Recenzja: Wybierz Szczęście

Wybierz Szczęcie: Naukowe metody budowania życia, jakiego pragniesz

Sonya Lubomirsky

(Dziękuję wydawnictwu Laurum za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.)

Podobnie jak poprzedni recenzowany tom z wydawnictwa Laurum, „Wybierz Szczęście” cierpi na chorobę paranaukowości. Z jednej strony autorka powołuje się na różne eksperymenty, a podtytuł zdaje się wyraźnie sugerować, że będzie to książka oparta o odkrycia naukowe. Z drugiej jednak strony w książce nie znajdzie się nawet cienia notki bibliograficznej pozwalającej zweryfikować trafność przedstawienia przytoczonych badań oraz to, czy zostały zreplikowane. Sprawie dodaje pikanterii to, że autorka pisze z perspektywy psychologii pozytywnej, która po okresie początkowego boomu i bardzo wyraźnych wyników zaliczyła ostrą regresję do średniej, gdy podczas replikacji okazało się, że siła większości zaobserwowanych efektów jest minimalna, lub wręcz zerowa. Dlatego podchodząc do tej książki warto to zrobić z pewną dozą sceptycyzmu i nie traktować odwołań autorki do badań zbyt poważnie.

Z tym zastrzeżeniem na uwadze – jest to całkiem przyzwoita ksiażka, oferująca szereg metod, które warto zastosować w swoim życiu i sprawdzić, czy pomogą w zwiększaniu poczucia szczęścia. W kilku miejscach autorka nieco się gubi (np. przy opisie wybaczenia pisze, że nie wymaga ono pojednania, by dwa paragrafy później pisać, że ważnym wybaczenia jest pojednanie), niekiedy dość śmiało interpretuje przedstawione wyniki badań (opierając się na tym co pisze – oryginały bowiem trudno sprawdzić). W sumie jednak w książce jest sporo wartościowych treści i warto się z nią zapoznać, zwłaszcza, że najlepsza znana mi jak dotąd książka n.t. szczęścia, „The Happiness Myth” Jennifer Hecht, jak dotąd nie wyszła po polsku. Jeśli interesuje Cię tematyka szczęścia, do zastosowania we własnym życiu, Lubomirsky jest warta poznania.

Poziom: S1

Ocena: 3.5/5 – bez rewelacji, ale zawiera nieco wartościowych materiałów

Książkę możesz nabyć np. TUTAJ.


Rekrutacja na wiosennego Praktyka Beyond NLP już się rozpoczęła :) Zarezerwuj swoje miejsce już teraz i skorzystaj ze zniżki w przedpłacie! Więcej informacji znajdziesz na BeyondNLP.pl


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis
  • Monika

    Arturze,
    Chciałabym zadać Ci pytanie, nie abstrahując chyba zbytnio od kwestii budowania szczęścia ;)
    Mówiąc jak najbardziej ogólnie, jakiś czas temu zaczęłam interesować się psychologią i rozwojem osobistym. W tym roku skończyłam studia na zupełnie innym kierunku, więc wiedzy „technicznej” z tych dziedzin nie posiadam prawie żadnej. Nie byłam na żadnych warsztatach, szkoleniach, kursach, nie za bardzo też wiem, w jakim kierunku powinna potoczyć się moja lektura i realna praca nad tym, co uznam w niej za ważne dla mnie. Środowisko moich znajomych też nie jest „rozwojowe”. Umiem co prawda samodzielnie wyciągać wnioski, obserwować, dociekać, domyślać się, ciągle stawiam sobie nowe pytania i szukam na nie odpowiedzi, ale wiem, że istnienia wielu procesów czy zjawisk nie jestem częściowo albo nawet całkowicie świadoma – a chciałabym. :)
    Stąd też moje pytanie: od czego ZACZĄĆ „przygodę” z rozwojem osobistym? Zaznaczam, że jestem osobą akceptującą, lubiącą siebie, znam swoje cele, priorytety, mocne strony i słabości, myślę też, że mam wysokie (acz realne!) poczucie własnej wartości, wierzę we własne siły i możliwości… i oczywiście jestem gotowa do każdej pracy, żeby te siły i możliwości spożytkować. :) Nie wiem tylko, jak stopniowo, krok po kroku, zacząć „ogarniać” cały ten bezmiar książek, szkoleń, konceptów do rozważenia, by się nie pogubić, i by mój rozwój przebiegał we właściwym kierunku i bezpiecznie dla mojego zdrowia psychicznego. ;) Przed jakimi „wpływami” mam się chronić, żeby nie popaść ani w fantazje na temat mój i dookolnej rzeczywistości, ani w pychę z powodu zachłyśnięcia się zdobytą wiedzą? Na co postawić, czego unikać?
    Za każdą odpowiedź z góry bardzo Ci dziękuję.

    • Magda

      Hej,
      skoro Artur Ci nie odpowiada, to może ja pomogę. Od 2 lat mocno interesuję się tematyką rozwojową i rzeczywiście moje życie zmieniło się o 180 stopni. Na Twoim miejscu zaczęłabym od „Maksimum osiągnięć” Briana Tracy – naprawdę fantastyczna książka, która kompleksowo traktuje temat zmiany osobistej. Od niej wzięło się również moje zainteresowanie hipnozą – bardzo pomocną techniką przy różnych problemach życiowych (leczę nią np. migreny). „Pewność siebie” Artura też jest moim zdaniem bardzo wartościową książką. Wiem, ze te stwierdzenia są bardzo ogólne, ale wdawanie się w szczegóły i tak nie ma sensu, ponieważ każdy jeden człowiek wyławia inne interesujące go fragmenty. Zapoznaj się też z klasyką typu Dale Carnegie „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”. To taka podstawa dająca punkt zaczepienia na przyszłość.

      Obecnie moim sposobem na znalezienie dobrej literatury rozwojowej jest pójście do Empiku. Staję przed półką z tematyką psychologiczną i wybieram jedną, najbardziej interesującą mnie pozycję – nie namawiam do kupowania w Empiku, ale na pewno jest to dobre miejsce do przejrzenia paru książek :-)

      powodzenia w rozwoju osobistym

    • Hej,

      Przepraszam za późną odpowiedź – byłem ponad dwa tygodnie na urlopie, wpisy ukazywaly się z automatu.

      Od czego zacząć? Od zadania sobie pytania co chcesz dzięki temu rozwojowi uzyskać. Rozwój nie powinien, moim zdaniem, być celem samym w sobie. Zaliczyłem ten błąd, znam wiele osób, które go zaliczały i to po prostu nie działa za dobrze, choćby dlatego, że pozwala unikać weryfikacji skuteczności tego co się robi. Rozwój powinien zawsze być środkiem do celu. Wtedy łatwiej będzie też ocenić czy warto decydować się na jakieś narzędzia czy metody.

      Dlatego proponowałbym, żebyś napisała więcej odnośnie tego, do czego chcesz używać narzędzi rozwoju osobistego, a wtedy będę mógł coś konkretniej zasugerować. Co Ty na to?

  • Hej,
    wiem, że to bardzo stara notatka, ale mimo wszystko chciałam się podzielić własnym spostrzeżeniem. Przypisów i bibliografii pozbył się najprawdopodobniej polski wydawca. W przedmowie autorka pisze o tym, że opiera się na badaniach naukowych i że będzie się do nich odwoływać, ale w tekście już nie uświadczymy żadnych przypisów. Wydawało mi się to wręcz nieprawdopodobne uwzględniając fakt, że autorka ukończyła Harvard i Stanford, a obecnie jest profesorką na Uniwersytecie Kalifornijskim. Bardzo mnie irytowały zdania typu: „w pewnych badaniach wykazano, że” i brak jakiegokolwiek nazwiska autora badania. Sięgnęłam więc do wersji anglojęzycznej i tam sprawa wygląda zupełnie inaczej. Rzuć okiem na bezpłatną próbkę tekstu na Amazonie: https://www.amazon.com/How-Happiness-Approach-Getting-Life-ebook/dp/B0010O927W
    Dlaczego wydawca pozbył się przypisów i bibliografii (Notes w spisie treści) w polskiej wersji?