Rozmowa o wypaleniu zawodowym programistów i nie tylko…

W Podcaście DevTalk zostałem zaproszony do rozmowy o wypaleniu zawodowym u programistów, ale z rozmowy skorzystają też inne osoby. Rozmowę znajdziecie TUTAJ

Zapraszam do odsłuchania :)



Rekrutacja na wiosennego Praktyka Beyond NLP już się rozpoczęła :) Zarezerwuj swoje miejsce już teraz i skorzystaj ze zniżki w przedpłacie! Więcej informacji znajdziesz na BeyondNLP.pl


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Piotr Bekier

    Hey Arturze w pewnym momencie podczas wywiadu wspomniałeś o osobach które potrafiły tam parę dni pracować na wysokich obrotach a potem przez 3 dni to odsypiały. U siebie widzę podobną strukturę… Angażuje się w coś i mam 3, 4 max 5 dni takiego na prawdę pełnego zaangażowania gdzie próbuje praktycznie każdą wolną minute spędzić na tym w co się angażuje a potem mam kilka dni które najlepiej przesiedział bym w koncie, najlepiej bez pracy i przed laptopem oglądając śmieszne kotki w internecie…

    moje pytanie jest takie jak odpowiednio dawkować zaangażowanie w dany projekt, mając na uwadze że ma się jeszcze prace, obowiązki domowe itp. itd? chodzi mi tu konkretnie o narzędzia które mi w tym pomogą bo wiem że nie masz wglądu w to ile posiadam energii przerobowej w ciągu dnia ;)

    tak poza tym fajny temat. Sam w pracy co jakiś czas przechodzę przez ten problem że na samo pomyślenie o pracy robi mi się nie dobrze. Widzę też że przez przypadek udało mi się dojść do podobnych wniosków wówczas bo by zmniejszyć to uczucie sięgnąłem po trening autogenny by zredukować stres którym byłem wtedy obarczony (myślałem że moja nie chęć do pracy może być wynikiem stresu). Ku memu zdziwieniu pomogło mi to bardzo szybko. Niemal od razu zmieniło się moje nastawienie do pracy.

    • stałyczytelnik

      Pozwolisz, że się wtrącę i zapytam na czym konkretnie polegał ten „trening autogenny” jeśli nie jest to tajemnicą?

      • Piotr Bekier

        Zapomniałem że komentarze z linkami czekają na zaakceptowanie wiec napisze jeszcze raz bez linka – na tej stronie jest taki cykl rozwój osobisty dla początkujących i tam jest rozdział o redukcji stresu. Przeczytaj.

        Ogólnie rzecz biorąc trening autogenny polega na rozluźnieniu mięśni przez autosugestie co prowadzi właśnie do redukcji stresu.

        Ps. Artur jak możesz to już nie publikuj tamtego postu albo podmień, jak tam ci wygodniej

        • stałyczytelnik

          Dzięki.

  • Michał Stradomski

    Skoro wypalenie może być wynikiem braku stresu (wow!) a nie tylko jego nadmiaru , to fajnie tłumaczy problem tzw. „prokrastynacji” – odwlekania. Może ono być właśnie takim nieświadomym utrudnianiem sobie życia. Odkładając na później wygrywamy podwójnie, nie dość, że pół dnia możemy oglądać kotki w internecie, to jeszcze drugie pół jest „zgrywalizowane”. Nudna droga na stację kolejową, przy późnym wyjściu z domu, staje się mini-grą komputerową w 3D i VR na ostatnim życiu :) A jak człowiek przegra, to opieprz od szefa może podnieść poziom stresu do produktywnego poziomu :)

  • stałyczytelnik

    Merytorycznie i ciekawie jak zwykle to Ci się zdarza, ale (do jasnego zeusa!) dlaczego do nagrywania tego zacnego podkastu nie używałeś mikrofonu droższego niż 10PLN!? Skoki głośności, nie słychać było 1/3 słowa (na początku audycji można było usłyszeć w kilku pod rząd zdaniach zamiast „wypalenie” – „walenie” – LOL). Po 15 minutach słuchania byłem tak wypalony, że słuchając na komputerze z wysokiej klasy zestawem głośnikowym musiałem zrobić 10 nerwowych okrążeń po pokoju.

    A teraz kilka uwag do treści:

    1. Co do 1 (czy iluś tam) dni pracy na tydzień ( czy inny okres) w realizacji własnych pomysłów to z mojej najlepszej wiedzy chodzi o tworzenie innowacyjnych produktów innych niż tworzymy na żądanie przełożonych raczej niż „żebyśmy czuli że tworzymy coś swojego”. Tak właśnie powstał webowy klient do Gmaila z którego pewnie wielu z nas dane było korzystać.
    Był słynny eksperyment z gwoździami i pudełkami – w jednym wariancie za pieniądze w innym – nie. Autora i oficjalnego tytułu nie pomnę lecz sądzę, że Ty będziesz wiedział. Stąd cały ten ambaras z dniami twórczego robienia tego co chcemy sami zrealizować w pracy. Wielkie firmy mają dodatkową kasę za produkty które nie powstałyby w normalnym „trybie” z korporacyjną drabinką decyzyjną itp. Aż dziwne, że nie wspomniałeś.

    2. Interlokutor przyznał Ci się że w czasie przed wypaleniem zawodowym dużo pił i palił a w dodatku się nie wysypiał a Ty na to „my w Polsce pewnych rzeczy sobie nie uświadamiamy” – śmieszne wyszło.

    3. „Gry polegają na wprowadzeniu zasad, żeby sobie życie utrudnić dlatego w piłce nożnej nie możemy brać piłki w ręczę i zanieść do bramki choć byłoby to łatwiejsze” – paralela może i ciekawa, ale za to przykład mało trafny. Akurat football w Europie i football w Stanach (u nas zwany amerykańskim) wywodzą się z tej samej gry i właśnie w USA skodyfikowano ją o ironio w ten sposób, że polega na noszeniu piłki w rękach.

    *wszystkie cytaty mają na celu oddać sens wypowiedzi, nie są transkrypcją

  • stałyczytelnik

    Czy posiadanie hobby kontrastowego do tego co robimy w pracy zawodowej pomaga unikać wypalenia zawodowego?
    „Kontrastowy” – mam na myśli to, że np zawód programisty jest mentalny – więc hobby manualne np stolarka, majsterkowanie, racjonalny – emocjonalny np malowanie obrazów, gra na instrumencie.

    A może nie musi być to hobby kontrastowe byleby jakieś było?

    Chyba nie poruszyłeś tego tematu w audycji a Maciej o to Cię niestety nie zapytał.