Recenzja

Czy jesteś tym, który puka?

Dariusz Użycki

(Dziękuję wydawnictwu Słowa i Myśli za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.).

„Czy jesteś tym, który puka”  to dość typowy poradnik rozwojowy, skupiony nieco na ogólnym dbaniu o siebie w życiu, a nieco na rozwoju kariery. Zaczyna od w miarę sensownego podziału życia na różne sfery i sugestii, by zadbać o poszczególne, po czym wchodzi w, z braku lepszego terminu, szczegóły. Książkę kończy dłuższy materiał n.t. planowania kariery.

Dlaczego „z braku lepszego terminu szczegóły”? Cóż, książka dość mocno jedzie na truizmach. Do tego stopnia, że przyznam, że nie jestem w stanie sobie wyobrazić kto mógłby być jej docelowym odbiorcą. Mam trochę wrażenie, jakby autor pisał ją pod potrzeby siebie sprzed lat. Trudno mi bowiem inaczej pogodzić bardzo, bardzo podstawowy zakres porad, z odbiorcą, który jest domyślnie tak zajęty, że trzeba mu przypominać by – dosłownie – zjadł jeden ciepły posiłek w ciągu dnia. Nie jest to zła porada, tylko, kurcze, kto jej potrzebuje tak naprawdę? To taki poziom zdroworozsądkowego truizmu, że poświęcenie mu dwóch stron. A duża część książki jest pisana do takiej domniemanej osoby.

Tak jak pisałem, truizmy te w większości nie są złe, choć niestety boli sposób ich uzasadniania. Autor regularnie sięga po retorykę typu „cóż, Francuzi jako jedyni mieli kadencję prezydencką dłuższą niż 5 lat, ale oni też ją skrócili, więc to wskazuje, że pięć-sześć lat jest optymalnym czasem do funkcjonowania na danym stanowisku…” Argh. Na szczęście same porady w większości są w miarę sensowne, choć sposób ich uzasadniania jest po prostu bolesny.  (Są też wyjątki, w rodzaju „Do którego z pingwinów z madagaskaru jestem bardziej podobny, bo to są typy osobowości.” Argh. Takie odloty bolą.) Autor deklaruje też, że nie będzie robił książki o sobie i swoich doświadczeniach, ale niestety jest tego całkiem sporo. Wciąż też nie jestem pewien skąd konkretnie wziął się tytuł, o co chodzi z tym pukaniem. Jeśli zostało to wyjaśnione, to tak skutecznie, że tydzień po lekturze nie mam pojęcia o czym mowa.

Prawdę mówiąc, ciężko mi się tu coś więcej rozpisać. Widzisz… Zwykle, gdy recenzuję książkę na blogu, to albo bardzo na nią klnę, albo bardzo chwalę. Rzadko kiedy wpada mi do recenzji książka po prostu przeciętna. Tym razem jednak tak było po prostu bardzo, bardzo przeciętnie. Ani nie polecam, ani nie odradzam. Krzywdy sobie tą książką zbytniej nie zrobicie, skorzystać też zbytnio nie skorzystacie. Po prostu jest.

A, techniczna uwaga – drogie wydawnictwo Słowa i Myśli, poślijcie na reedukację osobę odpowiedzialną u Was za skład. Tą książkę czyta się bardzo, bardzo ciężko.  Otóż ktoś błyskotliwie wpadł na pomysł długich paragrafów bez wcięć. To się może sprawdzać na stronach internetowych, ale w fizycznej książce potężnie męczy.


Poziom: S1 – bardzo podstawowa lektura

Ocena: 2,5/5 – książka po prostu bardzo, bardzo przeciętna

Książkę możesz kupić np. tutaj


Lean Actions  - chcesz zoptymalizować swoje działanie, tak by łatwiej, szybciej i pełniej realizować swoje zamierzenia? Ten kurs zapewni Ci narzędzia do realizacji tego celu. Trzy intensywne dni poświęcone wprowadzeniu podejścia Lean Mind do Twoich codziennych działań. Już w październiku w Warszawie! Kurs dostępny jest samodzielnie, lub jako fragment szerszego cyklu Lean Mind Experience


Podziel się tym tekstem ze znajomymi:
Następny wpis
Poprzedni wpis