet tego nie zauważają, narzekając jedynie na braki. Tak paradoksalnie ogromny sukces w wypadku rozwoju, tak ogromne usprawnienie codziennego życia ludzi jest wg. mnie realnie możliwe przy użyciu tych narzędzi, które już są dostępne oraz tych, które można stworzyć w oparciu o to co dziś już wiemy. To da się zrobić – trzeba po prostu porzucić myślenie życzeniowe, oprzeć się o tym co działa i zacząć to upowszechniać, czynić normalnym, dostępnym i naturalnie przychodzącym w codziennym życiu.


Nierealne? Spójrzmy na to co Dorota Zawadzka („Superniania”) zrobiła w ciągu zaledwie kilku lat ze świadomością n.t. wychowania dzieci w Polsce. Ogromny skok do przodu, dotarcie „pod strzechy” z rzeczami, które jeszce pokolenie temu byłyby nie do pomyślenia, a dziś stają się coraz bardziej „oczywistą oczywistością”. To samo – głęboko w to wierzę – da się uzyskać w wypadku zdrowego i skutecznego rozwoju osobistego.


Jak to wszystko zrealizować?

Przede wszystkim edukacja. Pokazywanie korzyści, prześwietlanie mitów panujących w środowisku, ale też dawanie alternatywy, pokazywanie tego co faktycznie działa i dlaczego warto się tym zajmować.

Faktem jest, że, statystycznie rzecz biorąc, osoby korzystające ze sprawdzonych metod rozwojowych, gotowe pracować nad sobą, nie mające problemów z autorytetem – osoby pasujące do mojego wymarzonego środowiska rozwojowego – długoterminowo będą dużo częściej osiągały sukces w swoim życiu. Takich osób w środowisku będzie więc coraz więcej i będą coraz wyraźniejsze, aż do osiągnięcia punktu przełomowego, po którego przekroczeniu szala zdecydowanie i bardzo szybko przechyli się na rzecz takiego podejścia do rzowoju. Więc góra w perspektywie kilku pokoleń moje marzenie zrealizuje się tak czy tak i bardzo się z tego cieszę.

A jednocześnie – jednocześnie wolałbym żeby stało się to szybciej. Żeby takie podejście do rozwoju stało się dominujące zdecydowanie szybciej, nie tylko za mojego życia, ale już w ciągu kilku najbliższych lat.

Czy to możliwe? Nie wiem. Wierzę, że tak. Działam w tą stronę. I zapraszam Cię do przyłączenia się do tego. To może samolubne – w końcu to realizacja mojego marzenia – ale wierzę również, że to marzenie, którym można się bardzo łatwo podzielić, marzenie które może stać się naprawdę wspaniałą rzeczywistością. I które wymaga tylko nieco pracy i zaangażowania, by je urzeczywistnić.

Marzenie o zdrowym, skutecznym, opartym na zweryfikowanych narzędziach rozwoju, nieustannie sięgającym nowych szczytów, a jednocześnie wychodzącym poza środowisko rozwojowe i dochodzącym do szerokiej publiczności, realnie wzbogacającym życie ludzi na wielu poziomach.

Co Ty na to?


Beyond NLP w Praktyce to kurs dla wszystkich, którzy chcieliby opanować NLP i zacząć korzystać z tych narzędzi na co dzień.  Usprawnij swoją komunikację, inteligencję emocjonalną i skuteczność w codziennym życiu. Ogromny pakiet nagrań i materiałów w wyjątkowo przystępnej cenie!


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis