ROP 7.1 Jak uczyć się skutecznie?

Rozwój Osobisty dla Początkujących

Rozdział 7.1 – Jak uczyć się skutecznie?


Skuteczna nauka wymaga wykorzystania specyficznych właściwości ludzkiej pamięci. Podobnie jak inne składowe naszej psychiki, również nasza pamięć była kształtowana przez środowisko w którym żyli nasi przodkowie oraz wyzwania, którym musieli sprostać. To prawdopodobnie te czynniki sprawiły, że dziś o skutecznym zapamiętywaniu decydują głównie trzy kwestie: częstotliwość powtórzeń, natężenie uwagi/emocji oraz połączenia z innymi wspomnieniami.

Co ciekawe, ludzie starający się lepiej uczyć zwykle skupiają się na pierwszej z tych kwestii, niekiedy ewentualnie również na drugiej. Bardzo niewiele osób stara się wspomóc zapamiętywanie korzystając z trzeciego elementu, czyli wzmacniania połączeń – mimo, że to właśnie to rozwiązanie jest zwykle najprostsze.


Częstotliwość powtórzeń

Jeśli nasi przodkowie zobaczyli gdzieś na horyzoncie nieznane zwierze, ale był to jednorazowy kontakt, prawdopodobnie nie było ono niczym istotnym. Nie warto było inwestować energii w zakodowanie jego istnienia, bo i tak nie miało znaczenia. Co innego, gdy to zwierze widziałeś co jakiś czas – wtedy warto było poświęcić mu uwagę, bo a nuż będzie chciało nas zjeść? Albo nawet może, daj wielki Ughu, je się będzie dało zjeść?

Co istotne, wpływ częstotliwości powtórzeń na zapamiętywanie ma kształt odwróconej litery U. Powyżej pewnej ilości powtórzeń, kolejne będą zmniejszały łatwość przywołania informacji. Bez sprawdzania, jakie kolory, w kolejności, ma logo Google? Widziałeś je niezliczoną ilość razy, więc Twój mózg w pewnym momencie przestał zwracać na nie uwagę – stało się tak dostępne, że inwestowanie wysiłku w utrzymanie jego wspomnienia stało się zbędne.


Natężenie uwagi/emocji

Jeśli to jednorazowo widziane zwierze po prostu stało sobie i zniknęło, presja na zapamiętanie jak wygląda będzie dużo mniejsza, niż jeśli wpierw zagryzło Ci współplemieńca, a dopiero potem zniknęło. Silne emocje, jakich w tej sytuacji doznałeś będą znacznikiem dla Twojej pamięci, sygnałem p.t. „to trzeba zapamiętać, to ma znaczenie.” Dlatego właśnie tak trudno zapamiętać informacje pozbawione szczególnego sensu – nie niosą ze sobą żadnego emocjonalnego natężenia.

Co jednak istotne, również tutaj pojawia się kształt odwróconej litery U. Zbyt duże natężenie emocji sprawi, że zapamiętasz głównie lub wyłącznie emocje, z niewielkim tylko dostępem do tego, czego dotyczyły. Z perspektywy przetrwania naszych przodków miało to sens – jeśli coś zjadło Ci za jednym zamachem połowę plemienia, to widząc to powinieneś po prostu czuć paniczny strach i uciekać, a nie myśleć „a czy aby nie dałoby się tego zjeść?” Niestety, dziś nieco utrudnia nam to funkcjonowanie, sprawiając, że rzeczy szczególnie emocjonalne będą jednocześnie trudne do precyzyjnego przywołania.


Połączenia

Naszą pamięć można zobrazować jako pajęczą sieć, w której każdy punkt styku to nowy kawałek danych, a do jednego punktu może docierać wiele różnych nitek. Im więcej takich nitek, im więcej połączeń dochodzących, tym większa szansa, że dane wspomnienie zostanie przywołane. Możesz to porównać do miasta położonego na rozdrożach – im więcej ważnych szlaków do niego prowadzi, tym większa szansa, że je odwiedzisz.

Bardzo skuteczną metodą wspierania pamięci jest więc tworzenie takich dodatkowych połączeń, wiązanie nowo tworzonych wspomnień z innymi, które już masz utrwalone. Wymaga to nieco dodatkowego czasu w toku zapamiętywania, ale już zadanie sobie kilku prostych pytań, typu „z czym to się łączy?”, „do czego to jest podobne?”, „co z tego wynika?”, „od czego to się zupełnie różni?” pozwala na znaczące wspieranie procesu nauki.

Jest to jednocześnie ten jeden styl uczenia się, który jest najrzadziej wspierany – zarówno w toku naszego typowego szkolnictwa, jak i w toku typowych eventów rozwojowych – a który tak naprawdę najłatwiej jest wprowadzić i może dać największe korzyści. Możesz to łatwo sprawdzić stosując poniższe ćwiczenie.


Ćwiczenie: Z czym to się łączy, co z tego wynika?

Zanim zaczniesz naukę jakiegoś materiału – lekturę książki, trening nowych ruchów w aikido czy szachach, słówka z fińskiego – przejrzyj na szybko to co masz opanować i pomyśl chwilę. Jak to, czego będziesz się uczyć wydaje się łączyć z tym co już wiesz? Jakie mogą być tego potencjalne konsekwencje, dalsze powiązania, itp.?

Im więcej takich wspólnych punktów uda Ci się znaleźć, tym skuteczniej zapamiętasz nowe dane i tym łatwiej będzie Ci je później przywołać.


Wróć do spisu treści

Rozwój Osobisty dla Początkujących jest dostępny ZA DARMO. Są to informacje na tyle ważne i podstawowe, że chcieliśmy zadbać o ich udostępnienie jak najszerszej publiczności, także osobom które mogły nie być jeszcze zdecydowane na zakup materiałów rozwojowych (lub po prostu nie było ich na to stać).

rozwoj8

Jeśli jednak chcesz z tych informacji korzystać nieco wygodniej, w formie e-booka, lub też po prostu docenić pracę włożoną w zebranie i przygotowanie tego poradnika czy w działalność autora - możesz to zrobić kupując ebook, dostępny na MindStore.

Dzięki za wsparcie :)

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Marcin

    hej Artur,

    chciałem dopytać o jedna kwestie: jak wiąże się ten temat z „Celowym ćwiczeniem”?
    Jednym z elementów celowego ćwiczenia jest np powtarzanie – czyli tak przygotowujemy ćwiczenia abyśmy je mogli wykonać np 100 razy. Chodzi mi o wyjaśnienie, czy te dwie metody uczenia łącza się, czy to jest zupełnie coś innego

    pozdrawiam,
    Marcin

    • Przy celowym ćwiczeniu powtarzasz po to, by wyrugować błędy. W toku nauki to faza testowania, już po zapamiętaniu, późniejszy etap.

  • 1) Co do tych ewolucyjnych uzasadnień, na czym się opierasz? Podpowiesz jakieś źródło, gdzie można by poczytać więcej?

    2) Nie przeczę, że efektywność zapamiętywania w zależności od ilości powtórek ma U-kształtny wykres, ale przykład z logiem Google to chyba słaby przykład. To raczej kwestia ślepoty z braku uwagi. Mało kto skupia się na logo i świadomie próbuje zapamiętać kolory, większość skupia się na wpisywanej frazie.

    • 1) Przyznam, że konkretne źródło tutaj będę musiał odkopać – bodajże Marilee Sprenger, ale musiałbym tak naprawdę sobie odświeżyć.

      2) Ślepota pozauwagowa sprawi, że nie będziesz świadoma, że coś tam było. Natomiast nie zwracając na coś uwagi masz sporą szansę zapamiętać to nawet lepiej, patrz np. http://www.nature.com/news/2009/090209/full/news.2009.88.html Chyba, oczywiście, że działa kontr-efekt w postaci przesycenia pamięci.

  • julian

    Jak często należy dokonywać powtórek, aby na trwale zapamiętać np. materiał z ważnego egzaminu? Chodzi m oto, aby uchronić się przed sytuacją, kiedy egzamin zdaję na 5 a po miesiącu 90% informacji się ulatnia.

    • Żeby było ciekawiej, nie ma jasnych danych wskazujących na to, jak często należałoby to robić – jest sporo badań, ale wyniki są mieszane.

      Są badania mówiące o powtarzaniu malejącym (drugiego dnia, po czterech, po ośmiu, po szesnastu, itp.), są takie sugerujące, że przy zapamiętywaniu słówek najlepsze efekty w skali 9 lat dawało 13 powtórzeń co 56 dni, jedyne co wyniki potwierdzają na sto procent to:
      a) powtarzanie co jakiś czas jest przydatne w zapamiętywaniu,
      b) powtarzanie nie musi być pełne – tzn. nawet krótkie przypomnienie informacji, ba, nawet zaliczenie testu na temat tego czego się uczyliśmy, już pomaga utrwalić dane.

  • Marcin

    Na tego ROPa czekałem od dawna i…. w sumie nieźle się zawiodłem. Jak się zgadzalem z krzywą nauki i prawdopodobieństwem w życiu, że trzeba próbować tak po przeczytaniu tekstu komentujący również słusznie zauważyli – przykład ze znaczkiem Google? A kto niby chciałby się go uczyć jakie ma kolory? Jak ktoś kto pracuje w swoim fachu również będzie z tego względu gorzej wykonywał swoje zadanie po 10, 20 latach pracy? Nie

    Słabo, że komentarze są mniej ważne od kolejnego postu dla ludzi którzy będą wkładać znaczne sumy w szkolenia.
    Od ponad 2 lat z zainteresowaniem śledzę ten blog i te początkowe posty z pojedynczymi mniejszymi zagadnieniami, które pozwalały więcej zrozumieć zwykłemu zjadaczowi chleba były niesamowite. Teraz jest ogólnie, gdzie dużo podstaw i istotnych kwestii jest pomijanych. Potem dodajesz komentarz, żee po prostu musisz coś jeszczee wyjaśnić, bo dla Ciebie to takie oczywiste. Kiedyś było więcej naturalności i zaangażowania. Piękne czasy.

    • Marcin, skrajnie nie doceniasz ilości nauki, jaką zaliczasz każdego dnia bez świadomej próby zapamiętania :)

      Jak ktoś pracuje w swoim fachu, 10, 20 lat, robiąc dokładnie to samo (sama praca w fachu nie wystarcza, jeśli np. wiedza fachowa dynamicznie się zmienia) to z ogromnym prawdopodobieństwem zapomni całkiem sporo rzeczy i będzie je realizował czysto automatycznie i nawykowo, często nawet nie wiedząc czemu (ale też nie myśląc o tym). Zjawisko którego możesz dość łatwo doświadczyć podważając kompetencje doświadczonych fachowców i pytając ich „czemu akurat tak” – bardzo często nie będą w stanie powiedzieć, bo dawno zapomnieli. (Naturalnie, przy okazji zwykle się na Ciebie wkurzą.) To zresztą jeden z powodów, dla których bardzo doświadczeni eksperci zwykle są gorszymi nauczycielami dla początkujących, niż średnio doświadczeni fachowcy.

      Więc „gorzej”? Nie, zwłaszcza w powtarzalnych sytuacjach. Ale nie dyskutujemy tutaj o jakości wykonania, tylko o pamięci – a niepamiętanie czegoś nie musi się przekładać na gorszą jakość działania :) Co innego z sytuacjami nowymi – to zresztą powód dla którego często mówi się o potrzebie „spojrzenia świeżym okiem” na daną firmę czy problem. I tam już taka automatyzacja i utrata wspomnień może mocno zaboleć.

      Co do komentarzy – są nie tyle mniej ważne, co bardziej elastyczne. Posty mają swoje z góry przewidziane terminy. Na komentarze odpowiadam kiedy mam czas – czasem szybciej, czasem wolniej, niż powstanie kolejny post.

      Co do „naturalności i zaangażowania” – rozumiem, że tak to odczytujesz. Przyznam, że po stronie back-endu niespecjalnie widzę różnicę, więc może być tak, że to dla Ciebie tamte rzeczy były np. świeższe.

      • Marcin

        Artur, dziękuję za odpowiedź.
        Nie do końca rozumiem jak tamte rzeczy były dla mnie świeższe :)
        Na swoim blogu piszesz, że życie to proces, nieustanna zmiana – sama treść materiałów nie ma zbytniego znaczenia, a jak zostały one przekazane oraz czy można po krótkim przerobieniu tego artu „próbować” stosować tą wiedzę :)
        Dzisiejszy artykuł, który dodałeś – trochę poczułem tamte czasy – konkretnie, z poczuciem humory, a nie schematycznie :)

        Z komentarzami pragnę zauważyć, że (ostatnie dwa dni pobuszowałem po twoim archiwum), padało wiele pytań w komentarzach odnośnie artykułu (ktoś/coś chciał się dowiedzieć) gdzie do dziś te osoby nie poznały odpowiedzi.

        Jako, że w swoim wyuczonym zawodzie mam styczność od niedawna, wyprzedzając przyszłość cóż mogę uczynić by pewnych elementów nie zapomnieć. Z fachowcami się zgadzam, jednak oni najczęściej NIE POWTARZAJĄ SWOJEJ WIEDZY, robią coś bez namysłu. Uważam, że jeśli ktoś celowo powtarza, czy to w kontekście poszerzenia kompetencji lub dla kombinowania co mogę zrobić lepiej – nie wierzę, żeby miał większe problemy z odpowiedziami :)
        Z własnej autopsji – często doświadczeni profesorowie mają problem z przekazem, również przez barierę wiekową oraz ich wiedza jest archaiczna i mało w niej innowacji, stąd uważam problemy w nauczaniu. Ktoś starszy kto ma częsty kontakt z młodzieżą, wie jak to przekazać, robi to rok w rok nie będzie miał problemów :)

        Jednak zakładając, że są jakieś racjonalne odpowiedzi na powyższe pytania. Czy to powtarzanie w kształcie U ma coś wspólnego z krzywą nauki o której pisałeś?

        Z przetwarzaniem testu przeze mnie – z ręką na sercu przyznaje :) Choć i pytam: cóż mogę zrobić by np. twoje artykuły praktycznie wykorzystać, gdybyś był przeciętnym czytelnikiem jak byś korzystał z informacji by były możliwe do użycia a nie do kolekcjonowania np. na evernote ? :)
        Czytając inne komentarze w tym artykule i przytoczone błędy poznawcze ciągle udowadniasz jak my, przeciętni ludzie mało wiemy. Jak wiele działań, które robimy są często bezsensownych i Ty byś to zauważył. Zastanawia mnie co w takiej sytuacji robić, jak Ty reagujesz na nowe błędy, informacje, które pokazują, że źle coś robisz, straciłeś czas na pewne aktywności, etc?

        • Co do świeżości – choćby poprzez pierwsze trafienie na styl danego autora, jest on z automatu świeższy. Również takie kwestie jak przykłady, itp. będą się z biegiem czasu powtarzały. Sam mam taki problem z wieloma lubianymi blogami, np. SBM – wciąż piszą równie fajne rzeczy jak kiedyś, po prostu ja dziś więcej wiem i już pewne rzeczy są dla mnie wtórne i mniej ciekawe.

          Co do komentarzy, jak widzisz takie ,wrzuć link lub skomentuj pod nim :) Nie zawsze widzę sens odpowiadać, ale często też po prostu coś gubię czy nie zauważam, mimo powiadomień disqusa, gdy nagle jest np. 10 różnych komciów ;)

          Co do jak nie zapominać elementów – pewne zapomnisz świadomie tak czy tak, ale to nie jest aż tak bolesne, wręcz potrzebne do wzrostu wydajności. To powiedziawszy, aby zminimalizować proces zapominania warto rekombinować poznawane informacje na różne sposoby, regularnie je co jakiś czas zmieniając, stosując w innym kontekście, itp. Wiec kombinowanie co mogę zrobić lepiej – tak – bo to już wymaga świadomej reinterpretacji bodźca :)

          Powtarzanie w kształcie odwróconego U to nieco inny mechanizm niż krzywa nauki.

          Co do korzystania z informacji, zacząłbym dokładnie od ćwiczenia które w tym ROPie proponuję – „z czym co już znam to się wiąże” oraz „co z tego wynika” (w którym to pytaniu mieści się też „jak mogę z tego skorzystać”).

          Co do błędów poznawczych, dla jasności – ulegają nim nie tylko „przeciętni ludzie”, ale absolutnie wszyscy, jestem równie podatny na te mechanizmy co każda inna osoba :) Natomiast odkrycie, że straciłem czas jest oczywiście bolesne i pierwszą reakcją często i u mnie jest chęć odrzucenia tego. Ale zwykle się na tym łapię i przymuszam się świadomie do zmiany zdania.

  • Hej. Nie słyszałem, sprawdzę, dzięki :)

    • Piotr Podleśny

      Powinno się spodobać masa referencji do literatury, generalnie „naukowe podejście”.

  • Daniel P

    Co do ROP-u to kiedy on wyjdzie? Czy treść gotowej książki będzie znacznie większa niż w przypadku wersji internetowej? Czy poruszysz choćby pokrótce temat modelowania?
    Pozdrawiam!

    • Kwestia kilku miesięcy – muszę po prostu siąść i dopisać i wejdzie jako ebook. Treść gotowej książki będzie identyczna jak wersja internetowa, taki był zamysł – chcę by całe podstawy były darmowe dla ludzi, a jak ktoś chce mieć ładnie zebrane (i nie chce mu się tego robić samemu), albo po prostu chce docenić włożony wysiłek, to może sobie „strzelić” ebooka.

      Modelowanie to temat, którego nie ma sensu poruszać pokrótce IMO – albo oddzielna książka/kurs w temacie, albo nie ma co się bawić, bo wyjdą potworki.

      • Daniel P

        Ok, dzięki. Chciałbym się jeszcze spytać czy napiszesz coś o mnemotechnikach (typu Pałac Pamięci

        • Mnemotechniki mogą być jak najbardziej skuteczne, ale ich zastosowanie jest niestety ograniczone. Szybkie czytanie – do pewnego stopnia faktycznie pomaga, ponad pewną granicą zmienia się w skimming i tam już tracimy niestety sporo treści.

  • cd

    a co jeśli się z niczym co znam nie łączy? Istnieje wogole taka możliwość ,że mam sie nauczyc czegos z czym nie mam wspomnien, ani w mojej glowie nie ma nic podobnego do… np.Japonskiego,albo Norweskiego?

    • To możesz łączyć przez różnice, odwrócić wątek. Albo łączyć abstrakcyjnie „to brzmi trochę jak inne słowo w innym języku”.

  • Pawel

    Arturze, kiedy planujesz wydać książkę?

  • Pawel

    Myślę, że przydały by się różne przykłady dla lepszego zobrazowania. Było by to bardzo pomocne.