ROP 2.5 Organizacja czasu

Rozwój Osobisty dla Początkujących

Rozdział 2.5 – Organizacja czasu


Jeśli wykonujesz ćwiczenia w podanej kolejności, masz już wyznaczone cele zgodnie z E-SMART i ustaliłeś które z nich są Twoimi priorytetami. Zadbałeś też o odpowiednia determinację w swoim działaniu oraz zaczynasz wdrażać w życie wybrane, zautomatyzowane nawyki. Pozostało nam przełożenie tego wszystkiego na codzienne działania – organizacja czasu.

Celowo używam termin „organizacja”, ponieważ nie narzuca on z góry żadnej z dwóch dominujących metafor, w oparciu o które myślimy o czasie. Czas w naszej kulturze postrzegany jest bowiem zwykle jako pieniądz – z czego wywodzą się wszelkie szkoły zarządzania czasem, tak jakbyśmy zarządzali budżetem. Tu będą pasowały wszystkie metody w stylu Getting Things Done, Zen to Done, itp. Alternatywnie – choć to temat dużo mniej eksplorowany w literaturze – czas może być postrzegany jako polowanie/gonitwa. Tu wpasowuje się np. mój Lifemapping. Zgłębienie każdego z tych podejść jest niewątpliwie cenne, w tej książce zajmujemy się jednak samymi podstawami, dlatego chciałem skupić się na najprostszym z możliwych rozwiązań w zakresie organizacji czasu, oraz na kilku trikach sprzyjających jego usprawnieniu.


Lista zadań

Tym najprostszym możliwym rozwiązaniem jest po prostu lista zadań do wykonania. Jej przygotowanie, jeśli wykonałeś dotychczasowe ćwiczenia, nie powinno Ci sprawiać problemu – po prostu spisz kolejne zadania, w kolejności od najbardziej priorytetowych. Oczywiście, najlepiej by spisane były zgodnie z kryteriami E-SMART.

Gdy będziesz się zastanawiał co dalej robić, po prostu spójrz na listę i zajmij się kolejnym w kolejności projektem.


Tak proste, a tak skuteczne

Jak widać, nie ma w takiej liście specjalnej filozofii. Jednak nawet takie proste rozpisanie zadań pozwala dużo łatwiej je realizować. Aby zmaksymalizować efektywność listy, warto przy tym zadbać o kilka istotnych kwestii:

a) dostępność – lista powinna być dostępna ilekroć będziesz miał ochotę do niej sięgnąć. Możesz to uzyskać na kilka sposobów, od wpisania jej w telefon/tablet (znajdziesz do tego wiele różnych aplikacji, także darmowych), po wydrukowanie/zapisanie w kilku kopiach, które umieścisz w różnych miejscach w domu, biurze, itp. Kluczowe jest to, żebyś nigdy nie musiał takiej listy za długo szukać.

b) odpowiednie porcje – jeśli zadania na liście będą zbyt duże, nie zajmiesz się nimi. Zmniejsz je do takich kawałków, które będziesz postrzegał jako łatwe do wprowadzenia w życie. E-SMART jest tu Twoim przyjacielem.

c) możliwe do wykonania przez Ciebie – skoro mowa o E-SMART, „A”, „aplikowane do siebie” jest tu bardzo ważnym kryterium, dlatego szczególnie dbaj o opisanie zadań w tej formie. Co z sytuacjami, gdy nad danym projektem pracuje kilka osób, są w nim elementy za które nie odpowiadasz, itp? Wtedy na Twojej liście mogą się znaleźć takie zadania jak „skontaktowanie się z współpracownikiem by spytać o postępy”.

d) aktualizacja – listy zadań mają tendencję do szybkiej dezaktualizacji, dlatego warto szczególnie uważnie pilnować trafności zamieszczonych tam zadań i regularnie je uaktualniać.


Tak przygotowana lista pozwoli Ci dużo łatwiej ogarnąć Twój dzień. Nie znaczy to oczywiście, że musisz się na tym etapie zatrzymywać – gorąco zachęcam do poznania bardziej zaawansowanych metod organizacji swojego czasu, czy to z nurtu zarządzania czasem, czy polowania na cele. Jednak nawet tych kilka prostych rozwiązań, które znalazłeś w tym rozdziale i w poprzednich, powinno, po wdrożeniu, znacząco poprawić Twoje wyniki.


Ćwiczenie: Twoja lista

Przygotuj listę zadań, trzymając się powyższych wskazówek, po czym zacznij ją realizować.


Ćwiczenie: Twoje Wydajne Życie

Regularnie wracaj do ćwiczeń z tej części książki, aktualizuj swoje cele i priorytety oraz przenoś to na codzienne, praktyczne działanie.


Skuteczność osobista jest procesem, nie da się jej zapewnić raz na zawsze. Jeśli jednak wejdziesz w nawyk korzystania z tych rozwiązań, będziesz potrzebował dużo mniej wysiłku, by od czasu do czasu utrzymać się na dobrym kursie, niż gdybyś musiał raz za razem zaczynać wszystko od nowa.


Wróć do spisu treści

Rozwój Osobisty dla Początkujących jest dostępny ZA DARMO. Są to informacje na tyle ważne i podstawowe, że chcieliśmy zadbać o ich udostępnienie jak najszerszej publiczności, także osobom które mogły nie być jeszcze zdecydowane na zakup materiałów rozwojowych (lub po prostu nie było ich na to stać).

rozwoj8

Jeśli jednak chcesz z tych informacji korzystać nieco wygodniej, w formie e-booka, lub też po prostu docenić pracę włożoną w zebranie i przygotowanie tego poradnika czy w działalność autora - możesz to zrobić kupując ebook, dostępny na MindStore.

Dzięki za wsparcie :)

Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Tomasz Braciszewski

    szczerze polecam w temacie „Zjedz tę żabę ” – Briana Tracy wg. mnie lektura obowiązkowa i wyczerpuje temat solidnie.

    • W moim odczuciu „Zjedz tę żabę” jest solidną i mądrą pozycją, wybijającą się ponad większość dziel jego autorstwa… Niestety warto wiedzieć, że Tracy potrafi skutecznie zniekształcać rzeczywistość do swoich tez i „podpierać” je faktami. Jeżeli ktoś bazując na jego autorytecie zrezygnuje z solidnej analizy jego słów, może się mocno przejechać :/

      • Łukasz Kozioł

        Ja, choć lubię zerknąć czasem do jego książek, natrafiłem w nich na dwie dość niefajne rzeczy. W jednej z nich padło zalecenie, aby przyjąć mentalność pracoholika (!) po to, aby w pracy wszystko dobrze funkcjonowało a w innym miejscu B. Tracy zalecał tak duże zaangażowanie emocjonalne podczas wizualizowania sobie osiągniętego już celu, żeby w sytuacji realnego jego osiągnięcia… nic nie poczuć – a to zdecydowanie n i e jest fajne, bo raz mi się coś takiego przytrafiło.

        Zauważyłem też, że zalecenia z Eat That Frog bardzo dobrze sprawdzają się między innymi przy niektórych czysto technicznych przedsięwzięciach takich jak np. remont mieszkania lub mierzenie swoich postępów związanych z ćwiczeniami fizycznymi, czyli tam gdzie można coś łatwo zmierzyć, zważyć, policzyć.

  • Hej, Cala lubię i cenię, tego jego tekstu akurat nie znałem, ale zgadzam się w 100% dodając od siebie „szkoda, że sam tego tak ładnie nie potrafiłem ująć” :)

  • Bekier Piotr

    Arturze, czy wykorzystanie pałacu pamięci do zrobienia sobie mentalnej listy zadań w głowie na każdy dzień będzie dobrym sposobem by taka lista była łatwo dostępna ?

    • Nie mam pojęcia, niespecjalnie używam pałacu pamięci.

      • Bekier Piotr

        Kiedyś w książce Derrena Browna „sztuczki umysłu” czytałem przykład wykorzystania właśnie tej mnemotechniki w taki sposób że tworzysz w wyobraźni drogę np. od twojego domu do jakieś sklepu do którego masz nie daleko. Wszystko polega na że miedzy domem a tym sklepem są różne miejsca po drodze w które możesz ładować obrazy tak jak się to zresztą robi w pałacu pamięci. No i właśnie łącząc obrazy z konkretnymi obiektami miedzy domem a sklepem można stworzyć przykładową listę sprawunków.

        Jednak nigdy nie stosowałem tego w celu pamiętania o liście celów do wykonania każdego dnia i tu moje obawy się zaczynają gdyż o ile intuicja podpowiada że tą mentalną listę łatwo dałoby się przywołać oraz nie byłyby niczego co mogłoby utrudniać sięgnięcie po taką listę to jednak pytanie brzmi czy nie poplączę się w tym wszystkim np. przez tydzeń każdego dnia mam trochę inne obowiązki i jeśli miałbym stworzyć liste dokładnie na tej samej drodze zastępując poprzednie obrazy zadań, następnymi to czy mój mózg tego wszystkiego nie pomiesza… Myślałem że może będziesz w stanie w tej kwestii jakoś doradzić.

        No nic przeprowadzę małe doświadczenie z tym i zobaczę jakie będą rezultaty. Jak chcesz Arturze mogę dać za jakiś czas znać co z tego wyszło wszystkiego :)