ROP 3.2 Wywieranie dobrego wrażenia

Rozwój Osobisty dla Początkujących

Rozdział 3.2 – Wywieranie dobrego wrażenia


„Dobrze wypaść” to chyba najbardziej pożądany cel w komunikacji. Jesteśmy go uczeni od bardzo młodego wieku,  często wręcz pragniemy go aż do przesady. Niekiedy jednak faktycznie warto zadbać o efekt, jaki wywierasz i w tym rozdziale poznasz proste metody, mogące Ci w tym pomóc.


Jak wywrzeć dobre wrażenia?

To nie literówka. Tak naprawdę, ilekroć ludzie oceniają innych, dokonują oceny na co najmniej dwóch poziomach:

a) Poziom zaufania – jak godna zaufania jest ta osoba? Czy mogę jej zaufać? Czy będzie mi chciała zrobić krzywdę?

b) Poziom dominacji – jakie miejsce zajmuje ta osoba w hierarchii? Czy muszę jej ulec? Czy ma możliwość zrealizowania swoich intencji względem mnie?

W czasie każdego spotkania wywierasz więc tak naprawdę dwa oddzielne wrażenia: wrażenie tego jak bardzo można Ci ufać, oraz wrażenie tego jak dominującą/uległą jesteś osobą. Naszą naturalną, wrodzoną skłonnością jest przy tym dążenie do otaczania się ludźmi, którym możemy ufać, ale wśród których możemy dominować. Oczywiście, jak każda skłonność wrodzona, także i ta może zostać zmodyfikowana przez doświadczenia życiowe.

Ta wrodzona skłonność jest jednak dość problematyczna, gdyż jeśli będziemy próbować zdominować rozmówcę, prawdopodobnie poczuje się on zagrożony. To sprawi, że będzie się zachowywać mniej naturalnie, co z kolei utrudni nam odkrycie, czy faktycznie możemy mu zaufać.

Dlatego, może nieco paradoksalnie, pierwszą sugestią co do skutecznego wywarcia dobrego wrażenia jest… wywarcie nieco gorszego wrażenia.


Nie lubimy ideałów

Jakkolwiek nieoczekiwane może się to wydawać, okazanie pewnej słabości może uczynić cię bardziej ludzkim, a dzięki temu bardziej sympatycznym, w oczach odbiorcy. Mając do wyboru idealnego profesjonalistę, a kogoś, kto czasem popełnia błędy, ludzie zwykle wybiorą raczej tą drugą osobę. Jest ona mniej zagrażająca, a dzięki temu sympatyczniejsza.

Dlatego też, zamiast obawiać się przed popełnieniem jakiegoś błędu, daj sobie przyzwolenie na to, że czasem coś Ci nie wyjdzie. Uczyni Cię to dużo sympatyczniejszą osobą.

Co istotne, takie podejście ma sens jeśli ogólnie masz bardzo dobre rezultaty. Profesjonalista, któremu zdarzają się błędy staje się człowiekiem. Bumelant, który popełnia te same błędy, staje się po prostu większym bumelantem. Jeśli Twoje wyniki są przeciętne lub gorzej, dodatkowe błędy mogą niestety pogorszyć wrażenie, jakie wybierasz, dlatego lepiej będzie Ci poświęcić czas na nieco inny rodzaj nauki. Zamiast uczyć się komunikacji czy innych umiejętności miękkich, w takiej sytuacji warto popracować nad „twardymi” umiejętnościami, tak by poprawić Twoje wyniki.


Istota dobroduszności

Keith Johnstone, twórca teatru improwizacyjnego, określił dobroduszność jako umiejętność odniesienia porażki i pozostania w dobrym nastroju. Jest to cecha, którą publiczność wręcz uwielbia u aktorów i którą można również łatwo przenieść na codzienne funkcjonowanie. Zadbaj o to, by – ponosząc porażki – przyjmować je z dobrym nastrojem, a ludzie będą chcieli być przy Tobie. Będą się po prostu czuć bezpieczniej.

Jak to zrobić? Cóż, bardziej szczegółowo przyjrzymy się temu w jednej z kolejnych części, tutaj zaproponuje Ci pewne proste ćwiczenie, które może pomóc Ci w tym procesie.


Ćwiczenie: I co dalej?

1. Pomyśl o czymś, co może Ci nie wyjść, czego się nieco obawiasz.

2. Wyobraź sobie, że ta rzecz się wydarza i ponosisz porażkę.

3. W tym momencie wiele osób przerywa wyobrażenie i wraca do początku, zastanawiając się jak sprawić by tej porażki uniknąć. Chcę, żebyś zrobił co innego. Chciałbym, żebyś zadał sobie pytanie „Co dalej?” i wyobraził sobie co dzieje się po tej porażce. Nie przeskakuj czasu w wyobrażeniu – wyobraź sobie kolejną rzecz, która następuje po tej.

4. Powtarzaj pytanie „Co dalej?”, wyobrażając sobie ciąg dalszy, aż dojdziesz do sytuacji, gdy pierwotna porażka nie ma żadnego znaczenia. Jeśli dojdziesz dostatecznie daleko, zawsze dojdziesz do tego punktu.

5. Przejdź ponownie w wyobraźni przez cały proces, od porażki, aż do czasu gdy nie ma ona już znaczenia. Jak teraz o niej myślisz?


Co jednak, kiedy chcesz wywrzeć wrażenie jako profesjonalista, a nie jako osoba lubiana? Na to również jest rozwiązanie


Efekt dr Foxa

Efekt ten, nazwany po fikcyjnym naukowcu, odgrywanym przez utalentowanego aktora, sprawia, że ludzie są gotowi uznać pełnego entuzjazmu, ekspresyjnego mówcę, za osobę kompetentną. Działa to nawet wtedy, gdy taki mówca wypowiada skrajne głupoty, a słuchacze są ekspertami w danej dziedzinie.

Możesz wykorzystać efekt dr Foxa, dbając o to, by w swoich wystąpieniach, prezentacjach, itp. mówić z entuzjazmem. Znajdź po prostu coś w danym temacie, co jest dla Ciebie faktycznie interesujące, nietypowe, fascynujące i staraj się to podkreślić podczas spotkania czy prezentacji. Jeśli Ty będziesz czymś zaciekawiony, będziesz odbierany jako ciekawa osoba.

Wiem, że może to nie być łatwe zadanie – niektóre tematy są po prostu potwornie nudne – ale korzyści z takiego działania są naprawdę tego warte.


P.S. Spotkaj się na żywo

Jeśli masz możliwość, wrażenie powinno być wywierane podczas spotkania osobistego, a nie np. w formie wideo. Zarówno na żywo, jak i w wersji wideo, czy internetowej, ludzie są w stanie trafnie zidentyfikować wiele cech drugiej osoby. Jednak na żywo dostrzegają dużo więcej pozytywów, których nie dostrzegliby w innej formie. To również pomaga w budowaniu dobrego wrażenia.


Wróć do spisu treści

Rozwój Osobisty dla Początkujących jest dostępny ZA DARMO. Są to informacje na tyle ważne i podstawowe, że chcieliśmy zadbać o ich udostępnienie jak najszerszej publiczności, także osobom które mogły nie być jeszcze zdecydowane na zakup materiałów rozwojowych (lub po prostu nie było ich na to stać).

rozwoj8

Jeśli jednak chcesz z tych informacji korzystać nieco wygodniej, w formie e-booka, lub też po prostu docenić pracę włożoną w zebranie i przygotowanie tego poradnika czy w działalność autora - możesz to zrobić kupując ebook, dostępny na MindStore.

Dzięki za wsparcie :)

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Damian Ch

    Przydatny artykuł. Dziś miałem okazję uczestniczyć w wykładzie profesora z Japonii na swojej uczelni. Wykład był w języku angielskim, niestety prowadzący nie posługiwał się tym językiem zbyt płynnie. Nie dość, że miała miejsce bariera językowa, to jeszcze kulturalna! Prowadzący więc był w trudnym położeniu, a jednak atmosfera była przyjazna i luźna. Pomimo trudności, a zwłaszcza braku wystarczających umiejętności językowych, mówca wywarł wrażenie specjalisty i autorytetu w swojej dziedzinie, który „nie jest idealny”, jest po prostu „zwykłym człowiekiem”, a nie jakimś bóstwem z Olimpu. Miałem więc dziś okazję przeżyć w praktyce, to o czym napisałeś i teraz rozumiem mechanizmy, które odgrywają ważną rolę w takich prezentacjach. Dzięki więc!

  • ludzie chcą być akceptowani i robią bardzo dużo rzeczy w celu zdobycia akceptacji otoczenia. Pierwszym krokiem jest zrobienie w ciągu pierwszych chwil bardzo dobrego wrażenia na swoim rozmówcy :)