ROP 9.3 Planowanie kariery

Rozwój Osobisty dla Początkujących

Rozdział 9.3 – Planowanie kariery


Być może wiesz już doskonale co chcesz robić i jak do tego dojść. Od dziecka było coś, co Cię pasjonowało i oczywiste jest, że akurat tym się zajmiesz. Jeśli tak jest – wspaniale, gratuluję i życzę powodzenia. Niestety, większość osób takiej jasności nie ma.

Typowe podręczniki rozwoju osobistego sugerują Ci na tym etapie „odnalezienie swojej pasji”. Mam z tym ogromny problem. Jeśli Twoja pasja jest czymś, co dopiero musisz „odnaleźć”, to znaczy, że tak naprawdę po prostu jej nie masz. Nie ma w tym nic złego! To prosta statystyka, niektórzy ludzie byli tak warunkowani przez różne życiowe wydarzenia, że zaangażowali się w jedną konkretną ścieżkę. Większość osób takiego uwarunkowania nie doświadczyła. Oczywiście, dałoby się je może stworzyć sztucznie, ale wiązałoby się to z ogromnym wysiłkiem  i niekoniecznie byłoby zbyt opłacalne. Nie ma więc co naśladować kogoś, kim nie jesteś – lepiej skupić się na tym, co możesz zrobić łatwo i skutecznie. Na przykład na zbudowaniu dwóch rodzajów kapitału, które zawsze przekładają się na lepszą karierę: społecznego i kompetencyjnego.




Kapitał społeczny

Pod hasłem „kapitał społeczny” kryje się po prostu to kogo znasz i jak dobrze znasz te osoby. Z dwóch typów kapitału, które odpowiadają za karierę, to kapitał społeczny jest zdecydowanie ważniejszy. Jeśli jesteś wielkim ekspertem, ale nikt o tym nie wie, prawdopodobnie nikt również się o tym nie dowie. Jeśli zaś jesteś średnio rozgarnięty, ale do czegoś się nadajesz, przyjaciele i znajomi raczej nie pozwolą Ci zginąć, zwłaszcza gdy będziesz gotów poprosić o pomoc. Oczywiście, może to być postrzegane jako nepotyzm i przejaw nieuczciwości, nie zmienia to jednak faktu, że wszystkie źródła pokazują właśnie na kluczowe znaczenie tego rodzaju kontaktów. Zadbaj więc o ich rozwinięcie u siebie.




Ćwiczenie: Kogo możesz poznać?

Przygotuj mapę swoich kontaktów. Kogo znasz? Kogo mógłbyś poznać dzięki tym kontaktom? Kogo chciałbyś tak poznać? Zaplanuj jak to zrobić.


Kapitał kompetencyjny

Oczywiście, idealnym układem jest sytuacja w której masz zarówno znajomości, jak i faktyczne, bogate kompetencje. Te dwa rodzaje kapitału nie tyle sumują się, co zwielokrotniają. Co więcej, znaczące kompetencje przekładają się zwykle na to, jakiego rodzaju prace możesz wykonywać, spośród jakich ofert możesz wybierać – a to z kolei przekłada się na Twoje zadowolenie z Twojej kariery.

Kapitał kompetencyjny warto postrzegać z perspektywy tego jakie umiejętności są obiektywnie cenne na rynku pracy (lub wedle różnych szacunków, będą cenne w najbliższych latach) oraz które z tych kompetencji możesz opanować przy jak najmniejszym nakładzie ze swojej strony. Nie chodzi tu o lenistwo, a o zwykły zwrot z inwestycji – co z tego, że np. techniki wyszukiwania złóż roponośnych mogą mieć wysoką wartość na rynku, skoro potrzebowałbyś poświęcić kilkanaście lat na naukę pozwalającą Ci osiągnąć sensowne kompetencje na tym rynku?


Ćwiczenie: Co możesz opanować?

Przeanalizuj dostępne dla Ciebie możliwości rozwoju twardych kompetencji. Jak cenne są poszczególne umiejętności na rynku pracy? A jak łatwo możesz je opanować? Przygotuj taką matrycę, wg kryteriów „Cenne/Bezwartościowe” oraz „Łatwe do opanowania/Trudne do opanowania”, po czym wybierz najbardziej Ci pasujące spośród najbardziej cennych i najłatwiejszych do opanowania.


Wróć do spisu treści

Rozwój Osobisty dla Początkujących jest dostępny ZA DARMO. Są to informacje na tyle ważne i podstawowe, że chcieliśmy zadbać o ich udostępnienie jak najszerszej publiczności, także osobom które mogły nie być jeszcze zdecydowane na zakup materiałów rozwojowych (lub po prostu nie było ich na to stać).

rozwoj8

Jeśli jednak chcesz z tych informacji korzystać nieco wygodniej, w formie e-booka, lub też po prostu docenić pracę włożoną w zebranie i przygotowanie tego poradnika czy w działalność autora - możesz to zrobić kupując ebook, dostępny na MindStore.

Dzięki za wsparcie :)

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Daniel P

    A Ty Artur, gdy wybierałeś się na psychologię, to robiłeś to z pasji do tej dziedziny?

    • Nie. W sumie nie miałem pojęcia na co iść, psychologia wydawała się przynajmniej w miarę ciekawa.

      • Daniel P

        Jeśli mogę spytać, to czy czasem nie pochodzisz z rodziny związanej z medycyną (wspominałeś kiedyś coś o tłumaczeniu słownika terminów medycznych za młodzika).

        • Nie słownika, artykułów, biologicznych. Nie z medycyną, a z nauką akademicką (dalej nie będę drążył, bo jest kilku nienawidzacych mnie świrów, a wolę by nie napastowali też mojej rodziny).

          • Daniel P

            Ok, dzięki :)

  • Ze swojej strony mogę podrzucić innym młodym osobom strategię, która i w moim przypadku zadziałała:

    1. Wcześnie zacznij robić coś, co daje pieniądze (obojętne co, jeśli nie koliduje np. z ważną szkołą, której nie chcesz rzucać dla pracy)
    2. Jednocześnie za pieniądze zarobione i otrzymane od rodziców (jeśli masz taką opcję) ucz się regularnie i intensywnie tego, co chcesz robić potem
    3. Olej to, ile zarabiasz w pierwszej pracy, bo liczy się doświadczenie, kontakty i ewentualne osiągnięcia (ja zaczynałem od pisania tekstów pozycjonerskich, tzw. precli, po 2zł za 1000 znaków mając 16 lat)
    4. Zainteresuj się personal brandingiem, miej blog dotyczący tematyki branży i ucz się marketingu, sprzedaży. To umiejętności, które każdy musi mieć, nie tylko marketingowiec.

    Ostatnio napisałem artykuł, który w ciągu doby zebrał mi 1000 odwiedzin i 150 lajków, czego efektem było zaproszenie do rozmów w sprawie pracy w pewnej niezłej firmie. Wystarczyło, że jeden czytelnik umieścił link w grupie facebookowej dotyczącej tematyki artykułu. Dobra treść się roznosi, przyszło parę miłych maili i polubień fanpage.

    Z tego, co usłyszałem od kilku starszych stażem, działanie w temacie, jeśli nie masz doświadczenia zawodowego, jest dla pracodawców często ważniejsze, niż same studia, bo wiele zawodów po prostu nie wymaga uczelni do nauczenia się ich (oczywiście prawnik czy lekarz pracy przez sam blog nie znajdzie). Dobrym przykładem jest właśnie marketing internetowy, który może opanowywać każdy, zanim pójdzie do pracy i pisać ciekawe rzeczy na jego temat. Blog jest świetnym narzędziem, bo nie tylko omija bariery (prezes wielkiej firmy może przypadkiem na Ciebie trafić, mimo że w biurze odbiłbyś się od sztabu asystentów), ale pokazuje zaangażowanie, wiedzę i buduje sieci kontaktów. Co więcej, nie będąc znawcą branży wcale nie musisz pisać poradników, ale np. opisać własne obserwacje na temat jakichś wydarzeń, akcji, firm. Możesz też komentować newsy, opisywać ciekawostki i tak dalej.

    Warunkiem jest oczywiście nie pisanie głupot i nie robienie z siebie udawanego eksperta. Dobrym przykładem personal brandingu, który przyniósł świetne efekty w szukaniu pracy mimo, jak sam to określił, słabych studiów jest Pijaru Koksu, czyli Jakub Prószyński. Jeśli szukasz pracy polecam się mu przyjrzeć.

  • Pavel K.

    Trudno mi się zgodzić ze stwierdzeniem, że kapitał społeczny jest ważniejszy. Wg mnie wszystko zależy od tego, co się chce robić. Na pewno kapitał społeczny będzie istotny w pracy handlowców, freelancerów i generalnie dla ludzi, którzy sami muszą szukać sobie klientów.
    Z drugiej strony barykady są stanowiska specjalistyczne w firmach. Jeśli ktoś szuka pracy jako programista, to przede wszystkim musi umieć programować. Szczerze mówiąc, wiele razy zmieniałem pracę i nigdy nie korzystałem w tym celu z żadnej „siatki kontaktów”. Oczywiście nie twierdzę, że taka siatka nie może być przydatna, ale mając umiejętności i jakiś staż pracy za sobą, spokojnie można w IT zarabiać pięciocyfrowe kwoty bez budowania sobie kapitału społecznego.

    • Zgodzę się, że w niektórych zawodach -zwłaszcza tam, gdy na rynku pracy jest posucha i niedobór specjalistów – kapitał społeczny będzie mniej ważny (choć nie zupełnie nieważny – będzie miał znaczenie dla jakości ofert). Lub, ujmując to jeszcze inaczej – z rozbudowanym kapitałem społecznym mógłbyś zapewne w IT zarabiać kwoty kilkukrotnie większe niż obecne.