Recenzja: NeuroPlemiona, Steve Silberman

NeuroPlemiona: Dziedzictwo autyzmu i przyszłość neuroróżnorodności

Steve Silberman

(Dziękuję wydawnictwu Vivante za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.)

Strasznie się cieszę, że ta książka wyszła w naszym kraju. Oryginał czytałem w ubiegłym roku, był jedną z dużych inspiracji dla mojego wpisu o autyzmie. To bardzo cenny materiał i warto go poznać – a teraz więcej osób będzie miało na to okazję.

Książka Silbermana rozpoczyna się w sposób, który może nieco zrazić. Zaczynamy od historii rodziny z dzieckiem autystycznym i niezliczonych odlecianych pseudoterapii (a niekiedy wręcz tortur), na jakie narażają swoje dziecko. Po kilkudziesięciu pierwszych stronach możnaby założyć, że książka ma być promocją kolejnych teorii spiskowych i szkodliwych fantazji…

Ten wstęp ma jednak głęboki sens. Pokazuje nam bowiem świat, do jakiego trafiają często rodziny osób autystycznych. Świat pełen sprzecznych, mylących przekazów, w którym szalenie trudno jest dojść do tego, co działa.

Następnie autor płynnie przechodzi do historii autyzmu – krótkiego rysu historycznego n.t. zamierzchłych podejść do tego problemu, oraz fascynującej historii podwójnego, równoległego opisania tej choroby po dwóch przeciwnych stronach Atlantyku.

Historycznie pierwszym, który opisał to, co dziś odbieramy jako spektrum autyzmu był Hans Asperger, który w swoim szpitalu opiekował się szeroką grupą dzieci ze spektrum. Asperger był lekarzem pediatrą o bardzo otwartym podejściu do swoich małych pacjentów, których chciał przede wszystkim zrozumieć. Dzięki temu potrafił dostrzegać także potencjał tam, gdzie – po drugiej stronie oceanu – Leo Kenner, drugi lekarz zmagający się z podobnymi objawami – dostrzegał w zasadzie wyłącznie patologie. W połączeniu z faktem, że Asperger rozpaczliwie starał się ocalić swoich pacjentów przed nazistowską maszyną eugeniczną i opisywał w swoich publikacjach głównie najlepiej funkcjonujących, oraz z dziwną tendencją Kennera do ignorowania publikacji Aspergera w temacie, doprowadziło to na wiele lat do rozszczepienia obrazu tego stanu. Mieliśmy „ostry” autyzm Kennera oraz „łagodny” zespół nazwany imieniem Aspergera.


Dziś wiemy, że jedno i drugie jest przejawem tej samej skali. Co więcej, po latach dość barbarzyńskiego podejścia do tematu i wręcz tresowania dzieci autystycznych do pewnych odgórnych norm społecznych, zaczynamy w końcu inaczej patrzeć na tą kwestię.

Autyzm wyrósł bowiem z patologii czy zaburzenia rozwojowego i coraz częściej zaczyna być postrzegany tak, jak od dawna postrzega się np. leworęczność. Jako odmienność, ale nie wadę. Inny typ rozwoju, inny styl „okablowania” mózgu, ujemny sam w sobie tylko w tych granicach, w jakich nasze społeczeństwo w ogóle dopasowane jest niemal wyłącznie do osób „neurotypowych”, mających standardowe „okablowanie”.

Oczywiście, ten brak dopasowania może być problematyczny, zwłaszcza w dzieciństwie. Ale nie bez powodu dużo więcej pisze się o problemach autystycnzych dzieci (i ich rodziców), niż autystycznych dorosłych. Takie osoby często prowadzą bowiem bardzo udane życia (choć nie raz muszą mierzyć się z konsekwencjami niezbyt fajnych doświadczeń w dzieciństwie, jako ci „inni” i „dziwni”). „Neuroplemiona”, jeśli nic innego, służą właśnie zbudowaniu takiego przekazu i świadomości. Że, na bardzo głębokim, neurologicznym poziomie, „inne” nie musi oznaczać „gorsze”. Oraz, że gdy dojrzejemy do lekkiej modyfikacj naszego świata, tak by nie był wygodny tylko dla nas, neurotypowych, możemy z tego czerpać ogromne korzyści.


Gorąco polecam. Duża lektura, ale bardzo fajna i wartościowa. Każdy zainteresowany rozwojem powinien, w mojej ocenie, mieć ją na półce.


Poziom: S2 – cenne dla laików i dla osób bardziej doświadczonych

Ocena: 5/5 – najlepsze znane mi wprowadzenie do tematu. Jeśli chcesz od zera zrozumieć spektrum autyzmu, to materiał dla Ciebie.

Książkę możesz kupić np. tutaj


Rekrutacja na wiosennego Praktyka Beyond NLP już się rozpoczęła :) Zarezerwuj swoje miejsce już teraz i skorzystaj ze zniżki w przedpłacie! Więcej informacji znajdziesz na BeyondNLP.pl


Jeśli lubisz te materiały, polub i fanpage bloga :)


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis