Recenzja

Zawód: Programista – Wszystko czego potrzebuje świadomy developer

Maciej Aniserowicz

(Dziękuję autorowi za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.).

Ostatnio coraz częściej pytaliście mnie o to, jak się ewentualnie przebranżowić czy zacząć karierę jako programista. Nie wiem czy to kwestia tego, że pracuję sporo z programistami i regularnie wspominam o tym na blogu, czy też ogólnej mody na przebranżowienie i po prostu pomysłu by „zapytać coacha co zrobić”.

Cóż, z programistami faktycznie świetnie mi się dogaduje. Ale choć (głównie) chłopaki w różnych firmach czasem żartują, że powinienem rzucić trenerkę i dołączyć do ich zespołu, to jednak daleko mi do ekspertyzy w tym zakresie. Ale od czego kontakty – w ramach Bottega IT Minds, firmy z którą blisko współpracuję, jest wielu „twardych” trenerów programowania, którzy mogą udzielić lepszej odpowiedzi na to pytanie. Jednym z nich jest Maciek Aniserowicz, z którym miałem okazję już kiedyś brać udział w podcascie. Wiedziałem, że jakiś czas temu napisał książkę „Zawód:Programista”, opisującą dokładnie takie kwestie. Zaproponowałem mu więc, że zrecenzuję ją tu na blogu.


Pierwsza rzecz, która rzuca się mocno w oczy, to bardzo fajny styl książki. Jest napisana bardzo mocno w stylu „idziemy na piwo i gadamy” – ale przy tym Maciek wychodzi na kogoś, z kim faktycznie miło byłoby na takie piwo iść i pogadać. (Co jest wbrew pozorom osiągnięciem. Dosłownie dziś odmówiłem podpromowania książki napisanej w podobnym stylu, której autor skończyłby taki hipotetyczny wieczór zatłuczony kuflem od piwa, byle tylko przestał gadać…) Nie ma tu cienia napuszenia czy zadufania. Nie ma też potwornej rozwlekłości, o którą bardzo łatwo w takim pisaniu „od siebie”. Jest naprawdę sympatyczne, luźne prowadzenie „ej, tyle wiem, to staram Ci się przekazać”. Konkretnie, bez lania wody, ale też nie „po łebkach”.

Ma to pewne wady, jasne – jak dla mnie miejscami książka aż się prosi o małą przerwę i podanie konkretnych danych. Np. gdy Maciek odnosi się do typowych stawek w programowaniu, przydałby się wyciąg danych z jakiegoś Sedlak&Sedlak czy podobnego badania rynku. Gdy mówi o technologiach, które warto opanować – ponownie, jakiś odnośnik do twardych danych i konkretnych informacji. Podobnie gdy pisze o skutecznym uczeniu się, itp. Jasne, akurat w tym przypadku opinie autora dobrze pokrywają się z badaniami, ale jednak fajniej byłoby, gdyby nie ryzykował i zerknął jak to wygląda „twardo”.

(No, w jednym miejscu się mija z badaniami – gdy de facto odrzuca możliwość bycia sową i sugeruje, że chronotypy są czymś wyuczonym.)


No dobrze, styl stylem, niejedną już tu recenzowałem książkę fajnie napisaną i jednocześnie pustą jak korporacyjny budżet na podwyżki. Jak jest tutaj?

Bardzo sensownie. Książka obejmuje szeroki zakres treści, od popularnych mitów i wyobrażeń n.t. bycia programistą, przez propozycje dla początkujących, aż po uwagi dla „starych wyg”. Początkujący dowiedzą się nie tylko jakich technologii się uczyć, ale też jak się uczyć czy jak szukać pierwszej pracy. Doświadczeni będą mieli materiał n.t. rozwoju, zostania team-leaderem czy pracy jako freelancer. Wszystko okraszone dużą ilością anegdot, fajnych nawet dla ludzi mających bardzo umiarkowane rozeznanie o programowaniu.

Czy doświadczeni programiści skorzystają? Myślę, że tak, choć nie wiem jak bardzo. Czy skorzystają osoby, które chciałyby programistami zostać? W mojej ocenie, zdecydowanie. Od razu dostaną nie tylko plan na sam początek kariery, ale też wiele ciekawych sugestii na przyszłość.

Eh, przyznam, że przy lekturze sam aż nabrałem ochoty napisania podobnej książki dla coachów i trenerów.

Dobry materiał, warty poznania. Dla wszystkich czytelników zainteresowanych zostaniem programistami/kami – warto zacząć od lektury tego tomiku.


Poziom: S1.5 – przede wszystkim dla początkujących, choć bardzije doświadczeni coś może też skorzystają.

Ocena: 4,5/5 – do pełnej 5-ki brakowało mi gdzie-niegdzie powołania się na bardziej konkretne dane, ale i tak jest to bardzo dobra książka

Książkę możesz kupić np. tutaj


Jeśli cenisz treści z tego bloga, zostań patronem na Patronite i postaw mi kawę.

Im więcej kawy w Arturze, tym więcej ciekawych treści Artur generuje ;)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis